Porsche 911 Dakar RED58 Special w hołdzie Sobiesławowi Zasadzie

Porsche 911 Dakar RED58 Special w hołdzie Sobiesławowi Zasadzie

Porsche Polska prezentuje wyjątkowy, indywidualnie skonfigurowany model Porsche 911 Dakar, który swoją specyfikacją nawiązuje do kultowego rajdu sprzed 55 lat. Fabryczna załoga Porsche w składzie z Sobiesławem Zasadą jako kierowcą i Markiem Wachowskim w roli pilota wygrała etap po bezdrożach Australii. 911 zostało skonfigurowane w ramach fabrycznego programu Sonderwunsch.

Ten rok przebiega w Porsche pod znakiem licznych jubileuszy. Przede wszystkim marka ze Stuttgartu-Zuffenhausen świętuje 75 lat swoich samochodów sportowych, bowiem to w 1948 r. na drogi wyjechało pierwsze Porsche 356 skonstruowane przez Ferry’ego Porsche. Z kolei 60 lat temu na targach motoryzacyjnych we Frankfurcie zaprezentowano najbardziej kultowy model w dziejach marki – Porsche 911.
Również w Polsce mamy tego roku kilka okrągłych rocznic. 20 lat temu oficjalnie zarejestrowano Porsche Club Poland. A przed 55 laty Polacy zapisali się złotymi zgłoskami w dziejach marki, zajmując wysokie, czwarte miejsce w morderczym maratonie rajdowym na trasie Londyn-Sydney za kierownicą 911 pierwszej generacji.

Hołd Zasadzie i Wachowskiemu
Do tych pięknych kart historii Porsche nawiązuje teraz stworzone przez Porsche Polska we współpracy z fabryką w Stuttgarcie-Zuffenhausen w ramach programu Sonderwunsch czerwone Porsche 911 Dakar z numerem 58 na drzwiach. – Idea stworzenia specjalnej edycji 911 związanej z Sobiesławem Zasadą sięga 2014 roku, kiedy do polskiej oferty trafiło Porsche 911 Carrera S Martini Racing Edition. Tak zrodziło się nasze marzenie o zaprojektowaniu wyjątkowej, „polskiej” edycji 911 – mówi Wojciech Grzegorski, dyrektor marki Porsche w Polsce.

Koncepcja stworzenia takiego auta była wciąż obecna i cyklicznie podnoszona na spotkaniach strategicznych. Wyraźniej zaczęła krystalizować się jednak w trakcie realizacji filmu dokumentalnego „RED58” o poszukiwaniach historycznego rajdowego 911, którym Sobiesław Zasada z Markiem Wachowskim wystartowali w rajdzie Londyn-Sydney 1968. Zainteresowanie niesamowitym wyczynem polskich sportowców dodatkowo wzmogły artykuły tworzone na potrzeby lokalnej edycji magazynu Porsche „Christophorus” – na czele z rozmową z legendarnym rajdowcem.

– Gdy pojawiły się zapowiedzi 911 Dakar, nie było już wątpliwości, na jakim wariancie powstanie specjalna edycja 911 Dakar RED58 Special, nawiązująca do czerwono-pomarańczowego samochodu, którym Sobiesław Zasada i Marek Wachowski przejechali rajdowy szlak wiodący z Wielkiej Brytanii do Australii – dodaje Grzegorski.

Polskie Porsche 911 Dakar RED58 Special
Konfigurowanie auta rozpoczęło się pod koniec 2022 r. Przedstawiciele Porsche Polska odwiedzili manufakturę Porsche w Stuttgarcie-Zuffenhausen i wspólnie z ekspertami programu Sonderwunsch zastanawiali się na najdrobniejszymi elementami przyszłego samochodu. Chodziło o to, by stworzyć model z jednej strony inspirowany historycznym pojazdem Zasady i Wachowskiego, a z drugiej – zupełnie wyjątkowy i niepowtarzalny.

