Wyjątkowe Porsche 928 na stoisku Porsche Club Poland w Poznaniu

Wyjątkowe Porsche 928 na stoisku Porsche Club Poland w Poznaniu

W tym roku Porsche 928 obchodzi 45-lecie produkcji. Nagrodzony tytułem „Car of the Year 1978” (jako pierwszy samochód sportowy w historii plebiscytu) model pozostaje do dziś jednym z najbardziej cenionych przez miłośników klasyków. Z okazji rocznicy podczas Retro Motor Show na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich będzie można obejrzeć niezwykłą wystawę sześciu wariantów Porsche 928.

Porsche 928 początkowo miało być następcą modelu 911, ale niesłabnąca popularność kultowej „jedenastki” sprawiła, że firma nie wycofała się z jej produkcji. Zamiast tego nowe „gran turismo” przez blisko dwadzieścia lat było produkowane równolegle z najsłynniejszym modelem marki.

Prace nad 928 rozpoczęły się w Weissach już w 1972 r. Od początku samochód przełamywał konwencje. Chłodzony cieczą, 4,5-litrowy silnik V8 był wykonany z aluminium – nikt wcześniej w Europie nie wstawił takiej jednostki do produkowanego seryjnie samochodu. Tylna oś została wyposażona w zupełnie nowy typ zawieszenia – tzw. „oś Weissach”, która stabilizowała auto w zakręcie, ograniczając nadsterowność. Lekkie nadwozie wykonano ze stali, aluminium i poliuretanu, co stanowiło niemałe wyzwanie dla lakierników – wtedy jeszcze bowiem nie znali lakieru, który równo pokryłby różne materiały, nie zmieniając odcienia. A ponieważ mówimy o aucie typu „gran turismo”, nie zapomniano o komforcie kierowcy. Duży bagażnik, chłodzony klimatyzacją schowek, regulowany fotel, kolumna kierownicy, a nawet pozycje pedałów, wreszcie specjalne zaprojektowane radio z odtwarzaczem kasetowym – wszystko to stawiało nowy model na zupełnie innej półce niż to, co dotychczas produkowano w Stuttgarcie-Zuffenhausen.

Nikt jednak nie zapomniał o DNA marki – sportowej jeździe. Jak wspominał dyrektor projektu 928 Wolfhelm Gorissen, podczas pierwszych nocnych jazd testowych na oblodzonych drogach Szwarzwaldu, auto prowadziło się „o klasę lepiej niż ówczesne 911”. Łącznie przez prawie dwie dekady sprzedano 61 056 egzemplarzy Porsche 928.
Z okazji 45-lecia wprowadzenia modelu do produkcji, poświęcone mu będzie specjalne stoisko Porsche Club Poland i Porsche Centrum Poznań na rozpoczynających się w piątek targach Retro Motor Show w Poznaniu. W hali nr 5 Międzynarodowych Targów Poznańskich pojawi się w sumie sześć wariantów Porsche 928, częściowo użyczonych przez członków klubu, częściowo sprowadzonych z Muzeum Porsche w Stuttgarcie:

• Porsche 928 S (Muzeum Porsche) – opracowana wiosną 1983 r. wyścigowa odmiana; inicjatorem jej powstania był kierowca fabryczny Porsche Günter Steckkönig; odchudzona o 100 kg dzięki usunięciu zbędnych elementów, wyposażona we wzmocnione zawieszenie i klatkę, z silnikiem mocniejszym o 10 koni mechanicznych, była wciąż bardzo zbliżona do samochodu seryjnego; mimo to na Północnej Pętli Nürburgringu zanotowała znakomity czas 8 min 12 s, a następnie wygrała trzy z pięciu wyścigów w Wielkiej Brytanii.

