utworzone przez Piotr Sielicki | 26, maj, 2017 | Newsy
Równolegle do 24-godzinnego wyścigu Le Mans, który odbędzie się 17 i 18 czerwca br., najlepsi zawodnicy z kategorii e-sportu zmierzą się w finałowym pojedynku wirtualnych mistrzostw ?Forza Racing Championship (Forza RC) Season 3: The Porsche Cup?. Wspólny projekt Porsche, Microsoftu oraz organizatora Le Mans, Automobile Club de l?Ouest (ACO), potrwa 24 godziny i będzie podzielony na kilka rund kwalifikacyjnych. W finałowym wyścigu w szranki staną wirtualne egzemplarze Porsche 919 Hybrid. Finaliści internetowego pucharu osobiście pojawią się w Le Mans i zagrają na konsolach Xbox One. Poza nagrodą pieniężną będą rywalizować o szczególne wyróżnienie: na potrzeby e-sportu automobilklub ACO utworzył całkiem nową kategorię o nazwie ?Official Endurance Esports Category?, a jej zwycięzca zostanie nagrodzony podczas oficjalnej ceremonii wręczania pucharów po niedzielnym zakończeniu 24-godzinnego wyścigu Le Mans. A tego uczucia chyba nie da się opisać słowami.
Dodatkowe informacje można znaleźć pod adresem: http://www.forzarc.gfinity.net/. Kwalifikacje trwają do 28 maja. Aby wziąć w nich udział, należy posiadać konsolę Xbox z grą Forza Motorsport 6. Podczas samego wyścigu Microsoft będzie na żywo transmitował wirtualny finał na następujących platformach internetowych: YouTube – LINK, Beam – LINK, Twitch – LINK
utworzone przez Michał Luboń | 6, maj, 2017 | Newsy
Już dziś odbędzie się sześciogodzinny wyścig na belgijskim torze Spa-Francorchamps, będący drugą rundą Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA (WEC). Dla zespołów uczestniczących w cyklu jest to ostatni sprawdzian przed czerwcowym wyścigiem w Le Mans. Zespół LMP Porsche wystawi w Spa, podobnie jak w 24-godzinnym klasyku w Le Mans (17-18 czerwca), dwa egzemplarze Porsche 919 Hybrid z tym samym składem sześciu kierowców fabrycznych. Aktualny mistrz świata Neel Jani oraz André Lotterer i Nick Tandy poprowadzą samochód numer 1. Kokpit drugiego prototypu, z numerem 2, podzielą: Earl Bamber, Timo Bernhard oraz Brendon Hartley. Po zajęciu drugiego i trzeciego miejsca w otwarciu sezonu na torze Silverstone Porsche zagości w Ardenach jako lider klasyfikacji producentów. Główny rywal Porsche, zespół Toyota, wystawia na wyścig 6h Spa aż trzy samochody, tym samym sprawdzając dwie konfiguracje pakietu aerodynamicznego ? z niskim oraz dużym dociskiem. Porsche, w przeciwieństwie do Toyoty, do wyścigu w Le Mans włącznie wystawia auta w konfiguracji niskiego docisku, mając w planach wprowadzenie drugiej wersji pakietu na pozostałe sześć rund sezonu. Takie podejście pokazuje, iż dla Toyoty w tym sezonie najważniejszym celem jest zwycięstwo w wyścigu w Le Mans, odkładając rywalizację o końcowy tytuł mistrzowski na drugi plan. Francuski klasyk jest również szalenie istotny dla zespołu Porsche, ale zespół skupia się także na konsekwentnym zbieraniu punktów w obydwu klasyfikacjach, co podkreśla Fritz Enzinger, wiceprezes programu LMP1 Porsche:
?Z jednej strony druga runda mistrzostw jest czymś w rodzaju próby generalnej przed czerwcowym 24-godzinnym wyścigiem Le Mans, ale z drugiej to dla nas kolejna szansa na zdobycie punktów w naszej misji obrony tytułu. W inauguracyjnym wyścigu na torze Silverstone mieliśmy pewną przeszkodę do pokonania w postaci niewielkiej siły docisku, jaką wyróżnia się aerodynamika na Le Mans. Zespół bardzo dobrze sobie z tym poradził. Obecnie jesteśmy liderami w klasyfikacji producentów i chcemy tę pozycję utrzymać?.