Jednym z największych wyzwań był dobór koloru lakieru. Oryginalny samochód rajdowy z 1968 r. pomalowany był na kolor Blood Orange. Można by go odtworzyć w ramach programu Paint to Sample Plus, jednak w tym wypadku ze względu na ograniczenia czasowe zdecydowano się na skorzystanie z ręcznego lakierowania samochodu. Numer startowy 58 na drzwiach oraz napis „Poland” nad grillem tylnej pokrywy nie są naklejane, ale powstały w procesie ręcznego malowania.

O unikalnym charakterze samochodu stanowią między innymi projektory LED w drzwiach z indywidualną grafiką przedstawiającą logo maratonu Londyn-Sydney. O rajdowej przeszłości przypominają ucha holownicze w kolorze żółtym, klatka bezpieczeństwa oraz w pełni kubełkowe, sportowe fotele z pepitą oraz zagłówkami ze specjalnym haftem. Do dawnych czasów nawiązują też lakierowane oznaczenia modelu i marki w kolorze złotym, a także reflektory przednie z całkowicie chromowanym wykończeniem. Felgi i klamki drzwi lakierowane są na kolor Brilliant Silver. Wisienką na torcie jest spersonalizowana, chromowana plakietka RED58 na słupkach B z autografem Sobiesława Zasady. Podpis legendarnego polskiego rajdowca jest też wytłoczony na pokrywie schowka w konsoli środkowej.
W sumie Porsche 911 Dakar RED58 Special ma ponad pół setki indywidualnych opcji – w tym personalizowane dywaniki podłogowe z indywidualną grafiką na skórzanej wstawce – London-Sydney Marathon, krzyżowe przeszycia czarnej, skórzanej tapicerki, a nawet zatyczki wentyli w oponach z numerem 58.

Dodatkowe akcesoria i zegarek Porsche Design Chronograph 911 Dakar
Porsche 911 Dakar RED58 Special został również bogato wyposażony w akcesoria z gamy Porsche Tequipment. Począwszy od chlapaczy z wytłoczeniem 911 Dakar, poprzez kanister na paliwo i kanister na wodę pitną, składaną łopatę po podkładki trakcyjne. Akcesoria można umieścić na specjalnie przeznaczonym do tego koszu dachowym, który wyposażony jest w dodatkowe oświetlenie. Wszystkie te elementy mają zachęcić kierowcę do odkrywania nowych dróg poza utartymi szlakami. Do nocowania w terenie świetnie nadaje się namiot dachowy, który również można zainstalować na dachu terenowego 911.

Dodatkowo do samochodu inspirowanego występem Sobiesława Zasady i Marka Wachowskiego w maratonie Londyn-Sydney stworzony został wyjątkowy zegarek Porsche Design Chronograph 911 Dakar, limitowany do jednej sztuki o oznaczeniu 058. Cała seria chronografów dla modelu 911 Dakar wyposażona jest w pierwszą na świecie kopertę chronografu zrobioną z węglika tytanu. Ten rewolucyjny materiał jest jeszcze lżejszy od tytanu, a jego odporność wzbudziłaby zazdrość wielu kierowców startujących w Rajdzie Dakar. Dwa wysokiej jakości zegarki inspirowane konkretnymi modelami sportowych samochodów i w wielu detalach nawiązujące do swoich pierwowzorów. Limitowana seria obejmująca 2500 sztuk jest zarezerwowana wyłącznie dla właścicieli Porsche 911 Dakar i Porsche 911 Dakar Rallye Design.

