Relacja | Wyścigowy weekend marzeń na Torze Poznań

Relacja | Wyścigowy weekend marzeń na Torze Poznań

To było prawdziwe wyścigowe święto w stylu Porsche. Tor Poznań przyciągnął najlepszą obsadę – 26 kierowców z pięciu krajów przystąpiło do rywalizacji w przedostatniej rundzie Porsche Sprint Challenge Central Europe. Jednak to Biało-czerwoni wygrali oba sprinty oraz wyścig długodystansowy. Weekend uświetnił też pojedynek Przyjaciela Porsche Bedoesa 2115 z młodym twórcą hip-hopowym Boronem, a my mieliśmy możliwość wziąć udział w programie GT Experience oraz testach wyścigowego Caymana R! 

 

Ściganie na Torze Poznań to ważny i pewny punkt kalendarza Porsche Sprint Challenge Central Europe – pucharu organizowanego przez Lehner Racing z myślą o ambitnych entuzjastach marki i sportów motorowych, którzy chcą rywalizować i podnosić swoje umiejętności za kierownicą pucharowych, wyczynowych Porsche. 
Dzięki staraniom organizatorów, zawody na Torze Poznań przyciągnęły najlepszą w tym roku i całej historii pucharu obsadę. Start zadeklarowało aż 26 kierowców reprezentujących pięć narodowości. Najliczniejszą grupą byli Polacy. W tym gronie znaleźli się zarówno regularni uczestnicy PSCCE, jak i kierowcy, którzy „gościnnie” wystąpili w tym cyklu. 

Relację z rywalizacji w pucharze znajdziecie poniżej, ale zanim o tym to muszę wspomnieć, że przy okazji poznańskiej rundy PSCCE, Porsche Polska oraz współorganizatorzy zapewnili prawdziwe święto ścigania. W trakcie weekendu odbyły się m.in. szkolenia Porsche Track Experience Master GT, GT Experience, rywalizacja sportowych modeli Porsche w formule Time Attack oraz track day klubowiczów Porsche Club Poland. I o tym na początek!

Doświadczenie na poziomie klasy GT
Właśnie w trakcie sobotnich i niedzielnych jazd miałem okazję wziąć udział w szkoleniu GT Experience – czyli pod czujnym okiem najlepszych instruktorów w Polsce (akurat trafiłem do grupy z Danielem Jamrózem, który potrafi dołożyć porządnie do pieca) sprawdzić na pełnej pętli poznańskiego toru takie modele jak: nowe 911 GT3 992.2, 911 GT3 RS, 718 Spyder RS i 718 Cayman GT4 RS. Dodam tylko, że z racji na to, że pucharowe Porsche musiały używać specjalnych silencerów – auta GT  robiły dźwiękowo porządne zamieszenie.

Osiągnie na końcu prostej startowej prędkości powyżej 200 km/h, korzystanie z trybów Track, PDK Sport i naprawdę konkretne przeciążenia w zakrętach dawały ogromną frajdę i pokazywały na co stać te auta w środowisku, gdzie dopiero można poczuć ich prawdziwe możliwości.

Była to okazja to porównania niemal wszystkich modeli GT z gamy oraz zapoznania się z nowym 911 GT3. Najważniejsze wnioski? Nowe fotele z GT3 są rewelacyjne, szczególnie, że są dodatkowo składane. 911 GT3 RS na torze zakrzywia czasoprzestrzeń, a Spyder RS, przepraszam za wyrażenie, ale drze się tak, że nie słychać własnych myśli. Za to autem, z którego niemal od razu można próbować wykrzesać wszystko jest 718 Cayman GT4 RS!

Wisienką na torcie był taxi drive w wyczynowym 718 Cayman GT4 RS Clubsport w pełnym wyścigowym ekipunku. Za kierownicą siedział w nim Jan Niesiołowski, który Tor Poznań zna jak własną kieszeń, a o szybkiej jeździe w autach marki Porsche wie więcej niż niejeden pucharowy kierowca. Mimo, że nie siedziałem za kółkiem, to miałem okazję poczuć jak lekki i dzięki temu pozwalający na jazdę z wysokimi prędkościami w zakręcie jest wyścigowy Cayman. Nieprawdopodobne jak bardzo można było opóźniać w nim hamowanie na wejściu w „Uśmiech Szatana” czy naprawdę mocno ciśnąć w zakręcie „Pod Dębami”. Poznać Tor Poznań z takiej perspektywy było naprawdę niesamowicie.

Wyścigowa przygoda
Podczas tego weekendu miałem niesamowitą kumulację motorsportowych emocji, bo w niedzielę od rana czekały na mnie pierwsze testy w Caymanie R 987.2, który został przygotowany w warsztacie Auto-Dusza. Grupa moich kolegów z Porsche Club Poland zbudowała w ostatnich latach bardzo profesjonalnie działający zespół wyścigowy, w którym teraz już znajdują się dwa Caymany do startów w track dayach oraz przede wszystkim w ARC Endurance czyli czesko-słowackiej lidze wyścigów długodystansowych. Tak jak Was już informowałem w zapowiedzi poznańskiego wydarzenia, dostałem od nich zaproszenie do przeżycia absolutnie rewlacyjnych chwil, czyli udziału w 24-godzinnym wyścigu na torze Silesia Ring, który ma odbyć się okazji Święta Niepodległości już w listopadzie. Poznański track day był właśnie pierwszą przymiarką do tego, aby poznać auto oraz zobaczyć czy moje umijętności jazdy w wyścigach zdobyte wiele lat temu wystarczą na szybką i co ważne regularną jazdę Caymanem. 