We wczorajszych kwalifikacjach Porsche z numerem 1 zdobyło pole position. Dla zespołu ze Stuttgartu jest to już czwarte z rzędu pole position do wyścigu w Spa, jednak w poprzednich latach żadnego z nich nie udało się przekuć w zwycięstwo w wyścigu. Jak będzie tym razem ? Z pewnością łatwo nie będzie, gdyż kolejne trzy pozycje na starcie zajmą samochody Toyoty, więc załoga Jani/Lotterer/Tandy nie będzie miała bezpiecznego ?bufora? w postaci drugiego prototypu Porsche (start z piątej pozycji).
W klasie GTE-Pro fabryczne załogi Porsche 911 RSR przystąpią do rywalizacji z odpowiednio piątego (Makowiecki/Lietz) oraz szóstego (Christensen/Estre) pola startowego w klasie (odpowiednio 21 i 22 pozycja startowa w klasyfikacji generalnej).
Start wyścigu już o 14:30. Zmagania będzie można śledzić m.in. za pośrednictwem oficjalnej aplikacji FIA WEC oraz na antenie i w aplikacji telewizji Eurosport.
utworzone przez Michał Luboń | 14, kwiecień, 2017 | Newsy
Już w najbliższy weekend rozpoczną się zmagania w ramach cyklu Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA (FIA World Endurance Championship). Długo wyczekiwany pierwszy wyścig sezonu odbędzie się na brytyjskim torze Silverstone. W stawce 27 samochodów oczywiście nie zabraknie fabrycznego zespołu Porsche, wystawiającego w najwyższej klasie LMP1 dwa prototypy 919 Hybrid. Głównym rywalem ekipy z Weissach będzie fabryczny zespół Toyoty z modelem TS050 Hybrid. Wyniki prologu sezonu na torze Monza wskazują, iż pomimo braku zespołu Audi w stawce, w 2017 roku czeka nas zaciekła i wyrównana rywalizacja. Kumulację emocji z pewnością będzie stanowić czerwcowy 24-godzinny wyścig w Le Mans, podczas którego zespół Toyota będzie chciał za wszelką cenę powetować ubiegłoroczną klęskę.
W ramach przygotowań do tegorocznego sezonu mistrzostw Porsche 919 Hybrid przeszło istotne modyfikacje ? względem zeszłorocznej konstrukcji wprowadzono ponad 60 % nowych lub przeprojektowanych komponentów. Odnosi się to zwłaszcza do aerodynamiki, podwozia oraz silnika spalinowego. Generalna koncepcja układu napędowego pozostaje jednak bez zmian. Sercem 919 Hybrid w dalszym ciągu jest kompaktowy 2-litrowego silnika turbo V4, rozwijający moc około 500KM sprzężony z dwoma różnymi systemami odzyskiwania energii ? z hamowania kół przedniej osi oraz ze spalin. Jednostka spalinowa napędza oś tylną, a motor elektryczny dostarcza do przednich kół moc ponad 400 KM. Energia elektryczna pochodząca z dwóch systemów odzyskiwania jest tymczasowo przechowywana w akumulatorze litowo-jonowym chłodzonym cieczą. Łączna moc systemowa określana jest na około 900 KM.
Zmiany w aerodynamice podyktowane są ewolucją przepisów w tym obszarze, skutkiem czego tegoroczne samochody LMP1 będą dysponować znacznie mniejszym dociskiem w porównaniu do sezonu 2016. Dodatkowym ograniczeniem w sezonie 2017 jest możliwość przygotowania jedynie dwóch wersji pakietu aerodynamicznego, na co szczególną uwagę zwrócił szef zespołu Porsche, Andreas Siedl:
?Jeśli chodzi o niezawodność, bez zarzutów ukończyliśmy nasz 30-godzinny test na torze Paul Ricard, a także Prolog na Monzy. Czujemy się dobrze przygotowani do pierwszego wyścigu, jednak pod względem czasów okrążeń Silverstone będzie trudnym wyzwaniem. W imię oszczędności tegoroczne przepisy dopuszczają zastosowanie tylko dwóch pakietów aerodynamicznych. Aż do końca trzeciego wyścigu tego sezonu nasze zasoby koncertujemy na opracowywaniu i testowaniu aerodynamiki na Le Mans. Oznacza to niewielką siłę docisku i wynikające z tego korzyści z małego oporu ? ale taka konfiguracja nie sprawdza się na torze Silverstone. Po 24-godzinnym maratonie Le Mans w czerwcu będziemy systematycznie zwiększać siłę docisku 919 pod kątem kolejnych rund. Dodatkowym wyzwaniem wynikającym z nowych przepisów jest ograniczona liczba opon. Standardem będą dwa tankowania, innymi słowy 90 minut jazdy, na tym samym komplecie slicków. Wymaga to bardzo rozsądnego obchodzenia się z ogumieniem?.