Zasada i Wachowski – australijscy bohaterowie
Maraton Londyn-Sydney liczył ponad 16 tys. km. Pierwsze 10 tysięcy zawodnicy przejechali w 5 dni, praktycznie bez przerw, pokonując Alpy, Bałkany, góry Iranu, Pakistanu i Afganistanu. W Bombaju załadunek na statek i 10 dni rejsu do Zachodniej Australii. W Perth rajdowcy czekał ich najtrudniejszy etap: jadąc non stop, mieli przeciąć cały kontynent, by po trzech dobach dotrzeć na metę na przedmieściach Sydney. W stawce mieszanka profesjonalistów, romantycznych amatorów i celebrytów. Nietypowo jak na rajdy samochodowe, dominują duże, zazwyczaj czterodrzwiowe samochody – aby pomieścić trzyosobowe załogi. Kiedy jeden prowadzi, a drugi pilotuje, trzeci śpi. W mniejszych autach dwuosobowe załogi twardzieli, którzy nie mają komfortu odpoczynku podczas jazdy. Wśród nich trzy załogi w Porsche 911, specjalnie przygotowanych przez fabryczny dział sportu. W owym czasie panowało przekonanie, że model 911 jest zbyt delikatny do rajdów. Polak Sobiesław Zasada odegrał kluczową rolę w zmianie tego nastawienia. Za kierownicą Porsche 911 ukończył morderczy rajd Akropolu, z którego średnio połowa samochodów wracała w częściach. Potem praktycznie bez wsparcia wygrał Gran Premio Argentyny. Dzięki Zasadzie fabryka zbierała cenne doświadczenie i z wolna rodziła się legenda Porsche 911 jako najskuteczniejszego i najbardziej wszechstronnego auta sportowego w historii.

Porsche zaangażowało się w udział w maratonie Londyn-Sydney. Błękitne 911 z numerem startowym 59 poprowadził Brytyjczyk Terry Hunter. Krwawo-pomarańczowym 911 S z numerem 55 jechał Edgar Herrmann, doświadczony zawodnik z Kenii. Takim samym wozem z numerem 58 pojechali Polacy: Sobiesław Zasada oraz drugi kierowca, pilot, do tego świetny dziennikarz i fotograf Marek Wachowski. Polacy mieli zapewnione auto i serwis na trasie. Wsparcie zapewnił też Castrol. Automobilklub Polski pokrył inne koszty, w tym trening przed rajdem. Jednak tutaj Polacy byli na straconej pozycji. Podczas gdy zawodnicy z Zachodu bez ograniczeń trenowali każdy kilometr trasy rajdu, Polacy załatwiali wizy, bilety i pozwolenia na zakup walut obcych. Zostało tak mało czasu, że postanowili przetrenować tylko etap australijski.

Podczas rajdu z Londynu do Bombaju Zasada z Wachowskim jechali w ciemno. Etap australijski rozpoczęli dopiero na trzynastym miejscu. Ale tu pokazali prawdziwą klasę. Wygrywają większość etapów, a Porsche #58 pięło się w górę klasyfikacji. Kolejni konkurenci odpadali, a Zasada z Wachowskim jechali jak natchnieni. Wprawdzie silnik Porszaka miał dosyć australijskiego kurzu i pożerał prawie litr oleju na każde 100 kilometrów, tym niemniej auto okazało się niebywale solidne. Na mecie zameldowali się na gorzkim dla każdego sportowca czwartym miejscu, ale zostali obwołani bohaterami Australii.

Odnalezione po latach – film „RED58”
Niestety, samochody Porsche uczestniczące w maratonie nie wracały już do Europy. Były sponiewierane po tysiącach kilometrów ostrej, sportowej jazdy po bezdrożach i po prostu nie opłacało się ich przewozić statkiem przez pół globu. Również „RED58” został w Australii i… zaginął.

Ta historia od małego fascynowała filmowca Andrzeja Ślązaka i dziennikarza Wojciecha Jureckiego. 50 lat później wyruszyli na poszukiwanie „RED58”. Od Krakowa, przez Londyn i Stuttgart, aż po Melbourne i Sydney, zbierali informacje mogące naprowadzić na trop zaginionego bohatera. Sobiesław Zasada i Marek Wachowski z werwą opowiadali i o trudnościach jakie spotkali przed rajdem i w trakcie jego trwania. Autorzy zgłębiali nieznane dotąd materiały, zdjęcia i dokumenty w archiwach firmy Porsche. Spotkali mechanika, który w 1968 roku budował ten wyjątkowy pojazd w fabryce Porsche, a kilka tygodni później wyruszył do Australii, żeby go serwisować na trasie rajdu. Rozmawiali z entuzjastami w Australii, którzy także od lat tropili historyczne auto.