Ubranie się ponownie w kombinezon wyścigowy, założenie systemu Hans, kasku i rękawiczek, a następnie wbicie się w kubełkowy fotel i przypięcie szelkowymi pasami spowodowały, że znowu poczułem wielką radość z tego czym jest motorsport. Później było jeszcze lepiej, bo odpalenie Caymana R w pełni przygotowanego do wyścigów, zapowiadało wielkie emocje. Cayman R to najbardziej rasowa wersja generacji 987. Już seryjnie ma więcej mocy i jest też lżejszy, ale ten egzemplarz zbudowano niemal od podstaw, wyposażając w klatką, wyścigową kierownicą z łopatkami skrzyni PDK i rozłączaną nabą. Zamontowano gwintowane zawieszenie KW V3 i większe hamulce z przodu z zaciskami od 991 i tarczami z 996 GT3. Dokładnie opiszę go jeszcze w innym materiale, ale już ten opis powinien pokazać Wam jak starannie jest przygotowany do jazdy po torze. Pierwsze okrążenia to była mieszanka szczęścia z możliwości jazdy takim „track toolem” oraz obawy o jego stan i przejechanie porządnych okrążeń. W drugim wyjeździe już oswoiłem się z jego możliwościami, choć do pełnego wykorzystania oczywiście jeszcze daleko i przejechałem równym tempem w czasie 1:50,3 – 1:50,5 kilka szybkich okrążeń. Jedno jest pewne – start tym autem w 24-godzinnym wyścigu to będzie niesamowita przyjemność! 

Polacy rozdawali karty
W kwalifikacjach do pierwszego sprintu najmniej czasu na pokonanie jednego okrążenia Toru Poznań, liczącego 4083 m, potrzebował Fabian Dybionka (POL, #64), który o włos pokonał Tobiasa Poschika (AUT, #69). Wicelider serii stracił do Polaka zaledwie 0,045 s. O tym, kto zajął trzecie miejsce zdecydowało 0,147 s – o tyle wolniej pojechał Egidijus Grazys (LTU, #66). O tym jak zacięta była walka o pozycje startowe świadczy fakt, że pierwsza szóstka „zmieściła się” w 0,3 s.

W kwalifikacjach do drugiego wyścigu Tomasz Magdziarz – lider klasyfikacji generalnej Porsche Sports Cup Deutschland – powetował sobie mniej udaną pierwszą czasówkę, którą skończył z szóstym czasem. W drugiej był już najlepszy. Różnice w czołówce ponownie były minimalne. Drugi Dybionka zanotował kółko wolniejsze o 0,074 s, a David Dziwok stracił 0,295 s, co dało mu trzecią pozycję startową.

W pierwszym z 30-minutowych starć zarówno Dybionka jak i Poschik zrobili dobry użytek ze swoich pozycji startowych. Pierwszy prowadził od startu do mety, a drugi ani na chwilę nie opuścił drugiej pozycji. Na najniższy stopień podium zapracował Tomasz Magdziarz. Kluczowa część tej pracy została wykonana przez Magdziarza na okrążeniu numer dwa, po którym miał przed sobą już tylko Poschika i Dybionkę. Jan Antoszewski (POL, #40) uplasował się tuż za podium, a czołową piątkę zamknął Tomasz Lach (POL, #2).

Z kolei w drugim wyścigu pierwsze okrążenie lepiej wykorzystał Dybionka, odbierając prowadzenie Magdziarzowi. Do analogicznego manewru doszło między Antoszewskim a Dziwokiem, który stracił trzecie miejsce na rzecz rywala. Czołówka dojechała do mety w takiej kolejności, a znacznie więcej działo się za ich plecami, włącznie z kontaktami i wycieczkami w żwirowe pułapki. Najlepszym z obcokrajowców był Henrikas Klepikas. Litwin finiszował na piątej pozycji.

Zwycięstwo w pierwszym starcie
W rywalizacji długodystansowej, pierwszy raz w tym sezonie, wystartował David Dziwok, który utworzył załogę z Tomaszem Lachem w samochodzie z numerem 2. To połączenie okazało się szybkie i skuteczne. Dziwok i Lach zwyciężyli pokonując 41 okrążeń Toru Poznań. Tempa dotrzymywali im Eduardas i Henrikas Klepikas. Litwini z ekipy Dream2Drive stracili do Polaków zaledwie 1,328 s. Na trzeciej pozycji finiszowali ich zespołowi koledzy – Marius Bartkus i Mantas Janavicius.

Gościem z ramienia Porsche A.G. poznańskiego wydarzenia był  Oliver Köppen, One-Make Series & GT Sport Manager w Porsche Motorsport., który tak podsumował swój udział: „Za nami świetny weekend wyścigowy z najliczniejszą obsadą w historii Porsche Sprint Challenge Central Europe. To dowodzi dwóch rzeczy. Po pierwsze współpraca – łączenie możliwości i kompetencji, w tym wypadku Porsche Polska, Lechner Racing, zarządcy Toru Poznań oraz WSMP – to przepis na fantastyczne wydarzenie dla każdego entuzjasty sportów motorowych. Po drugie – mocna stawka potwierdza fakt, że w Polsce jest bardzo wielu entuzjastów wyścigów i marki Porsche, a co za tym idzie – jak ważny to dla nas rynek. Naszym celem jest tworzenie i wspieranie inicjatyw, m.in. właśnie takich jak Porsche Sprint Challenge Central Europe. W ten sposób oferujemy ambitnym kierowcom przepustkę do świata profesjonalnego ścigania, dostosowaną do ich możliwości i doświadczenia. A oni mogą doskonalić swoje umiejętności i przeżywać niesamowite emocje za kierownicą naszych wyczynowych modeli. Dlatego cieszę się, że Tor Poznań odwiedziło tak wielu miłośników motoryzacji, którym mogliśmy zaprezentować cykl PSCCE i gamę wyścigowych Porsche” – podsumował.

