911 Challenge, czyli Porsche dla początkujących

911 Challenge, czyli Porsche dla początkujących

Porsche oficjalnie zaprezentowało model 911 Challenge, który otwiera nowy rozdział w programie wyścigów klienckich tej marki. Pojazd został zaprojektowany jako bezpośredni pomost łączący drogowe samochody sportowe z profesjonalnymi maszynami torowymi, bazując w znacznej mierze na architekturze seryjnego wariantu 911 GT3. 

Wprowadzenie tej konstrukcji oznacza istotną zmianę strategiczną w strukturze marki, ponieważ od tej pory wszystkie cztery wyścigowe modele klasy GT powstające w zakładach Porsche opierają się na platformie kultowej linii 911. Model wyceniono na kwotę 208 800 euro netto, a jego oficjalny debiut na torach wyścigowych zaplanowano na sezon 2027, kiedy to dołączy do rywalizacji w pucharach markowych na całym świecie.

Konstrukcja nowego 911 Challenge

Model 911 Challenge został opracowany z myślą o zapewnieniu możliwie płynnego przejścia kierowców ze świata samochodów drogowych do wyścigowej rywalizacji torowej. W przeciwieństwie do zaprezentowanego w sierpniu 2025 roku modelu 911 Cup, wersja Challenge w znacznie większym stopniu czerpie z rozwiązań technologicznych oraz podzespołów obecnego, drogowego 911 GT3. Konstruktorzy postawili sobie za cel stworzenie maszyny wyścigowej pozbawionej kompromisów pod względem bezpieczeństwa i specyfikacji torowej, a zarazem przewidywalnej w prowadzeniu i zoptymalizowanej pod kątem kosztów eksploatacji oraz serwisu.

Koncepcja ta znalazła odzwierciedlenie w wypowiedziach przedstawicieli kierownictwa Porsche Motorsport. Wiceprezes ds. motorsportu, Thomas Laudenbach, zwrócił uwagę, że gama GT3 od momentu debiutu stanowiła fundament tożsamości marki i powstawała w ścisłej korelacji ze sportem wyczynowym. Wprowadzenie wariantu Challenge ma pozwolić na poszerzenie tej tradycji i udostępnienie wyścigowych doświadczeń za kierownicą 911 nowym grupom odbiorców.

– 911 Challenge przenosi wrażenia z jazdy drogowym 911 GT3 do sportu motorowego klientów – bardziej bezpośrednio niż kiedykolwiek wcześniej. Kierowcy mogą zapoznać się z nim bez długiego szkolenia i pokonać pierwsze kilometry na torze autem o znanej konstrukcji. – tłumaczy Michael Dreiser, szef sprzedaży Porsche Motorsport.

 Dreiser zaznaczył również wierność tradycji zapoczątkowanej w latach 60. XX wieku, zgodnie z którą klient otrzymuje fabrycznie przygotowany, kompletny samochód wyścigowy z pełnym zapleczem technicznym, telemetrycznym oraz gwarancją stałej dostępności części zamiennych.

Jednostka napędowa i charakterystyka układu

Sercem Porsche 911 Challenge jest umieszczony z tyłu, wysokoobrotowy, wolnossący, sześciocylindrowy silnik typu bokser o pojemności 4 litrów, wywodzący się bezpośrednio z seryjnego wariantu 911 GT3. W wyścigowej specyfikacji jednostka ta generuje moc maksymalną wynoszącą 379 kW, co odpowiada 515 KM przy 8500 obr./min, natomiast maksymalna prędkość obrotowa sięga 9000 obr./min. Za odprowadzanie spalin odpowiada dedykowany układ wydechowy ze zmodyfikowanym tłumikiem tylnym. Konstrukcja ta została wyposażona w katalizator, jednak zgodnie z wyścigowymi regulacjami nie zastosowano w niej filtra cząstek stałych.