Jak już wcześniej informowaliśmy na łamach Porscheblog.pl nowy skład fabrycznych kierowców Porsche w klasie LMP1 zdążył się zintegrować podczas zimowych testów na torze w Walencji oraz Prologu WEC na włoskim torze Monza. Aktualny mistrz świata Neel Jani dzieli kokpit samochodu nr 1 z Nickiem Tandym oraz jeżdżącym w ubiegłym sezonie w ekipie Audi André Lottererem. Prototyp nr 2 poprowadzi dwóch Nowozelandczyków ? Earl Bamber i Brendon Hartley ? oraz Niemiec Timo Bernhard.
Po rocznej przerwie powraca również fabryczny zespół GT Porsche. Ekipa wystawi dwa całkowicie nowo opracowane egzemplarze 911 RSR. 510-konny samochód sportowy z Weissach, bazujący na siódmej generacji Porsche 911, świętował swój udany debiut w styczniowym 24-godzinnym wyścigu na torze Daytona. Jako światowy organ zarządzający motorsportem FIA dodatkowo wzmocniła w tym roku status kategorii GT serii WEC, po raz pierwszy nadając jej status mistrzostw świata.
W klasie GTE-Pro za kierownicą nowego 911 RSR w otwierającej sezon rundzie na torze Silverstone wystartuje czterech kierowców fabrycznych. Kokpit samochodu z numerem 91 podzielą: Richard Lietz, Mistrz WEC GT z 2015 r., oraz Frédéric Makowiecki. Drugi wóz, z numerem 92, poprowadzą: Michael Christensen oraz Kévin Estre. W klasie GTE-Am wystartuje ubiegłosezonowy egzemplarz 911 RSR w barwach prywatnego zespołu klientów Porsche ? Dempsey Proton Racing. Za kierownicę ?911? wsiądą Młodzi Profesjonaliści Porsche: Matteo Cairoli, Christian Ried i Marvin Dienst.
Rywalizację podczas 6h Silverstone można śledzić m.in. za pośrednictwem oficjalnej strony www.fiawec.com, aplikacji WEC App, oraz na antenie telewizji Eurosport.
Harmonogram zawodów:
Piątek, 14 kwietnia 2017 r.:
12:45-14:15 – Trening I
17:45-19:15 – Trening II
Sobota, 15 kwietnia 2017 r.:
10:40-11:40 – Trening III
14:00-14:50 – Kwalifikacje LMP1
Niedziela, 16 kwietnia 2017 r.:
13:00-19:00 – Wyścig
utworzone przez Piotr Sielicki | 1, kwiecień, 2017 | Newsy
Światowa premiera miała miejsce w Ogrodzie Królewskim, a następnie na torze Autodromo Nazionale di Monza. Porsche zaprezentowało nowe 919 Hybrid. Prototyp Le Mans osiągający moc ponad 900 KM został gruntownie przebudowany. Przy jego pomocy Porsche liczy na hat-trick: zamierza wygrać 24-godzinny wyścig Le Mans i zdobyć tytuły mistrzowskie w Długodystansowych Mistrzostwach Świata FIA w tabeli kierowców i konstruktorów ? po raz trzeci z rzędu, po zwycięstwach w latach 2015 i 2016.