Po rundzie w Poznaniu prowadzenie w klasyfikacji generalnej PSCCE utrzymał David Dziwok (95 pkt). Za nim plasują się Tobias Poschik (90 pkt), Egidijus Grazys (60 pkt) oraz Jakub Chmiel (58 pkt). Identycznie wygląda tabela klasy ProAM. Finał sezonu Porsche Sprint Challenge Central Europe odbędzie się w dniach 18-20 września na Automotodromie Brno w Czechach.

Rywalizacja gwiazd kultury hip-hop
W wyjątkowym challenge’u na torze dwaj znani raperzy – Bedoes 2115 i Boron – usiedli za kierownicami Porsche 718 Cayman GT4 RS Clubsport, by stanąć w pojedynku na czas. Wszystko zaczęło się od rolki opublikowanej przez Borona na Instagramie, która zapoczątkowała torową rywalizację obu artystów. Na początek, pod czujnym okiem instruktora Janusza Dudka, przeszli intensywne szkolenie za kierownicą wyścigowego modelu Porsche, a następnie stanęli do nietypowego pojedynku. Każdy z nich wykonał trzy okrążenia – pierwsze miało charakter referencyjny, a celem było przejechanie dwóch kolejnych z jak najmniejszą różnicą czasową względem tego pierwszego. Liczyła się więc nie prędkość, lecz precyzja i powtarzalność. Lepszym wynikiem popisał się Boron, który zachował większą spójność czasową między swoimi przejazdami i tym samym wygrał, otrzymując w nagrodę wyjątkowy zegarek z kolekcji Porsche Lifestyle. Rywalizację na żywo oglądały setki fanów, z którymi artyści spotkali się po wyścigu – poświęcili czas na rozmowy, rozdanie autografów i wspólne zdjęcia.

Wypowiedzi po rundzie w Poznaniu: 

Dziękuję Tomaszowi za zaproszenie i łagodne obchodzenie się z oponami, żebym mógł utrzymać wysokie tempo po zmianie. Mam nadzieję, że jest zadowolony z roboty, którą zrobiłem. Polecam się na przyszłość. Co prawda miałem dojechać do mety spokojnie i bezpiecznie, ale nie posłuchałem i wywalczyłem pierwszą pozycję. Cieszę się z tych kilometrów, bo za tydzień startuję w trzeciej rundzie Porsche Sports Cup Deutschland i nie ukrywam, że chciałbym trochę namieszać w tej stawce”, komentował David Dziwok.

Generalnie była to runda bardzo udana, ponieważ do pierwszego wyścigu ruszałem z pierwszego pola. Pierwszy sprint był raczej spokojny, choć mogłem lepiej wystartować. Drugi wygrałem, niwelując karę, którą otrzymałem. Trzeba było trochę się napracować i mocno naciskać przez cały dystans. A teraz czas na Red Bull Ring i rundę Porsche Sports Cup Deutschland”, – podsumował Fabian Dybionka.

To była ciężka runda. Ja nigdy nie jestem zadowolony z wyniku, jeśli to nie jest pierwsze miejsce. Zawsze staramy się zrobić jak najwięcej, żeby osiągnąć jak najlepsze pozycje. W kwalifikacjach dwukrotnie czwarte miejsce. Dobrze wrócić do tej serii po kilku sezonach przerwy. Wszystko jest tu profesjonalnie przygotowane do zaciętej rywalizacji”, oceniał Jan Antoszewski.

Łuczak i Kwiatkowski na podium sezonu. Libront wygrywa ostatnią rundę PESCP

Łuczak i Kwiatkowski na podium sezonu. Libront wygrywa ostatnią rundę PESCP

Mateusz Łuczak i Jerzy Glac podzielili się zwycięstwami podczas ostatniego dnia wyścigowego piątego sezonu Mistrzostw Porsche Esports Sports Challenge Poland, a najwięcej punktów na przestrzeni obu wyścigów zdobył Daniel Libront. W walce o podium sezonu, obok Jakuba Maciejewskiego, górą byli Łuczak oraz Jakub Kwiatkowski.

Materiał powstał przy współpracy z Porsche Polska

Mistrza nie ma, inni dostają szansę
Na starcie rundy na Sebring International Raceway zabrakło nowo koronowanego dwukrotnego mistrza Porsche Esports Sprint Challenge Poland Jakuba Maciejewskiego. Przewaga wypracowana w poprzednich rundach była wystarczająca, by żaden z rywali nie mógł go wyprzedzić w klasyfikacji generalnej.
Pod nieobecność Maciejewskiego trwała walka o pozostałe miejsca w pierwszej trójce klasyfikacji generalnej, głównie o trzecie miejsce między Jerzym Glacem (JGR powered by Crys-X) i Jakubem Kwiatkowskim (Imbusaki Motorsport). Obaj ustawili się w piątym rzędzie do sprintu.

Pierwszy rząd należał do Piotra Śmiałka (IMPULSE RACING TAMLIVERY) oraz Franciszka Liszki (RRET FISHER AUTOMOTIVE). Najlepszy start miał jednak drugi kierowca klasyfikacji generalnej Mateusz Łuczak (IMBUSAKI MOTORSPORT), ruszający z trzeciego pola. Już po kilku metrach był liderem, korzystając ze słabego startu Śmiałka. Liszka utrzymywał drugie miejsce do momentu problemów technicznych ze swoim sprzętem, przez które spadł na sam koniec stawki.

