To były wielkie chwile dla historii motorsportu w stolicy Argentyny. W piątkowy wieczór w Buenos Aires 96-letni Sobiesław Zasada wystartował w dwudziestej trzeciej edycji rajdu Gran Premio Argentino Histórico. Najbardziej utytułowany polski kierowca rajdowy powrócił tym samym na trasy imprezy, w której odniósł spektakularne zwycięstwo dokładnie 59 lat temu.
Polski weteran bierze udział w zmaganiach jako gość specjalny i choć nie podlega klasyfikacji generalnej, jego pojawienie się na liście startowej wzbudziło ogromne zainteresowanie mediów oraz lokalnej społeczności.
Powrót legendy po 59 latach od historycznego triumfu
Triumf Sobiesława Zasady w Ameryce Południowej w 1967 roku na stałe zapisał się w kronikach światowego sportu motorowego. Polski kierowca, prowadząc wówczas Porsche 911, pokonał ponad 300 rywali w morderczym wyścigu przez bezdroża i górskie szlaki Argentyny. To właśnie wtedy tamtejsza prasa i kibice nadali mu przydomek „El Polaco Volador”, czyli „Latający Polak”. Sukces ten odbił się wówczas szerokim echem nie tylko w środowisku sportowym, ale stał się również źródłem wielkiej dumy dla licznej argentyńskiej Polonii.
Podczas uroczystego rozpoczęcia tegorocznej edycji polski zawodnik podkreślił szczególne znaczenie tamtych zawodów w swojej wieloletniej karierze.
Rajd, który wygrałem w 1967 roku, był dla mnie jedną z najważniejszych imprez w życiu. Moje zwycięstwo wywołało sensację nie tylko w świecie sportu. Argentyńska Polonia wręcz nie mogła pozbierać się ze szczęścia. Teraz chcę przejechać ten rajd jako 96-latek. A kto wie, może wrócę tu jeszcze w wieku 100 lat – powiedział Sobiesław Zasada podczas ceremonii startowej.
Pamięć o sukcesie sprzed niemal sześciu dekad została także oficjalnie uhonorowana przez lokalny oddział niemieckiego producenta sportowych aut. Na kilka dni przed rozpoczęciem zawodów w salonie Porsche Center Buenos Aires zaprezentowano wierną replikę historycznego Porsche 911 z numerem 405, dokładnie takiego, jakim Polak wywalczył zwycięstwo w 1967 roku.
Wyścigowa technologia i specyfika rywalizacji w Ameryce Południowej
Do pokonania tegorocznego wyzwania Sobiesław Zasada zasiadł za kierownicą specjalnie przygotowanego egzemplarza Porsche 911 Dakar. Samochód został oznaczony symbolicznym numerem bocznym 405, nawiązującym do triumfu z 1967 roku. Na prawym fotelu rajdowej maszyny zasiada Krzysztof Bąk, wieloletni partner biznesowy Zasady, który pełni rolę pilota w tej wymagającej podróży.
Gran Premio Argentino Histórico gromadzi na starcie unikalne i zabytkowe konstrukcje, a w tegorocznej odsłonie imprezy w szranki stanęły łącznie 104 załogi. Rywalizacja nie polega na osiąganiu maksymalnych prędkości, lecz jest rozgrywana w formule rajdu na regularność, w ścisłej zgodności z krajowymi przepisami ruchu drogowego. Uczestnicy muszą wykazać się precyzją nawigacyjną i idealnym utrzymywaniem zadanego tempa na wyznaczonych próbach, co przy wymagających warunkach terenowych i klimatycznych stanowi poważną próbę wytrzymałości zarówno dla maszyn, jak i kierowców.
Uroczysty start w Buenos Aires i reakcje gospodarzy
Inauguracja rajdu miała wyjątkowo uroczysty charakter i odbyła się na rampie zlokalizowanej przed zabytkową siedzibą Automóvil Club Argentino przy prestiżowej Avenida del Libertador w stolicy kraju. Wśród licznie przybyłych oficjeli i pasjonatów motoryzacji obecny był prezydent miasta Buenos Aires Jorge Macri, który osobiście powitał polską załogę, wskazując na trwały ślad, jaki Zasada pozostawił w historii argentyńskiej metropolii, oraz doceniając jego powrót w wielkim stylu.
Wokół rampy startowej zgromadziły się tłumy mieszkańców Buenos Aires. Wielu z nich ze wzruszeniem podchodziło do polskiego weterana, a w gronie kibiców nie brakowało świadków historycznego rajdu z 1967 roku, którzy osobiście pamiętali triumf „Latającego Polaka” i pragnęli uwiecznić to ponowne spotkanie na wspólnych fotografiach.
Wydarzenie zyskało również obszerny oddźwięk w mediach południowoamerykańskich. Jeden z najważniejszych argentyńskich dzienników, „La Nacion”, podkreślił na swoich łamach, że powrót polskiej legendy stanowi główną i wyjątkową atrakcję tegorocznego wyścigu, zaznaczając, iż Zasada po raz kolejny zmierzy się z trasą, która przed laty uczyniła z niego postać o wymiarze historycznym.
Przebieg trasy, etapy zmagań i organizacja wyprawy
Przed uczestnikami tegorocznej edycji wyznaczono wymagający dystans liczący łącznie 3351 kilometrów, który został podzielony na sześć zróżnicowanych etapów. Po piątkowej ceremonii oficjalne ściganie rozpoczęło się w sobotę w miejscowości Luján. Pierwsza próba drogowa liczyła 695 kilometrów i zaprowadziła zawodników do Alta Gracia w prowincji Córdoba.
W kolejnych dniach kolumna rajdowa skieruje się na północ w stronę Catamarki, gdzie zaplanowano rozegranie dwóch etapów przedzielonych dniem zasłużonego odpoczynku. W drugiej części imprezy załogi pokonają trasę prowadzącą przez San Juan, natomiast wielki finał zmagań zaplanowano na 25 września, kiedy to uczestnicy osiągną linię mety w Córdobie.
Nad sprawnym przebiegiem zawodów czuwa Automóvil Club Argentino, odpowiadający za koordynację organizacyjną i logistyczną całej trasy. Wyprawa polskiej legendy rajdów spotkała się również ze znaczącym wsparciem instytucjonalnym oraz technicznym. Udział Sobiesława Zasady w argentyńskim klasyku został objęty patronatem honorowym przez Ministerstwo Sportu i Turystyki Rzeczypospolitej Polskiej oraz Ambasadę RP w Buenos Aires. Za zaplecze techniczne i odzieżowe odpowiada marka 4F, natomiast pełne wsparcie serwisowe na trasie rajdu gwarantują specjaliści z Porsche Argentina.