• Porsche 928 S4 H50 (Muzeum Porsche) – kolejny prototyp na bazie wersji z roku modelowego 1987, również opracowany w USA we współpracy z centralą Porsche w Niemczech; zaprojektowane dla większej wygody pasażerów podróżujących na tylnej kanapie, miało dodatkową parę drzwi, otwieranych „pod wiatr”, i powiększony bagażnik; niestety zawieszenie samochodu nie sprostało wymagającym testom w Porsche i modelu nie wprowadzono do produkcji – w pewnym sensie potomkiem tego „shooting brake’a” są jednak współczesne Porsche Panamera Sport Turismo i Taycan Sport Turismo.
• Porsche 928 S2 (Porsche Club Poland) – ta odmiana była dostępna w latach 1984-1986; zastosowano w niej elektroniczny wtrysk paliwa, wzmocniono hamulce, seryjnie po raz pierwszy w Porsche zastosowano układ ABS; karoseria jest w pełni ocynkowana, a na nadwozie była udzielana 10-letnia gwarancja; auto ma bogate wyposażenie obejmujące w pełni skórzaną tapicerkę wnętrza, elektryczne szyby, lusterka, dach, podgrzewane i elektrycznie sterowane fotele, spryskiwacze reflektorów, klimatyzację i wiele innych.
• Porsche 928 S (Porsche Club Poland) – jesienią 1986 r. miał miejsce duży facelifting modelu 928; auto zyskało bardziej gładką linię nadwozia i nowy kształt spoilerów; zmiany przyczyniły się do obniżenia współczynnika oporu powietrza z 0,38 w modelu s, do 0,34 w modelu s4; pojawił się też zmodernizowany silnik o większej pojemności i czterech zaworach na cylinder; miał on przeprojektowaną głowicę, w której był dodatkowy wałek sterujący zaworami dolotowymi; zastosowano nowe wzory felg i powiększono rozmiar opon; wszystkie te zmiany dały poprawę osiągów i obniżenie zużycia paliwa.
Inną atrakcją na stoisku będzie zupełnie współczesny, całkowicie elektryczny model Porsche Taycan Turbo S Sport Turismo w ciekawym kolorze Nato Olive z palety Paint-to-Sample. Goście targowi będą też mogli zaopatrzyć się w odzież i gadżety z kolekcji Porsche Drivers Selection. Targi Retro Motor Show potrwają od 28 do 30 października.

• Porsche 928 Versuchsfahrzeug (samochód testowy, Muzeum Porsche) – niezwykły, przypominający wehikuł czasu z „Powrotu do przyszłości” egzemplarz służył do badania poziomu hałasu; pojazd opracowano w 1989 r. po wprowadzeniu prawnych limitów hałasu; system pomiarowy, wyposażony we własne zasilanie umieszczono na pojeździe, zaś dane analizowano natychmiast w specjalnym busie.

• Porsche 928 S4 Cabriolet Studie (prototyp cabrioletu, Muzeum Porsche) – na bazie seryjnego pojazdu z roku modelowego 1987 przygotowano w USA wersję z otwieranym dachem; auto było wyposażone w ten sam silnik i zawieszenie, co model podstawowy; kabriolet nigdy jednak nie wszedł do produkcji.

• Porsche 928 S4 H50 (Muzeum Porsche) – kolejny prototyp na bazie wersji z roku modelowego 1987, również opracowany w USA we współpracy z centralą Porsche w Niemczech; zaprojektowane dla większej wygody pasażerów podróżujących na tylnej kanapie, miało dodatkową parę drzwi, otwieranych „pod wiatr”, i powiększony bagażnik; niestety zawieszenie samochodu nie sprostało wymagającym testom w Porsche i modelu nie wprowadzono do produkcji – w pewnym sensie potomkiem tego „shooting brake’a” są jednak współczesne Porsche Panamera Sport Turismo i Taycan Sport Turismo.

• Porsche 928 S2 (Porsche Club Poland) – ta odmiana była dostępna w latach 1984-1986; zastosowano w niej elektroniczny wtrysk paliwa, wzmocniono hamulce, seryjnie po raz pierwszy w Porsche zastosowano układ ABS; karoseria jest w pełni ocynkowana, a na nadwozie była udzielana 10-letnia gwarancja; auto ma bogate wyposażenie obejmujące w pełni skórzaną tapicerkę wnętrza, elektryczne szyby, lusterka, dach, podgrzewane i elektrycznie sterowane fotele, spryskiwacze reflektorów, klimatyzację i wiele innych.

• Porsche 928 S (Porsche Club Poland) – jesienią 1986 r. miał miejsce duży facelifting modelu 928; auto zyskało bardziej gładką linię nadwozia i nowy kształt spoilerów; zmiany przyczyniły się do obniżenia współczynnika oporu powietrza z 0,38 w modelu s, do 0,34 w modelu s4; pojawił się też zmodernizowany silnik o większej pojemności i czterech zaworach na cylinder; miał on przeprojektowaną głowicę, w której był dodatkowy wałek sterujący zaworami dolotowymi; zastosowano nowe wzory felg i powiększono rozmiar opon; wszystkie te zmiany dały poprawę osiągów i obniżenie zużycia paliwa.
Inną atrakcją na stoisku będzie zupełnie współczesny, całkowicie elektryczny model Porsche Taycan Turbo S Sport Turismo w ciekawym kolorze Nato Olive z palety Paint-to-Sample. Goście targowi będą też mogli zaopatrzyć się w odzież i gadżety z kolekcji Porsche Drivers Selection. Targi Retro Motor Show potrwają od 28 do 30 października.