Łuczak szybko zbudował sobie przewagę po tym jak stracił ze swoich pleców Liszkę. Następnie z drugiego miejsca spadł Patryk Witkowski (Imbusaki Motorsport Panda), co wykorzystali Daniel Libront (simracing.school RED) oraz Mateusz Grzonka (Imbusaki Motorsport Panda).

Glac, mistrz trzeciego sezonu najbardziej prestiżowego cyklu simracingowego w Polsce, przystępował do rywalizacji ze stratą do Kwiatkowskiego. Presja walki o każdy punkt przełożyła się na kilka agresywnych manewrów, które nie zawsze wychodziły najlepiej. Do tego doszła kara od sędziów i ostatecznie Glac ukończył szesnasty, kiedy Kwiatkowski był dziesiąty.

W końcówce Libront i Grzonka dogonili Łuczaka. Na ostatnim okrążeniu Libront przystąpił do próby objęcia prowadzenia. Na linię mety wjechał niemalże w tym samym momencie, ale jednak czterdzieści trzy dziesiąte sekundy później niż Mateusz Łuczak.

Kolejna walka do samego końca
Ułamki sekund zadecydowały także o ustawieniu na starcie do wyścigu głównego. Tym razem najszybszy był Adam Kotarski (IMPULSE RACING) przed Glacem, Liszką oraz Śmiałkiem. Łuczak nie zaliczył pomiarowego okrążenia i ruszał z samego końca stawki.

Układ czołówki pozostał bez zmian aż do przełomu pierwszego i drugiego okrążenia. Wtedy Glacowi udało się wyprzedzić Kotarskiego. Praktycznie całą pierwszą połowę wyścigu pierwsza piątka spędziła razem, do zmiany doszło dopiero w momencie gdy Liszka, jako pierwszy z czołówki, zjechał na obowiązkowy pit stop. Walkę o trzecie miejsce prowadzili od tamtej pory Libront oraz Konrad Żerebiec (Team SzachMat Wolak Group). Ta zakończyła się, gdy Żerebiec został postawiony bokiem.

Gdy oni także zjechali do mechaników, na czele stawki znajdowali się Glac, Kotarski oraz Śmiałek. Kotarski próbował nawet zaatakować lidera, ale ten – wraz ze śmiałkiem – zanurkował do alei serwisowej. Okrążenie później znalazł się tam Kotarski, co wystarczyło, by wyjechać z niej przed Glacem, Śmiałkiem, Szołtyskiem i Librontem. Przez moment udawało mu się utrzymać fotel lidera, ale lepiej dogrzane opony pozwolił na atak Glacowi. Na przestrzeni dwóch kolejnych okrążeń spadł na koniec pierwszej piątki.

Śmiałek próbował jeszcze na ostatnim okrążeniu znaleźć przestrzeń do wyprzedzenia prowadzącego, ale do ataku nie doszło. Jerzy Glac wygrał w ten sposób po raz pierwszy w sezonie. Mimo szóstego miejsca dla Jakuba Kwiatkowskiego (po karze dla Kotarskiego, z której skorzystał również Liszka), nie pomogło mu to wskoczyć na podium sezonu.

Mikołaj Sokół: “Nowości, które organizatorzy wprowadzili przed jubileuszowym, piątym sezonem Porsche Esports Sprint Challenge Poland, wniosły wiele ożywienia do rywalizacji. Ze sportowego punktu widzenia zdecydowanie sprawdziły się dwa wyścigi o różnym formacie – sprinterski kwadrans oraz 40 minut z obowiązkowym pit stopem. W połączeniu z wprowadzonymi także w tym sezonie zmiennymi warunkami atmosferycznymi, otrzymaliśmy niesamowite widowisko. Owszem, bezwzględną dominacją popisał się świetnie przygotowany do zmagań Jakub Maciejewski, ale za jego plecami pucharowi weterani oraz utalentowani debiutanci toczyli zażartą walkę. W sześciu rundach miejsca na podium zdobywało aż dwunastu różnych zawodników, a sześciu wygrywało kwalifikacje. Sprawdził się także pomysł z wyścigiem społeczności – obejrzeliśmy w akcji nie tylko znanych i lubianych twórców internetowych, ale także bardzo szybkich kierowców, którzy nie zakwalifikowali się do głównego sezonu. Poziom rywalizacji w Porsche Esports Sprint Challenge Poland zdecydowanie rośnie z roku na rok – oby tak dalej!”

Lucek najlepszy spośród simracingowych debiutantów
Ostatni Wyścig Społeczności stał pod znakiem rywalizacji wszystkich zaproszonych do rywalizacji twórców internetowych. Na przestrzeni sezonu pierwsze kroki w wirtualnej rywalizacji na najwyższym poziomie stawiali Karol Paciorek, Patryk Lach (Lachu), Mateusz Pągowski (PAGO3) oraz Łukasz Kos (Lucek). Stawkę urozmaicili także tradycyjnie Patryk Krutyj i Wally Kozerski, a gościnnie wystartowali Maciej Jeramkow oraz Nikodem Wiśniewski.

Sam wyścig padł łupem Sebastiana Sochy po walce do ostatnich metrów z Tomaszem Rostkiem. W starciu gwiazd Lucek pokonał PAGO3 oraz Lachu. Nikodem Wiśniewski ukończył na miejscu dziewiątym, Patryk Krutyj trzynastym, a Maciej Jermakow i Wally Kozerski odpowiednio osiemnastym i dziewiętnastym.