Fritz Enzinger, wiceprezes LMP, o nowym sezonie wypowiada się z dużą dozą pokory: ?Każdy z dziewięciu wyścigów długodystansowych stanowi prawdziwe wyzwanie. Podstawowy wymóg to niezawodność; sześć godzin jazdy pomiędzy wieloma samochodami z różnych klas, każdym poruszającym się z inną prędkością, sprawia, że każda runda jest nieprzewidywalna ? a ostatecznie zwycięzcę od reszty stawki często dzielą pojedyncze sekundy. Ukoronowanie całej serii stanowi Le Mans, trwający czterokrotnie dłużej od pozostałych wyścigów. 24-godzinny maraton wystawia na najcięższą próbę zarówno ludzi, jak i maszyny. W sezonie 2017 jako bardzo silny rywal w najwyższej kategorii LMP1 jawi się Toyota. Przeciwko niej wystawiamy nasze drobiazgowo udoskonalone Porsche 919 Hybrid oraz ekipę sześciu znakomitych kierowców?.
Technika zastosowana w prototypie Le Mans
Porsche 919 Hybrid model 2017 wykorzystuje szereg innowacji, szczególnie w zakresie aerodynamiki pojazdu, podwozia i budowy silnika spalinowego. Szef zespołu Andreas Seidl, który wciąż pełni też obowiązki dyrektora technicznego, wyjaśnia: ?60 do 70% samochodu na sezon 2017 zostało opracowane od nowa. Bazowa koncepcja 919 Hybrid wciąż zapewnia przestrzeń do optymalizacji drobnych szczegółów i dalszego zwiększenia efektywności. Monokok względem modelu 2016 pozostał niezmieniony, przeanalizowaliśmy natomiast potencjał optymalizacji wszystkich pozostałych komponentów ? i w większości przypadków przeprowadziliśmy odpowiednie modernizacje?. Tak jak w Formule 1, monokok 919 Hybrid jest wykonany z kompozytu wykorzystującego włókno węglowe i ma konstrukcję kanapkową.
Aerodynamika
Przepisy techniczne obowiązujące w nowym sezonie Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA (WEC) wprowadzają kolejne ograniczenia wymiarów niektórych elementów nadwozia decydujących o aerodynamice. Aby zwiększyć poziom bezpieczeństwa, regulacje zakładają zmniejszenie siły docisku prototypów LMP1, a to przekłada się na niższą prędkość pojazdu w zakrętach. Bazując na nowej specyfikacji i efektach prac projektowych, inżynierowie Porsche opracowali dla 919 Hybrid dwa zupełnie nowe pakiety aerodynamiczne ? oczywiście z myślą o skompensowaniu gorszych czasów okrążeń, jakie samochody notują po zmianach przepisów.
Na sezon 2016 Porsche miało przygotowane trzy różne pakiety aerodynamiczne, ale teraz nowe regulacje ograniczyły liczbę dozwolonych zestawów do dwóch. Andreas Seidl: ?Ograniczenie liczby dozwolonych pakietów aerodynamicznych do dwóch na sezon to rozsądny krok, jeśli chodzi o kontrolę kosztów?.
Jeden z nowych pakietów aerodynamicznych został zaprojektowany specjalnie z myślą o szybkim torze Circuit de la Sarthe w Le Mans. Aby osiągać jak najwyższe prędkości na ekstremalnie długich odcinkach prostych, design zestawu koncentruje się na minimalizacji oporu powietrza. Drugi pakiet, przygotowany na kręte tory, wyróżnia się większym oporem i zapewnia wyższą siłę docisku. I choć nadal niezbędne jest przeprowadzenie ostatecznych ustawień pod konkretny obiekt, to w ogólnym ujęciu warunki w tym sezonie są bardziej kompromisowe niż w ubiegłym, kiedy korzystano z trzech pakietów.
W modelu 2017 inżynierowie skupili się przede wszystkim na zaprojektowaniu przedniego pasa o mniej wrażliwej aerodynamice. Seidl kontynuuje: ?W 2016 r. przedni pas naszego prototypu gromadził niewielkie kawałki gumy z nawierzchni toru. Nagromadzenie tej gumy zaburzało później balans samochodu. Przeanalizowaliśmy to zjawisko i zoptymalizowaliśmy odpowiednie elementy karoserii?.