Relacja | Najlepsze Restomody na Goodwood Festival of Speed

Relacja | Najlepsze Restomody na Goodwood Festival of Speed

Tegoroczna edycja Goodwood Festival of Speed już za nami, choć dla mnie jak i dla wielu wielu innych osób mogła być trwać i trwać, bo to niezwykłe wydarzenie i święto motoryzacji w najlepszym tych słów znaczeniu. O nowościach Porsche już pisaliśmy, teraz zapraszam Was na podsumowanie restomodów, których na bazie Prosche w Goodwood nie brakowało.

Może wydawać się, że jest to zdecydowanie nobliwe, arystokratyczne wydarzenie, gdzie bez garnituru wstyd się pokazać. Oj nie, widownia to pełen przekrój społeczeństwa, od klasy robotniczej, po arystokracje oglądająca przejazdy z los sponsorskich po burżuazję i arabskich księciów.
Tegorocznym motywem przewodnim było 50-lecie BMW M, związana z tym premiera BMW M3 Touring, a także przejazd kilku modeli posiadających literkę M. Porównując to z zeszłorocznym rozmachem Porsche, mnogością modeli jakie przywiozło, a także jakie jeździły po torze wypada to zdecydowanie na korzyść marki ze Stuttgartu. Ba, porównując tegoroczne stoiska obu marek, Porsche nadal wygrywa. Było zdecydowanie ciekawsze, angażujące i fakt, ze Porsche Club GB zorganizowało dla klubowiczów specjalna strefę w której mogli parkować było również znaczące. BMW nie miało nawet namiastki tego. Na zakończenie tej smutnej wyliczanki wspomnę jeszcze ze na oficjalnej liście startowej samochodów marki BMW było 39, a Porsche 43.

Moda na restomody

Postaram się opisać te, moim zdaniem, najciekawsze. Zacznę od egzemplarza stojącego, czyli zdecydowanie jednego z najciekawszych z ogólnie pojętych restomodów, była interpretacja Porsche 928 od Nardone Automotive. Kształt zostawiono w dużej mierze bez zmian, odpowiednio je unowocześniając, zwłaszcza wewnątrz. Pod maska pozostawiono oryginalne, wolnossące V8 o mocy 400 KM wraz z 6-biegowa skrzynia biegów i mocą przykazywana na tylna oś. Głównym znakiem rozpoznawczym jest listwa LED znajdująca się na tylnej klapie, oraz autorska interpretacja oryginalnych felg Manhole. Synthvave jest tutaj motywem przewodnim – ten wyglądający jak z plakatu bądź projektu natchnionych studentów designu samochód naprawdę zaskakuje pieczołowitością wykończenia (choć sam egzemplarz miał kilka mankamentów). Zwłaszcza przy innych restomodach, które ociekają testosteronem ten projekt idzie w zupełnie inna stronę. Choć do sprzedaży ma trafić dopiero w 2024 roku, wiec jeszcze niejedna zmiana przed nim.

Singer na drugą nogę
Gwiazdą było najnowsze dzieło Singera czyli wariacja na temat 911 Turbo (930) o roboczej nazwie Turbo Study. Zbudowany na podwoziu generacji 964 karoseria z włókna węglowego w lakierze Wolf Blue z całkowicie nowym silnikiem opartym na klasycznym bokserze Mezgera. Ten podwójnie turbodoładowany chłodzony powietrzem silnik 3.8 posiadający 450 KM był jednocześnie pierwszym turbodoładowanym modelem Singera. Konkretnie egzemplarz wskazuje kierunek w jakim będzie podążał amerykański producent. Do wyboru jest napęd na tył bądź na obie osie, ale tylko z manualną skrzynią biegów. Singer dotychczas kojarzący się zdecydowanie bardziej z ostentacyjnym bogactwem, tutaj przesunął ciężar na znacznie bardziej wyważone i eleganckie motywy. Nie oznacza to, że będzie taniej – cena startuje od ok 750 tys. dolarów. Podsumowując, jeśli faktycznie Singer pójdzie w tym kierunku, to nic tylko się cieszyć. Więcej o tym projekcie możecie przeczytać TUTAJ.