Rekordowa pula nagród i spotkanie z Porsche na torze
Jakub Maciejewski, jako mistrz Porsche Esports Sprint Challenge Poland, zgarnie największy kawałek tortu z rekordowej puli nagród o wartości 80 000 złotych. W jego ręce trafi unikatowa kierownica simracingowa, będącą wierną repliką tej używanej w Porsche 911 GT3 Cup, których powstało zaledwie sto pięćdziesiąt sztuk, a zakup wiązał się z wydatkiem 40 000 zł. Ponadto pierwsza trójka – Maciejewski, Mateusz Łuczak i Jakub Kwiatkowski – otrzymają nagrody finansowe (kolejno 5 000, 3 000 i 2 000 złotych) oraz tradycyjnie weźmie udział w Porsche on Track, organizowanym przez Porsche Polska na Silesia Ringu, dzięki czemu będą mogli zasiąść za kierownicą legendarnych samochodów marki ze Stuttgartu.

Jakub Maciejewski, jako mistrz Porsche Esports Sprint Challenge Poland, zgarnie największy kawałek tortu z rekordowej puli nagród o wartości 80 000 złotych. W jego ręce trafi unikatowa kierownica simracingowa, będącą wierną repliką tej używanej w Porsche 911 GT3 Cup, których powstało zaledwie sto pięćdziesiąt sztuk, a zakup wiązał się z wydatkiem 40 000 zł. Ponadto pierwsza trójka – Maciejewski, Mateusz Łuczak i Jakub Kwiatkowski – otrzymają nagrody finansowe (kolejno 5 000, 3 000 i 2 000 złotych) oraz tradycyjnie weźmie udział w Porsche on Track, organizowanym przez Porsche Polska na Silesia Ringu, dzięki czemu będą mogli zasiąść za kierownicą legendarnych samochodów marki ze Stuttgartu.

Profesjonalni simracerzy i twórcy internetowi – zaczynamy piąty sezon PESCP

Profesjonalni simracerzy i twórcy internetowi – zaczynamy piąty sezon PESCP

W najbliższy czwartek, 13 lutego, rozpocznie się piąty sezon mistrzostw najbardziej prestiżowego cyklu simracingowego w Polsce – Porsche Esports Sprint Challenge Poland. Większość stawki spotkała się przed rozpoczęciem walki na wirtualnych torach na spotkaniu inaugurującym tegoroczną walkę na torze kartingowym S8 RACE w Nadarzynie k. Warszawy.

W Nadarzynie pojawiło się czternastu spośród dwudziestu czterech simracerów, którzy będą walczyli o mistrzostwo w piątym sezonie PESCP. Każdego z nich czekała profesjonalna sesja fotograficzna i filmowa, a jej efekty będą widoczne podczas transmisji z dni wyścigowych sezonu, a także w mediach społecznościowych. Zawodnicy stanęli w szranki już teraz. W rywalizacji time attack na symulatorach najlepszy czas uzyskał Mateusz Łuczak. Wyścig kartingowy wygrał za to mistrz trzeciego sezonu PESCP Jerzy Glac. Mieliśmy okazję być na tym wydarzeniu.

Wyjątkowi goście, jeszcze bardziej wyjątkowa nagroda
W części oficjalnej wydarzenia w Nadarzynie o historii Porsche Esports Sprint Challenge Poland i o nadchodzącym sezonie odpowiedzieli Radosław Turek z Ragnar Simulator, promotor cyklu, a także Paweł Mazurek, reprezentujący Porsche Polska. To właśnie on ogłosił niespodziankę, nawet dla osób organizujących spotkanie. Porsche Polska dorzuciło do puli nagród unikatową kierownicę simracingową, będącą wierną repliką tej używanej w Porsche 911 GT3 Cup, samochodzie, którym ścigają się wirtualnie zawodnicy PESCP. Powstało ich tylko 150, a cena jednej wynosiła 10 tysięcy dolarów. To podwoiło dotychczasową pulę nagród, wynoszącą 40 tysięcy złotych. Zawodnicy walczą o 80 tysięcy złotych w nagrodach pieniężnych i rzeczowych.

Następnie o simracingu zebranym osobom opowiadała trójka zawodników piątego sezonu Porsche Esports Sprint Challenge Poland – broniący tytułu Jakub Maciejewski, Jerzy Glac oraz debiutant, David Dziwok, który dostał się z baraży oraz ściga się zarówno na realnych, jak i wirtualnych torach wyścigowych z sukcesami.

Świat wirtualnej rywalizacji od innej strony przybliżali w rozmowie z komentatorami cyklu Mikołajem Sokołem i Maciejem Jermakowem najszybsza Polka na torach wyścigowych, a zarazem buisnesswoman, Gosia Rdest, pierwszy Polak w F1 Esports oraz jeden z największych simracingowych influencerów w naszym kraju Patryk Krutyj, a także Wally Kozerski, realizujący ambitny projekt, który w przeciągu dziesięciu lat ma go doprowadzić do tytułu mistrza Polski w wyścigach samochodowych, zaczynając od kompletnego zera. Zaproszeni goście oraz osoby obecne na konferencji także mogły się zmierzyć z torem S8 RACE. Tę rywalizację wygrał Wally Kozerski.

Najlepsi z najlepszych
Zaproszenia do walki o mistrzostwo PESCP otrzymał dwudziestu czterech zawodników. Spośród dwunastu najwyżej sklasyfikowanych simracerów poprzedniego sezonu, rękawice ponownie podniosło dziewięciu. W tym gronie znajduje się dwójka dotychczasowych mistrzów: Jakub Maciejewski i Jerzy Glac. Pozostałe piętnaście miejsc przypadło najlepszym w odbywających się na przełomie roku Barażach. W nich najlepiej poradził sobie Jakub Kwiatkowski.