W 2022 r. w Australii odbył się rajd upamiętniający maraton z 1968 r. Historyczne rajdówki pokonały kontynent tą samą trasą, co 54 lata wcześniej. Autorzy towarzyszyli im z kamerą, na nowo odkrywając ducha szalonej przygody sprzed lat.

Nagrodą za te wysiłki były odnalezienie wraku bohaterskiego samochodu, którym przed laty polska załoga pokonała pół świata. Autorzy dotarli do właściciela, który dzięki temu postanowił uratować historyczne auto. Spotykamy je jeszcze raz po spektakularnej odbudowie. Bohater rajdu Londyn-Sydney zostaje przywrócony do życia po latach zapomnienia, a o tych poszukiwaniach powstaje właśnie film dokumentalny „RED58”.

Kronika Porsche. Polskie historie
Równocześnie z premierą Porsche 911 Dakar RED58 Special zaprezentowana została publikacja, która przez pryzmat polskich wątków w historii marki ze Stuttgart-Zuffenhausen pokazuje, jak rodziły się wielkie sukcesy na bezdrożach Ameryki Południowej, Afryki czy Australii. Książka w twardej oprawie wydana jest na wysokiej jakości kredowym papierze i zawiera 255 czarno-białych oraz kolorowych zdjęć, z których wiele zostało opublikowane po raz pierwszy. Na niemal 200 stronach znajdują się również ponad 80 dokumentów prezentujących zarówno komunikację wewnętrzną w firmie Porsche, jak i korespondencję z zawodnikami oraz świadomi i lokalnymi władzami sportów motorowych, w tym z kraju nad Wisłą.

Postacią wiodącą powyższego wydania jest oczywiście Sobiesław Zasada, którego chęci, upór i odwaga pozwoliły odnieść Porsche pionierskie sukcesy w rajdach samochodowych. Książka zawiera jednak dziesiątki śladów związków z marką Porsche innych polskich legend świata sportu samochodowego jak Włodzimierz Markowski, Adam Smorawiński czy Marek Wachowski. Wieloetapowy proces poszukiwania informacji w historii niemieckiego producenta samochodów sportowych pozwolił odnaleźć w archiwach nigdy wcześnie niewywołane w wersji cyfrowej zdjęcia, klisze, setki dokumentów oraz notatek, a także archiwalnych publikacji. Całość została wzbogacona o odnalezione w naszym kraju publikacje oraz zdjęcia.

„Kronika Porsche. Polskie historie” opierając się zarówno na wspomnieniach bezpośrednich świadków tych wydarzeń, dziennikarzy, fotografów, jak i firmowych dokumentach do tej pory spokojnie spoczywających w teczkach, po raz pierwszy tak dokładnie przedstawia epizody polskich związków z firmą Porsche w latach 60. i 70., którymi żyli wszyscy miłośnicy motoryzacji. Publikacja wydana we współpracy z Volkswagen Financial Services została wydana w limitowanej ilości egzemplarzy zarówno w języku polskim, jak i angielskim, a każdy z egzemplarzy posiada dedykowane etui.

OPorsche Sonderwunsch
Kiedy jest się marką taką jak Porsche, która od dawna karmi pasję swoich fanów, nie jest zaskoczeniem, że są klienci chcący stworzyć nowy samochód, który odzwierciedla ich osobowość w najdrobniejszych szczegółach. Aby zaspokoić te pragnienia, w latach 70. ustanowiono program Sonderwunsch, którego celem było urzeczywistnienie takich marzeń. Oznaczająca dosłownie w języku niemieckim „specjalne życzenia”, nazwa ta pojawiła się po raz pierwszy w 1978 r. wraz z założeniem Porsche Sonderwunschabteilung, które zajmowało się specjalnymi modyfikacjami i konwersjami pojazdów seryjnych – nawet niestandardowych, jednorazowych modeli Porsche.