Kolejne 2 modele Singera to DLS, czyli Dynamics Lightweighting Study który powstał we współpracy z Williamsem i w którym prędkość i zdolności jezdne były priorytetem, co tez pokazał podczas przejazdu. Całość karoserii jest oczywiście z włókna węglowego, a pod maska 4- litrowa szóstka o mocy 500 KM. Singery nie muszą się podobać, ale nie można im zarzucić tego, że ktoś w nich oszczędza na wykończeniu. Auta te są zrobione naprawdę w wyjątkowy sposób. Niestety nie było mi dane zajrzeć do środka i przekonać się osobiście, ponieważ pracownik obsługi napomknął ze samochód jest już sprzedany. Ostatni na stoisku był stosunkowo „najzwyczajniejszy” na tle reszty Indy Study w lakierze Dixon Bronze.

Duńska robota
Następnym wozem, na który zwróciłem uwagę był duński Kalmar Automotive Project 7-97. Ten restomod wizualnie przypomina wczesne Porsche 911 i powstał w oparciu o generację 964. Prezentowany egzemplarz posiadał silnik 3,8 l o mocy 350 KM i 6-biegowa manualna skrzynia. Wnętrze niestety nie zachwyca i trudno zauważyć jakiś element zapadający w pamięć: kubły Recaro, kierownica Prototipo oraz wnętrze w stylu vintage, czyli jak 90% restomodów obecnych na rynku.

TAG Turbo
Następnym restomodem, ale już o zupełnie innej filozofii był zaprezentowany przez brytyjską firmę o długiej wyścigowej tradycji, czyli Lanzante. Był to uczestnik także zeszłorocznej edycji FoS, Porsche 930 TAG Turbo, którego jeden egzemplarz stał na wystawie a drugi pod namiotem w towarzystwie bardziej znanych i popularnych kuzynów. Niesłusznie, samochód którego historia spokojnie nadaje się na osobny artykuł i przy którym Singery to dzieci z dobrych domów. W dużym skrócie: z zewnątrz ma bardzo subtelne modyfikacje i w dużej mierze wyglada jak zwyczajne 930 Turbo, cała historia rozgrywa się pod maska – ten model posiada silnik pochodzący prosto z bolidów Mclarena z lat 80. czyli podwójnie turbodoładowane 1,5 litra, a następnie uczłowieczone przez Coswortha. Model ten aby mieć możliwość jazdy po drogach został „osłabiony” z 750 KM do 500, ale za to nadal posiada manualna 6-biegowa skrzynie i aby ostudzić zapał domorosłych rajdowców, jest chłodzony ciecza i nie posiada kontroli trakcji. Myśle, ze więcej ostrzeżeń nie potrzeba.

Autor: Jan Grudziński | Zdjęcia: autor, Tomasz Sarna

Relacja | Porsche podbiły Gdańsk i Żuławy

Relacja | Porsche podbiły Gdańsk i Żuławy

Kiedy jakaś impreza odbywa się po raz pierwszy, pewnego rodzaju nerwowość towarzyszy zarówno organizatorom, jak i uczestnikom. Z debiutancką edycją P-Series Rally było podobnie, ale gdy ponad 70 załóg w sportowych autach z Zuffenhausen dotarło do mety, każda ze wspominanych stron miała uśmiech na twarzy.

O tym, że impreza zapowiadała się bardzo dobrze, świadczyła najpierw lista zgłoszeń, a następnie pełen parking aut marki Porsche pod Hotelem Orle na Wyspie Sobieszewskiej w Gdańsku. Na rajdzie pojawiły się załogi z całej Polski, wśród których znaczącą część stanowili członkowie klubu Porsche Club Poland lub osoby ściśle związane z niemiecką marką. Do rajdu dopuszczono wszystkie sportowe modele z historii marki, ale zrobiono też wyjątek dla Panamery. Królowały jednak najróżniejsze generacje oraz wersje modelu 911 – od 911 Turbo Cabriolet (930), przez bardzo ładne 964 i 993, aż po już klasyczne „jajecznice” i najnowsze wcielenia, z generacją 992 włącznie. Nie zabrakło też poczciwych „czternastek”, a także nowszych centralnosilnikowych modeli w postaci Boxsterów i Caymanów, kilku 944, największego w rodzinie transaxli 928 czy produkowanych w ograniczonej liczbie 718 Spyder oraz 911 Speedster (991.2). Dźwięk silników głównie w układzie bokser opanował Pomorze i Żuławy, bo właśnie tymi rejonami wiodła trasa sobotniego rajdu.
Zanim jednak uczestnicy wyruszyli w najdłuższą podróż weekendu, w piątkowy wieczór przejazd kawalkady Porsche wprowadził nieco życia w budzące się z pandemicznego snu centrum Gdańska. Auta odwiedziła m.in. tereny Stoczni Gdańskiej i Głównego Miasta. Sesje zdjęciowe i rozmowy z miłośnikami Porsche, które można było toczyć bez zbędnego pośpiechu, budowały atmosferę zbliżającego się rajdu.