Wyścigi społeczności
W przerwie między wyścigami odbywać się będą wyścigi społeczności, do których zakwalifikować się będzie mógł każdy, a na starcie stanie obok niezwykle popularnych, znanych i lubianych twórców internetowych – nie tylko z simracingu i świata profesjonalnego grania. Udział wezmą Patryk Krutyj, Karol Paciorek, Patryk Lach (Lachu), Mateusz Pągowski (PAGO3) oraz Łukasz Kos (MówpoLucku). Każdy z nich wystartuje w jednej rundzie, a na koniec sezonu zobaczymy ich wszystkich razem na torze. Dzięki temu simracing trafi do zupełnie nowych odbiorców, którzy także będą mieli o co walczyć. W trakcie transmisji przygotowane będą wyzwania dla fanów gościnnie startujących osób.

Mistrzostwa PESCP
Sezon mistrzostw PESCP ruszy już w czwartek, 13 lutego na Hockenheimringu. Format rywalizacji będzie identyczny jak w przypadku baraży. Podczas każdego dnia wyścigowego na zawodników czekać będą dwa wyścigi – piętnastominutowy sprint oraz czterdziestominutowy wyścig główny z obowiązkowym pitstopem na zmianę opon. O ustawieniu na starcie do każdego wyścigu decydować będzie oddzielna sesja kwalifikacyjna, podczas której zawodnicy będą mieli tor do swojej wyłącznej dyspozycji i zaledwie jedno okrążenie pomiarowe. Pomiędzy rywalizacją simracerów z mistrzostw, odbywać się będą piętnastominutowe wyścigi społeczności. Wszystkie rundy będą transmitowane na kanale Porsche Polska na YouTube o godz. 20:00, a komentować je będą Mikołaj Sokół, Michał Gąsiorowski, Maciej Jermakow i Nikodem Wiśniewski.

KALENDARZ PESCP | SEZON 5
Mistrzostwa i wyścig społeczności
Runda 1 | Hockenheimring
Time attack: 05-11.02.2025 Dzień wyścigowy: 13.02.2025
Link do transmisji:
https://bit.ly/3WXG303

Runda 2 | Silverstone
Time attack: 12-18.02.2025 Dzień wyścigowy: 20.02.2025

Runda 3 | Algarve Int. Circuit
Time attack: 26.02-04.03.2025 Dzień wyścigowy: 06.03.2025

Runda 4 | Spa-Francorchamps
Time attack: 05-11.03.2025 Dzień wyścigowy: 13.03.2025

Runda 5 | MotorLand Aragón
Time attack: 19-25.03.2025 Dzień wyścigowy: 27.03.2025

Runda 6 | Sebring
Time attack: 26.03-01.04.2025 Dzień wyścigowy: 03.04.2025

Porsche Esports Sprint Challenge Poland z coraz większą publicznością

Porsche Esports Sprint Challenge Poland z coraz większą publicznością

Wielkim sukcesem zakończył się sezon Mistrzostw Polski w Digital Motorsporcie: nowy mistrz, nowi partnerzy, nagrody finansowe, wysoka oglądalność, a przede wszystkim niesamowite emocje sportowe.

Tegoroczna rywalizacja w Porsche Esports Sprint Challenge Poland wiązała się z dalszym rozwojem digital motorsportu w Polsce. W sumie przeprowadzono dziesięć eliminacji w ramach baraży (cztery rundy) oraz sezonu głównego mistrzostw (sześć rund). W zawodach wystartowało 36 najlepszych polskich simracerów, w tym dwukrotny mistrz serii Dominik Blajer, zwycięzca Pucharu Polski Kamil Grabowski czy Nikodem Wierzbicki, który z sukcesami startuje w realnych wyścigach. Jednak czarnym koniec zawodów okazał się Jerzy Glac. 16-latek wywodzący się ze świata kartingu w ostatnim wyścigu sezonu zagwarantował sobie tytuł mistrza Polski 2022.

Tradycyjnie wszystkie rundy mistrzostw były transmitowane na antenie Eleven Sports, a także profilu na Facebooku. To już trzeci sezon współpracy Ragnar Simulator ze sportową stacją telewizyjną. Każdy wyścig skomentował Marcin Grzywacz wraz z jednym z najlepszych i najpopularniejszych polskich dziennikarzy ze świata motorsportu Mikołajem Sokołem. Łączny zasięg transmisji oraz powtórek (każda runda miała po dwie dodatkowe emisje w TV) sięgnął ponad 1,45 mln odbiorców. Oglądalność wyniosła ponad 180 tys. widzów, co stanowi zdecydowany rekord w oglądalności simracingu w Polsce i jeden z najlepszych wyników w Europie.

Tegoroczne transmisje były realizowane w jeszcze lepszy niż do tej pory sposób. Zasługą jest powiększenie skład produkcyjnego, ale także zaimplementowanie analiz Go4Race, nowego partnera technicznego, który wspomagał wrażenia przed ekranami i telewizorami za sprawą dodatkowych informacji. Nie bez znaczenia był również udział ambasadora PESCP – Nikodema Wiśniewskiego. Kierowca Williams Esports tym razem wcielił się w rolę prezentera i przeprowadzał wywiady, quizy i inne aktywności z kierowcami w trakcie transmisji na żywo oraz jako osobne materiały w mediach społecznościowych.