Dziś termin ten oznacza program Porsche, w którym niemal wszystko jest możliwe. Niezależnie od tego, czy chodzi o fabryczne zamówienie niestandardowego koloru i materiału podczas produkcji pojazdu (Factory Comission), indywidualizację już wyprodukowanego samochodu (Factory Re-Comission), czy też zupełnie wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju pojazd (Factory One-Off, w którym można nawet stworzyć zupełnie nowe części), rzemieślnicy i inżynierowie Porsche Sonderwunsch mogą to urzeczywistnić.

Każdy klient zasadniczo staje się częścią samej firmy, przyjmując rolę kierownika projektu dla własnego pojazdu. Jest jak pracownik i właściciel Porsche jednocześnie. Uzyskuje niesamowity wgląd w proces, uzyskując dostęp do obszarów działalności firmy zwykle zarezerwowanych dla wewnętrznych ekspertów i inżynierów. Jest zaangażowany w cały proces. Istnieją dwie główne fazy: pierwsza to faza koncepcyjna, która zwykle trwa rok w przypadku Factory One-Off, a następnie faza realizacji, w której budowany jest samochód zgodnie z ostatecznie uzgodnioną koncepcją. Klient jest zaangażowany od samego początku, ponieważ to w końcu jego pomysł. Wspólnie z nim pracownicy Porsche opracowują koncepcję i tworzą samochód pod kątem stylizacji. Przechodzą przez decyzje techniczne i specyfikacje, aż po kreatywny kierunek.

Premiera | GT3 w programie Sonderwunsch na 30-lecie Supercupu

Premiera | GT3 w programie Sonderwunsch na 30-lecie Supercupu

Porsche Supercup ochodzi w tym roku 30 urodziny. Z tej okazji w programie Sonderwunsch stworzono absoltunie unikatowe 911 GT3.

Już od 30 lat puchar Porsche Supercup należy do najbardziej znanych, a jednocześnie najbardziej wymagających serii wyścigowych na świecie. Rywalizacja nowym 911 GT3 Cup na legendarnych torach, takich jak Monte Carlo czy Silverstone, w ramach programu wsparcia Grand Prix Formuły 1 to spełnienie marzeń wielu kierowców. Organizatorzy międzynarodowego pucharu postanowili uczcić tę wyjątkową rocznicę szczególnym „prezentem”: menedżerowie projektu z oddziału Porsche Motorsport zlecili specjalistom z Porsche Exclusive Manufaktur kompleksową personalizację wyprodukowanego już 911 GT3 na bazie 911 GT3 Cup. Auto otrzymało specjalne barwy z okazji 30-lecia Supercup.

Unikatowy egzemplarz powstał w ramach nowego programu Sonderwunsch, w ciągu niespełna 6 miesięcy, jako „zlecenie pofabryczne Sonderwunsch” (ang. Sonderwunsch Factory Re-Commissioning). Łączy ono modernizację wyprodukowanego już seryjnego samochodu Porsche z dodatkową indywidualizacją – innymi słowy, modyfikacje techniczne idą tu w parze ze zmianami koncepcji kolorystycznej nadwozia i wnętrza. W przypadku jubileuszowego 911 GT3 prace objęły spektakularny lakier, bazujący na ośmiu odcieniach, w połączeniu ze specjalnym logo oraz „pikselową” grafiką m.in. na tylnych błotnikach. Na tylnym zderzaku złotą czcionką wypisano nazwiska wszystkich 29 dotychczasowych mistrzów Porsche Supercup.

