Świat kolekcjonerów samochodów wstrzymał oddech na wieść o nadchodzącej licytacji znaczącej części prywatnej kolekcji Magnusa Walkera, jednego z najbardziej rozpoznawalnych entuzjastów marki Porsche na świecie. Walker podjął decyzję o wystawieniu na sprzedaż osiemnastu starannie wyselekcjonowanych pojazdów ze swojego garażu.
Wydarzenie to, organizowane przez renomowany dom aukcyjny RM Sotheby’s, odbędzie się w formie licytacji online w dniach od 18 do 25 marca 2026 roku. Dla wielu pasjonatów jest to niepowtarzalna okazja do nabycia maszyn, które przez lata kształtowały unikatowy styl modyfikacji typu „outlaw”, łączący klasyczną inżynierię z Zuffenhausen z buntowniczą estetyką Los Angeles.
Strategiczne odchudzenie garażu i przekrój historii marki
Decyzja Walkera o sprzedaży tak dużej liczby samochodów naraz jest postrzegana jako historyczny moment dla społeczności miłośników aut chłodzonych powietrzem. Wybrane na aukcję egzemplarze reprezentują niemal sześć dekad historii Porsche, od najwcześniejszych modeli 911 z krótkim rozstawem osi, po nowoczesne wersje GT.
Choć kolekcja Magnusa kojarzona jest głównie z silnikami umieszczonymi z tyłu, licytacja obejmuje również modele z silnikami z przodu, takie jak Porsche 928, 944 Turbo oraz 924 Turbo. Większość oferowanych samochodów to konstrukcje, które Walker osobiście modyfikował lub doprowadzał do stanu zgodnego ze swoją wizją artystyczną, co nadaje im dodatkową wartość kolekcjonerską wykraczającą poza same parametry techniczne.
Perły w koronie: Carrera 2.7 MFI oraz rzadkie modele GT
Wśród osiemnastu samochodów wystawionych na sprzedaż znajduje się kilka wyjątkowych pereł, które z pewnością wywołają zaciętą walkę licytatorów. Najwyżej wycenianym obiektem jest Porsche 911 Carrera 2.7 MFI z 1976 roku w specyfikacji europejskiej. Jest to jeden z zaledwie 113 wyprodukowanych egzemplarzy z ostatniego roku produkcji tej serii, wyposażony w legendarny silnik z mechanicznym wtryskiem paliwa, identyczny z tym, który montowano w słynnym modelu 2.7 RS. Eksperci szacują, że cena tego auta może osiągnąć pułap 250 000 dolarów. Innym niezwykle rzadkim pojazdem jest egzemplarz 911 z 1965 roku, będący zaledwie 310. wyprodukowanym modelem w historii tej linii. Ofertę uzupełniają potężne maszyny chłodzone cieczą, w tym Porsche 911 GT2 z 2002 roku oraz GT3 z rocznika 2004, co pokazuje ewolucję upodobań Walkera na przestrzeni lat.
Ponad sto lotów pamiątek i części zamienne dla pasjonatów
Aukcja zatytułowana „The Outlaw Collection” to nie tylko samochody, ale również potężny zbiór przedmiotów związanych z kulturą motoryzacyjną i osobistym życiem brytyjskiego projektanta. Oprócz pojazdów pod młotek trafią aż 144 loty zawierające części zamienne, akcesoria oraz unikatowe pamiątki. Kolekcjonerzy będą mogli licytować między innymi rzadkie gaźniki, tłoki, felgi oraz kierownice marki MOMO sygnowane nazwiskiem Walkera. Dużym zainteresowaniem cieszą się także przedmioty pochodzące z kolaboracji z globalnymi markami, takie jak buty Nike SB Dunk czy prototypy modeli Hot Wheels. Jedną z najbardziej niecodziennych propozycji jest tak zwany „Urban Outlaw Starter Kit”, czyli kompletne nadwozie modelu 911 L z 1968 roku sparowane z dwulitrowym silnikiem i zestawem części niezbędnych do rozpoczęcia własnego projektu.
Symboliczna metamorfoza i „zrzucanie skóry”
Sam Magnus Walker tłumaczy swoją decyzję o wyprzedaży części zbiorów potrzebą życiowej zmiany i rozpoczęcia nowego rozdziału. Opisuje ten proces jako „zrzucanie skóry” lub rodzaj ponownych narodzin, podkreślając, że hobby, które wymknęło się spod kontroli, zaczęło w pewnym sensie definiować jego tożsamość w sposób zbyt ograniczający. Walker zaznacza jednak, że nie wyprzedaje całej swojej kolekcji i nie zamierza rezygnować z pasji do Porsche. Sprzedaż ma mu pozwolić na odzyskanie przestrzeni – zarówno fizycznej w jego słynnym lofcie w Los Angeles, jak i mentalnej – na nowe projekty, które niekoniecznie muszą być związane wyłącznie z jedną marką czy typem napędu.
Rynek kolekcjonerski w obliczu wielkiego wydarzenia
Zapowiedziana licytacja jest uważnie śledzona przez analityków rynku samochodów klasycznych, ponieważ wynik sprzedaży aut Walkera może być barometrem zainteresowania modelami typu „outlaw” w 2026 roku. Fakt, że wiele pojazdów oferowanych jest bez ceny minimalnej (bez rezerwy), dodatkowo podgrzewa atmosferę, dając szansę na licytację od symbolicznych kwot. Provenancja, czyli udokumentowane pochodzenie z kolekcji tak wpływowej postaci, jest czynnikiem, który zazwyczaj znacząco podnosi wartość końcową przedmiotów. Zainteresowani nabywcy muszą przejść proces rejestracji na platformie cyfrowej RM Sotheby’s, co obejmuje weryfikację bankową i tożsamości, zanim wirtualne drzwi aukcji otworzą się dla licytujących w najbliższą środę.
fot. RM Sotheby’s