Ragnar Simulator, promotor wirtualnych wyścigów Porsche Esports Sprint Challenge Poland, nawiązał w tym sezonie współpracę z dwoma nowymi partnerami medialnymi: portalem Auto Świat (grupa Onet-RASP) oraz magazynem Rally and Race. Współpraca okazała się strzałem w dziesiątkę. Dzięki ciekawym artykułom mistrzostwa dotarły w tym roku do ponad 6 mln osób za sprawą między innymi 681 publikacji w mediach tradycyjnych oraz społecznościowych. Materiały pojawiły się nie tylko u partnerów, ale również na stronach Polskiego Związku Motorowego, Polskiej Agencji Prasowej, magazynu EVO, Porsche Polska, automotoklasik.pl i wielu innych. Ciekawa była również audycja w radiowej Czwórce przeprowadzona przez redaktora Jaśka Olejniczaka. Ponadto w 39. numerze magazynu Rally and Race pojawi się artykuł podsumowujący PESCP 2022.

 

W sezonie 2022 Porsche Esports Sprint Challenge Poland pięciu kierowcom udało się wygrać któryś z wyścigów, a dziesięciu kończyło przynajmniej raz w pierwszej trójce. Statystycznie najlepiej wypadł Mateusz Nogaj z DV1 TRITON Racing Mint, który miał nie tylko najlepszą średnią pozycję na starcie, ale także na mecie. Łącznie kierowcy pokonali 19 533 wirtualnych kilometrów w samych wyścigach, a wraz z treningami – ponad 32 tys. kilometrów.

Najważniejsza statystyka, ta dotycząca zdobytej liczby punktów, przemawiała jednak na korzyść Jerzego Glaca z DV1 TRITON Racing. Tegoroczny mistrz Polski zgarnął największy procent (4050 złotych) z tegorocznej puli nagród finansowych, która wyniosła w sumie rekordowe 11 tys. złotych. Dodatkowo Glac, Nogaj i trzeci na koniec roku Jakub Maciejewski z Sabelt Esports wezmą udział w szkoleniu Porsche Experience. Promotor cyklu, Ragnar Simulator, wraz z partnerami i sponsorami zakupił także zawartość platformy iRacing, partnera technicznego cyklu, wymaganą do rywalizacji w całym sezonie o łącznej wartości 14 tys. złotych.

Zwiększone zainteresowanie simracingem zanotowano także na platformie www.MPDM.com.pl. W trakcie sezonu mistrzostw Polski (wrzesień i październik) konto założyło aż 160 nowych osób, przez co łączna liczba zarejestrowanych graczy na platformie wynosi obecnie ponad dwa tysiące. To może zwiastować jeszcze bardziej emocjonujący sezon 2023 z nowymi twarzami w stawce.

MPDM zapadają na razie w sen zimowy. Trwają jednak intensywne przygotowania do czwartego sezonu mistrzostw Polski.

O wyścigach
Organizatorem i promotorem Porsche Esports Sprint Challenge Poland, cyklu rozgrywanego w ramach Mistrzostw Polski Digital Motorsport 2022 pod egidąPolskiego Związku Motorowego, jest Ragnar Simulator. Sponsorem wydarzenia jest Porsche Polska. Patronami medialnymi są Rally and Race, Eleven Sports i Auto Świat. Partnerami technicznymi iRacing oraz Go4Race.

Poznaliśmy Mistrza Polski Digital Motorsport 2022

Poznaliśmy Mistrza Polski Digital Motorsport 2022

Jakub Maciejewski z Sabelt Esports zdobył najwięcej punktów podczas finałowej rundy sezonu 2022 Porsche Esports Sprint Challenge Poland, co dało mu trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Największe powody do radości miał jednak Jerzy Glac z DV1 Triton Racing, który zwycięstwem na koniec roku przypieczętował tytuł mistrza.

Runda na Reb Bull Ringu

W kwalifikacjach na Red Bull Ringu najlepszy czas udało się uzyskać Jakubowi Maciejewskiemu. Przed tą rundą wciąż miał matematyczne szanse na zapewnienie sobie tytułu mistrza Polski. Jednak bardziej realistycznym celem było trzecie miejsce na koniec sezonu, o które walczył z urzędującym jeszcze mistrzem Dominikiem Blajerem (DV1 Triton Racing). Ten ruszał z zaledwie siódmej pozycji.

Jeszcze lepszą sytuację miał Mateusz Nogaj (DV1 Triton Racing Mint). Podczas poprzedniej rundy w Bathurst udało mu się znacząco zbliżyć do prowadzącego w tabeli Jerzego Glaca (DV1 Triton Racing). Na austriackim torze Nogaj ruszał do pierwszego wyścigu z drugiego pola. Glac natomiast miał zakaz startu w kwalifikacjach za incydenty na australijskim torze ulicznym i startował z końca stawki.

Od samego początku wyścigu Maciejewski był w defensywie przed licznymi atakami Nogaja. Za nimi o trzecie miejsce pojedynkowali się Kamil Grabowski (Williams Esports Academy) z Piotrem Śmiałkiem (Neonite Racemand Team). Marsz w górę stawki wykonywali dwaj faworyci z DV1 Triton – po pierwszym kółku Blajer był siódmy, a Glac przebił się na piętnaste miejsce.

W czołówce sytuacja była stabilna aż do końcówki trzeciego okrążenia. Nogaj za zbyt szerokie wyjazdy poza obręby toru musiał zwolnić na prostej startowej – na tyle mocno, że z drugiego miejsca spadł aż na P7. Sytuacja w tabeli dalej była jednak na jego korzyść – Glac utknął na dziewiątym miejscu i nie był w stanie dogonić oraz wyprzedzić Marcina Rybaczuka (Pachura Moto Center E-Sports).