„Każdy projekt Sonderwunsch jest czymś wyjątkowym – nie tylko dla klientów, ale także dla nas” – powiedział Alexander Fabig, wiceprezes ds. indywidualizacji oraz Porsche Classic. „Nowe projekty to nowe wyzwania i za każdym razem uczymy się czegoś nowego. Dotyczy to również tego 911 GT3, stworzonego na 30-lecie Porsche Supercup”.

„Napięty harmonogram, wysokie standardy techniczne i świetny duch zespołu, który ostatecznie zawsze doprowadzi nas do mety – to coś, co dotychczas widziałem tylko w świecie motorsportu” – powiedział Oliver Schwab, menedżer projektu Porsche Mobil 1 Superpuchar. „Praca z Porsche Exclusive Manufaktur przy tym zleceniu była wspaniałym doświadczeniem. A 911 GT3 na 30-lecie Porsche Supercup jest godnym ambasadorem naszego pucharu w tym jubileuszowym roku. Porsche Supercup zapisało się w historii sportu motorowego – i jeszcze wiele przed nami. Mówimy »wszystkiego najlepszego« i czekamy na wiele kolejnych lat ścigania się na najsłynniejszych torach wyścigowych świata”.


Na początek specjalny egzemplarz będzie można zobaczyć podczas wyścigów Porsche Mobil 1 Supercup. Od późnego lata ma być także prezentowany w Porsche Museum oraz CityLife Showroom w Mediolanie, obok VIP-owskiej maszyny 911 GT3 Cup, która stanowi kluczowy element komunikacji Porsche Supercup. W każdym sezonie ściga się nią powszechnie znany, gościnny zawodnik (lub zawodniczka). Ponadto w  911 GT3 Sonderwunsch wybiorą się na wycieczki byli mistrzowie Supercup, którzy opowiedzą o swoich triumfach i podzielą się szczególnymi wspomnieniami.

Niestandardowe modyfikacje

„Bazą” w przypadku pofabrycznego zlecenia Sonderwunsch było gotowe, seryjne Porsche 911 GT3 – drogowa wersja samochodu wyścigowego wykorzystywanego w Porsche Supercup. W trakcie kilkutygodniowego procesu pojazd został najpierw rozmontowany, a następnie specjalnie zmodernizowany.

 

911 GT3 na 30-lecie Porsche Supercup ma wielokolorowy lakier. Oznacza to, że żaden element na karoserii nie jest pokryty folią ani naklejką. Łącznie do malowania wykorzystano tu osiem odcieni: GT Silver Metallic, Agate Grey Metallic, czarny wykończony na wysoki połysk, Meteorgreymetallic, Parliamentgreymetallic, Volcanogreymetallic, Grigiogranitometallic i Diamondblackmetallic. To samo dotyczy złotych nazwisk 29 poprzednich zwycięzców Supercup; zabezpieczono je bezbarwnym, błyszczącym lakierem.

Największym wyzwaniem w procesie lakierowania było precyzyjne nałożenie kolorowej siatki pikseli na charakterystycznie wyprofilowane panele nadwozia. Zainspirowany VIP-owską maszyną wzór znajduje się za wylotami powietrza w przedniej pokrywie, za przednimi kołami i na tylnych błotnikach. Na drzwiach oraz przedniej pokrywie widnieje rocznicowe logo w postaci dużej, złotej trzydziestki. Po lakierowaniu samochód został ponownie ręcznie zmontowany w Porsche Exclusive Manufaktur i spersonalizowany z wykorzystaniem dodatkowych opcji Sonderwunsch.

We wnętrzu szczególną uwagę zwracają fotele z wytłoczonym rocznicowym logo na zagłówkach, utrzymane w niezależnej konfiguracji kolorystycznej. Materiał Sport-Tex w kolorach czarnym i Aurum na środkowych panelach oraz dopasowana kolorystycznie lamówka w kolorze Mojave Beige nadają im wyjątkowy charakter.