W porównaniu z poprzednikiem 919 Hybrid na 2017 r. wyróżnia się wyższymi, szerszymi i dłuższymi nadkolami. Z boku uwagę przyciąga nowy kanał biegnący od monokoku do nadkola oraz przeprojektowane tylne wloty powietrza do chłodnic.
?Spodziewamy się, że z powodu strat na aerodynamice wymuszonych nowymi przepisami czas okrążenia w Le Mans wzrośnie o 3-4 s? ? wyjaśnia Seidl. ?Będziemy musieli poczekać i sprawdzić, w jakim stopniu nasze różne modyfikacje pozwolą ograniczyć te straty?.
Układ napędowy
W ramach modernizacji inżynierowie Porsche zwiększyli efektywność i osiągi układu napędowego 919 Hybrid. Przednia i tylna przekładnia, silnik spalinowy, jednostka elektryczna oraz systemy odzyskiwania energii ? wszystko to zostało poddane optymalizacji. Niezmieniona pozostała natomiast podstawowa koncepcja układu napędowego: tylną oś 919 wprawia w ruch wyjątkowo kompaktowy, 2-litrowy benzynowy motor V4, łączący technologię downsizingu w postaci turbodoładowania oraz wydajny bezpośredni wtrysk paliwa. Osiąga on moc blisko 500 KM (368 kW) i jest najwydajniejszym silnikiem spalinowym w historii Porsche. Do zasilania akumulatora litowo-jonowego służą dwa różne systemy ? pracujący przy przedniej osi układ odzyskiwania energii podczas hamowania oraz system pozyskiwania jej ze spalin. Energia z akumulatora trafia do jednostki elektrycznej, która w razie potrzeby dostarcza do przednich kół dodatkową moc o wartości ponad 400 KM (294 kW). Opracowane w ośrodku w Weissach 919 Hybrid to jedyny prototyp, który odzyskuje energię zarówno w trakcie hamowania, jak i przyspieszania. Jego moc systemowa przekracza 900 KM (662 kW), a hybrydowy napęd zapewnia znakomitą przyczepność podczas przyspieszania na wyjściu z zakrętu ? dodatkowe 400 KM na przedniej osi zamienia ?919? w samochód czteronapędowy.
Około 60% odzyskanej energii pochodzi z zamontowanego przy przedniej osi systemu KERS (Kinetic Energy Recovery System), a pozostałe 40% ? z układu odzyskiwania energii ze spalin. Średnio 80% energii pozyskanej podczas hamowania przedniej osi natychmiast trafia do jednostki elektrycznej i do kół. Gdyby do generowania tej siły napędowej wykorzystać silnik spalinowy, jego moc trzeba by podnieść o ponad 100 KM (74 kW) ? a to spowodowałoby ponad 20-proc. wzrost zużycia paliwa 919. W wyścigu Le Mans na każdym okrążeniu oznacza to dodatkowy litr benzyny. Kolejną zaletą wydajnego systemu rekuperacji jest możliwość zastosowania mniejszych i lżejszych hamulców ? co nie tylko zmniejsza masę prototypu, ale i opór powietrza, bowiem takie hamulce łatwiej schłodzić.
Do odzyskiwania energii ze spalin służy mała turbina zamontowana w układzie wydechowym. Generator rozkręca ją do prędkości ponad 120 tys. obr./min. Energia ? podobnie jak ta odzyskiwana podczas hamowania ? jest tymczasowo przechowywana w akumulatorze litowo-jonowym. Kierowca może wykorzystać ją za naciśnięciem przycisku, gdy tylko tego potrzebuje, żeby zwiększyć moc samochodu na wyjeździe z zakrętu, a jednocześnie po raz kolejny uzupełnić zapas energii podczas przyspieszenia. Aby zapewnić efektywne działanie turbiny również przy niewielkich prędkościach, przy niewielkim ciśnieniu spalin, ma ona zmienną geometrię łopatek. Mimo zastosowania wyrafinowanych rozwiązań inżynierom udało się dodatkowo obniżyć masę układu wydechowego.
Seidl: ?Nie chcieliśmy dopuścić do zwiększenia masy własnej samochodu, mimo że zaopatrzyliśmy go w szereg innowacyjnych technologii ? od podwozia przez elementy nadwozia aż po modernizacje układu napędowego?.