Maciejewski z Grabowskim wspólnie uciekli od goniących ich rywali. Na jedenastym okrążeniu podopieczny akademii Williams Esports przeszedł do ataku, ale jego rywal z Sabelt Esports nie planował się poddać. Mimo usilnych prób na kolejnych trzech kółkach nie doszło jednak do długotrwałej zmiany na prowadzeniu. Defensywną jazdę Maciejewskiego wykorzystał Blajer. Po tym, jak uporał się ze Śmiałkiem, ruszył w pogoń za liderami. Kiedy Grabowski przestał atakować Maciejewskiego, ponownie obaj zaczęli odjeżdżać od dwukrotnego mistrza Polski.

W końcówce nie doszło już do zmian pozycji i Jakub Maciejewski zwyciężył, pokonując Kamila Grabowskiego oraz Dominika Blajera. Mateusz Nogaj utrzymał do końca siódme miejsce, podobnie jak Jerzy Glac dziewiąte. Przed ostatnim wyścigiem roku dzieliły ich zaledwie dwa punkty.

To oznaczało, że Glac ruszał do niego z pierwszego rzędu obok kolejnego kolegi zespołowego Piotra Jagodzińskiego (DV1 Triton Racing Legend). Na starcie ten ostatni nie robił problemów i lider klasyfikacji generalnej został także liderem wyścigu kilka zakrętów po ruszeniu z miejsc. Jeszcze na drugim okrążeniu przed jednego z weteranów w czarno-miętowych Porsche wskoczył także Nogaj, a chwilę później Rybaczuk.

W walce o trzecie miejsce na koniec sezonu, Maciejewski mógł liczyć na wsparcie swojego team-mate’a Matuesza Łuczaka (Sabelt Esports). Wspólnie zyskiwali pozycje, a na szóstym okrążeniu Maciejewski jechał już przed Łuczakiem na czwartym miejscu. Blajer natomiast był siódmy, pojedynkując się o lokatę wyżej z Grabowskim.

Na czele stawki Glac i Nogaj odjeżdżali od Rybaczuka. Mimo usilnych prób dogonienia lidera, wicelider klasyfikacji generalnej utrzymywał się około pół sekundy za swoim rywalem przez większość wyścigu.

Dopiero w końcówce Nogaj zdołał dojechać do tylnego zderzaka Glaca. Nie atakował swojego kolegi zespołowego, ale konsekwentnie do niego dojeżdżał i wywierał presję.

Jerzy Glac zachował zimną krew i zwyciężył w ostatnim wyścigu sezonu zapewniając sobie jednocześnie tytuł Mistrza Polski Digital Motorsport. Mateusz Nogaj był drugi na mecie, na takiej samej pozycji zakończył także sezon. Piąte miejsce wystarczyło, by Jakub Maciejewski pokonał w walce o najniższy stopień podium w klasyfikacji generalnej Dominika Blajera. Dwukrotny mistrz Polski w tym sezonie musi zadowolić się zaledwie czwartym miejscem.

W całej rundzie na Red Bull Ringu najlepszy był Jakub Maciejewski. Drugie miejsce przypadło Kamilowi Grabowskiemu, a tyle samo punktów zdobyli w Austrii Mateusz Nogaj oraz Jerzy Glac.

DV1 Triton Racing dzięki wspólnym wysiłkom Jerzego Glaca i Dominika Blajera został najlepszym zespołem sezonu. Jakub Maciejewski wraz z Mateuszem Łuczakiem zapewnili drugie miejsce dla Sabelt Esports, a DV1 Triton Racing Mint reprezentowane przez Mateusza Nogaja oraz Mateusza Tyszkiewicza zajęła trzecią lokatę w klasyfikacji zespołowej.

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Wypowiedzi kierowców

Kamil Grabowski: Ostatnia runda potoczyła się całkiem dobrze dla mnie. Udało mi się wykręcić 3. czas w kwalifikacjach, mimo średniego kółka, a później udało mi się dowieźć dwa solidne wyniki, by ukończyć rundę na 2. miejscu. Sezon, oczywiście, nie potoczył się po mojej myśli, ale i tak jestem zadowolony z doświadczenia, które zyskałem.

Jakub Maciejewski: To była perfekcyjna runda w moim wykonaniu – pole position, wygrana w wyścigu pierwszym, pięć pozycji nadrobionych w drugim wyścigu i najszybsze okrążenie. Na takie zakończenie sezonu liczyłem. Cieszę się z 3. miejsca w klasyfikacji i gratulacje dla rywali z zespołu DV1 Triton Racing.

Jerzy Glac: Ta runda nie należała do najłatwiejszych w mojej karierze ze względu na to, że startowałem z końca stawki. Na szczęście wszystko poszło po mojej myśli i udało się zrealizować cele na oba wyścigi oraz utrzymać miejsce w „generalce”. Powoli do mnie dociera, co udało mi się osiągnąć. Jestem naprawdę niesamowicie szczęśliwy.

Mateusz Nogaj: Po ostatniej rundzie czuję lekki niedosyt, gdyż przez własny błąd straciłem parę pozycji w pierwszym wyścigu. Z tego powodu w drugim musiałem gonić za Jerzym. Pomijając już to, jestem bardzo zadowolony z wyniku, który osiągnąłem.

Oficjalne wyniki 6. rundy:
https://porscheesports.pl/race/67/results

Retransmisja 6. rundy:
https://fb.watch/glZh05AN7O/


O wyścigach
Organizatorem i promotorem Porsche Esports Sprint Challenge Poland, cyklu rozgrywanego w ramach Mistrzostw Polski Digital Motorsport 2022 pod egidą Polskiego Związku Motorowego, jest Ragnar Simulator. Sponsorem wydarzenia jest Porsche Polska. Patronami medialnymi są Rally and Race, Eleven Sports i Auto Świat. Partnerami technicznymi iRacing oraz Go4Race.