„Prostopadłościenny” wzór w kolorach czarnym i Aurum wykorzystano również na podłokietnikach na panelach drzwi. Na listwie ozdobnej deski rozdzielczej znalazło się rocznicowe logo, a górna część kokpitu oraz panele drzwi i boczne zdobią krzyżowe przeszycia w kolorze Mojave Beige.

 

Co to jest Porsche Supercup?
Porsche Mobil 1 Supercup uchodzi za jedną z najbardziej wymagających jednomarkowych serii na świecie. Wyścigi odbywają się podczas europejskich wydarzeń Mistrzostw Świata Formuły 1 FIA. Tegoroczna edycja obejmuje osiem wyścigów – pierwszy odbył się 24 kwietnia na Imoli we Włoszech. W jubileuszowym sezonie o tytuł walczy łącznie 28 kierowców z ośmiu zespołów. Obok klasyfikacji generalnej oraz tabeli kierowców ProAm prowadzone są klasyfikacja zespołów oraz ranking debiutantów.

Począwszy od sezonu 2021 wyścigowe Porsche 911 GT3 Cup bazuje na obecnej generacji 911 – typie 992. Dysponując mocą około 375 kW (510 KM), zjawiskowo stylizowana maszyna przewyższa swojego bezpośredniego poprzednika o 25 KM. 911 GT3 Cup będzie zasilane paliwem Esso Renewable Racing Fuel (z ang. odnawialne paliwo wyścigowe Esso).

Udany i ceniony program Juniorów Porsche już od 25 lat służy jako trampolina do profesjonalnej kariery kierowcy wyścigowego. Wywodzi się z niego wielu fabrycznych zawodników, w tym mistrzów świata oraz zwycięzców Le Mans. Należą do nich: Timo Bernhard (Junior Porsche w latach 2000-2001), Marc Lieb (2000-2002) i Earl Bamber (2014) – wszyscy trzej przynajmniej raz wygrali legendarny 24-godzinny wyścig Le Mans i zdobyli tytuł w Długodystansowych Mistrzostwach Świata FIA (WEC) za kierownicą Porsche 919 Hybrid.

Czym jest Porsche Exclusive Manufaktur?
Samochód sportowy tak indywidualny jak odcisk palca i tak niepowtarzalny jak styl życia jego właściciela: łącząc pierwszorzędną jakość wykonania z zaawansowaną techniką, oddział Porsche Exclusive Manufaktur tworzy w Stuttgarcie-Zuffenhausen bardzo osobiste auta na zamówienie swoich klientów. Wysoko wykwalifikowani pracownicy z wieloletnim doświadczeniem z niespotykaną atencją traktują każdy detal, a zlecone projekty doskonałą metodami najwyższej klasy ręcznego rzemiosła. Eksperci mają do dyspozycji szeroką gamę możliwości wizualnej oraz technicznej personalizacji nadwozia i wnętrza samochodów Porsche.

W ramach strategii współtworzenia (ang. Co-Creation) producent samochodów sportowych na nowo interpretuje swój legendarny program Sonderwunsch z końca lat 70. Pozwala on na projektowanie zindywidualizowanych, niepowtarzalnych samochodów, współtworzonych przez klienta i profesjonalnie budowanych przez Porsche. Poszerzona oferta dzieli się na zlecenia fabryczne (ang. Factor Commissioning), realizowane bezpośrednio podczas produkcji z myślą o indywidualnych oczekiwaniach w zakresie kolorów i materiałów, na zlecenia pofabryczne (ang. Factory Re-Commissioning) oraz fabryczne unikaty (ang. Factory One-Off) – dwa ostatnie zarezerwowane dla wyprodukowanych już samochodów. O ile zlecenia pofabryczne dotyczą indywidualnych kolorów i materiałów, o tyle fabryczne unikaty opierają się na nowych projektach technicznych.

 

Autor: PS/Porsche | Zdjęcia: Porsche