Żółte Żuławy
Sobotnia trasa miała dać uczestnikom dużo radości z prowadzenia swoich aut i rzeczywiście tak się stało. Przepiękna trasa na dystansie prawie 300 km wiodła szlakiem hydrotechnicznych rozwiązań inżynieryjnych, czyli mostów, przepraw promowych i śluz Kanału Elbląskiego. Uczestnicy trasy turystycznej zawitali do Fromborka, a następnie przez Wysoczyznę Elbląską i Warmię podążali do Malborka, aby przez Tczew wrócić do Gdańska. Wszystkie Porsche dzielnie podążały po wyznaczonej trasie. Wyjątek stanowili Ci uczestnicy, którzy w ramach trasy sportowej udali się krótszą drogą na Autodrom Pomorze w Pszczółkach. Tam pod okiem instruktora Jakuba Litwina odbywały się szkolenia ze sportowej jazdy.
Boczne drogi całego rejonu, prowadzące wśród zalanych żółtym kolorem pola rzepaku, lasy, nieznane miejscowości, a także historycznie ważne miejscowości okazała się fantastycznym wyborem organizatorów. Sam przyznam, że dawno się tak nie nakręciłem kierownicą, pokonując ogólnodostępne drogi w naszym kraju.
Metą rajdu i jednocześnie wielką atrakcją dla wszystkich uczestników było zwiedzanie stoczni Galeon produkującej na Wiślince luksusowe jachty. Na jej parkingu zrobiło się niezwykle barwnie, gdy wszystkie załogi dotarły do celu. Wieczorem całą imprezę podsumowała plenerowa kolacja w hotelowej bazie rajdu.
To była pierwsza impreza z serii P-Series, ale zdecydowanie można powiedzieć, że nie ostatnia, bo chyba nikt nie wyjeżdżał z Gdańska w niedosycie jazdy i miło spędzonego weekendu w towarzystwie miłośników Porsche. Czekamy na kolejny rajd!

Autor: PS | Zdjęcia: PS/Porscheblog.pl

Nadjeżdża następca Porsche 928?

Nadjeżdża następca Porsche 928?

W tym roku Porsche 928 obchodzi swoje 40 urodziny. Nowoczesne gran turismo miało być następcą modelu 911, ale na szczęście tak się nie stało. Nie zmienia to jednak faktu, że 928 produkowano ponad dwie dekady i było autem wyjątkowym. Teraz po latach niebytu może doczekać się swojego następcy.

Porsche prawdopodobnie pracuje od jakiegoś czasu nad następcą, dla którego bazą może być model Panamera. Auto o nieco krótszym rozstawie osi i jednej parze drzwi będzie korzystało z podobnych komponentów układu napędowego i nadwozia. Model prawdopodobnie otrzyma oznaczenie 929 i na drogach pojawi się w 2020 roku. Jak dotąd można napotkać jedynie na zakamuflowane prototypy oraz ładną wizualizację.

Jeżeli wszystkie informacje okażą się prawdziwe to czekamy na 929 z niecierpliwością.

Autor: PS | Zdjęcia: Response

Porsche świętuje 40. lat modelu 928

Porsche świętuje 40. lat modelu 928

Porsche w tym roku świętuje 40. urodziny modelu 928. Podczas Grand Prix AvD Oldtimer 2017. W ostatni weekend na torze Nürburgring zaprezentowano wyjątkową wystawę tego modelu. Jednym z gości był m.in. Magnus Walker.

Na stoisku Porsche zaprezentowano koncepcyjne wersje 928 – czterodrzwiowa oraz cabriolet. Nie zabrakło też pięknych egzemplarzy wersji seryjnych. Na specjalnym podeście pokazano także dwa wyjątkowe 928. Pierwsze zbudowane przez cztery brytyjskie oddziały Porsche Classic Center, które przebudowano na auto wyścigowe do tegorocznych mistrzostw ?HSCC 70?s Road Sports Championship?. Drugim 928 S4, w zeszłym roku Francuz Philippe Delaporte z synami, przejechał 30 000 kilometrów z Paryża do Nowego Jorku przez Władywostok.

Oprócz nich Porsche Classic pokazało nadwozie bardzo wczesnego Porsche 911 Turbo z 1975 roku, który został odrestaurowany zgodnie z oryginalną specyfikacją. Końcowy wynik kompletnej renowacji pokazano za to na bazie Porsche 911 S z 1966 roku – jednego z pierwszych modeli z legendarnymi felgami firmy Fuchs. Galerię z imprezy możecie zobaczyć poniżej.

Autor: PS | Zdjęcia: Porsche Museum