919 Hybrid po raz kolejny startuje w najwyższej przewidzianej przepisami klasie efektywności. Oznacza to, że na każde okrążenie toru w Le Mans o długości 13,629 km, samochód może wykorzystać 8 MJ odzyskanej energii ? z zastrzeżeniem, że może zużyć przy tym maksymalnie 4,31 l paliwa. Obie wartości są ściśle monitorowane i sumowane po każdym okrążeniu.
Właściwości jezdne i opony
Poza zmianami mechanicznymi w podwoziu w celu podniesienia jakości jazdy 919 wprowadzono liczne zmiany w oprogramowaniu ? szczególnie w zakresie kontroli trakcji i zarządzania napędem hybrydowym. Oba te parametry mają znaczny wpływ na żywotność ogumienia. W obecnym sezonie nabiera to jeszcze większego znaczenia, ponieważ na każdy wyścigowy weekend i na każdy prototyp LMP1 przypada teraz o trzy zestawy opon mniej. W rezultacie opony będą musiały znacznie częściej niż dotąd ?przetrwać? podwójne zmiany ? co odpowiada dwóm zbiornikom paliwa lub jeździe przez około 1,5 h. Andreas Seidl: ?Wraz z naszym partnerem Michelin starannie przygotowaliśmy się do nowego sezonu, możemy więc utrzymywać tempo do samego końca wyścigu ? nawet podczas podwójnych zmian. Wszystkie wyścigi, czy to trwające 6 godzin, czy 24-godzinny maraton Le Mans, również w tym roku będą prawdziwymi sprintami do mety?. Podczas nocnej części wyścigu Le Mans, gdy temperatura powietrza znacząco spadnie, jeden komplet opon będzie mógł posłużyć nawet przez cztery zmiany.
WEC ? platforma idealna dla technologicznych pionierów
Unikalne przepisy w zakresie efektywności dla 1. klasy prototypów Le Mans (LMP1) sprawiają, że mistrzostwa WEC stanowią dla Porsche idealną platformę ? i właśnie te przepisy w 2014 r. zachęciły firmę do powrotu do elity sportów motorowych. Zapewniają one inżynierom niespotykany stopień swobody i dają możliwość wprowadzania różnych przyszłościowych koncepcji napędu, wykorzystujących technologie takie jak hybrydyzacja i efektywne silniki po downsizingu oraz lekkie materiały konstrukcyjne. W rezultacie WEC jest dla Porsche doskonałą platformą rozwoju i testowania innowacji przeznaczonych dla drogowych samochodów sportowych.
Prolog: pierwsze spotkanie z konkurencją
Jutro rozpocznie się pierwsze spotkanie rywali Długodystansowych Mistrzostw Świata. W ramach tzw. Prologu WEC przewidziano łącznie 14 godzin testów. W sobotę ich harmonogram obejmie dwie godziny jazd po zachodzie słońca. Zespół Porsche LMP1 oba swoje samochody wystawi zarówno w sobotę, jak i w niedzielę.
Hybrydowy prototyp z numerem 1 poprowadzą: Neel Jani (33 lata, Szwajcaria), André Lotterer (35 lat, Niemcy) i Nick Tandy (32 lata, Wielka Brytania). Jani to aktualny mistrz WEC oraz zwycięzca zeszłorocznego wyścigu Le Mans. Lotterer zdobył tytuł mistrza WEC w 2012 roku za kierownicą Audi, do zespołu wnosi też doświadczenie trzykrotnego triumfatora generalnej klasyfikacji Le Mans, a Tandy był częścią zwycięskiej drużyny Porsche w Le Mans w 2015 r. Kokpit bliźniaczego samochodu z numerem 2 podzielą: mistrz świata WEC z 2015 r. Timo Bernhard (36 lat, Niemcy) oraz dwóch Nowozelandczyków ? Earl Bamber (26 lat) i Brendon Hartley (27 lat). Bamber 2 lata temu wygrał wraz z Tandym 24-godzinny maraton Le Mans, a Hartley w tym samym roku, wspólnie z Bernhardem, zdobył tytuł mistrza WEC.