Napęd przekazywany jest na koła za pośrednictwem seryjnej, 7-biegowej przekładni dwusprzęgłowej PDK. Kierowca ma do wyboru tryb w pełni automatyczny lub sekwencyjną zmianę biegów przy użyciu łopatek umieszczonych przy kole kierownicy. Wykorzystanie sprawdzonej przekładni dwusprzęgłowej pozwala pogodzić wysokie osiągi torowe z powtarzalnością zmian przełożeń oraz obniżeniem obciążenia fizycznego zawodnika.

Układ jezdny, hamulce oraz regulowana elektronika wspomagająca

Podwozie modelu 911 Challenge zostało skonfigurowane w oparciu o komponenty wyczynowe, z których część zapożyczono bezpośrednio z wyżej pozycjonowanego modelu 911 Cup. Zastosowane amortyzatory otrzymały charakterystykę dostosowaną stricte do wymagań torowych, natomiast seryjny stabilizator poprzeczny wyposażono w trzystopniową regulację twardości. W układzie jezdnym zastosowano 18-calowe obręcze kół ubrane w wyścigowe opony typu slick, wykorzystujące klasyczne, pięciootworowe mocowanie śrubami. Rozwiązanie to nawiązuje do specyfikacji zaprezentowanego niedawno modelu 911 GT4 R. Z tego samego pojazdu zaadaptowano również wyścigowy układ hamulcowy ze stalowymi tarczami o średnicy 380 mm zarówno na osi przedniej, jak i tylnej.

Aby ułatwić wejście do motorsportu kierowcom o różnym stopniu doświadczenia, pojazd wyposażono w zestaw zaawansowanych, regulowanych systemów wspomagających. Na pokładzie znalazły się wyścigowe układy ABS, kontroli trakcji (TC) oraz elektronicznej stabilizacji toru jazdy (ESC). Kierowca ma także możliwość wielostopniowej modyfikacji charakterystyki pracy układu Porsche Torque Vectoring Plus (PTV+), co pozwala precyzyjnie dostosować dynamikę pojazdu do warunków panujących na torze oraz indywidualnych preferencji prowadzącego. Wnętrze wyposażono ponadto w wielofunkcyjną kierownicę zapożyczoną z modelu GT3 RS, wzbogaconą o dedykowane przełączniki funkcji motorsportowych, a także w fabryczną klimatyzację, która ma kluczowe znaczenie dla utrzymania optymalnych warunków pracy zawodnika podczas długich sesji torowych.

Nadwozie 911 Challenge: aerodynamika i standardy bezpieczeństwa

Wymiary zewnętrzne nadwozia oraz kluczowe panele karoserii 911 Challenge pozostały identyczne jak w drogowym 911 GT3, jednak zostały przystosowane do rygorów rywalizacji wyścigowej. Zmiany aerodynamiczne obejmują między innymi mechanicznie regulowany tylny spojler, który można ustawić w jednej z czterech predefiniowanych pozycji kąta natarcia. Przednia pokrywa została wyposażona w szybkozłączki ułatwiające sprawny dostęp serwisowy, a w tylnej części pojazdu zamontowano homologowane przez FIA światło przeciwdeszczowe. Standardowa specyfikacja obejmuje również zintegrowany, trójpunktowy pneumatyczny system podnośników ułatwiający szybką obsługę auta w alei serwisowej.

Kabina pojazdu została w pełni dostosowana do surowych norm bezpieczeństwa sportu motorowego i pozbawiona homologacji drogowej. Z wnętrza usunięto wszystkie elementy wygłuszające, wykładziny oraz seryjne listwy ozdobne, co pozwoliło na redukcję masy. Bezpieczeństwo kierowcy zapewnia rozbudowana, wspawana klatka bezpieczeństwa, która jednocześnie zwiększa sztywność skrętną całej konstrukcji. Wyposażenie ochronne uzupełnia bezpieczny, wyścigowy zbiornik paliwa FT3 o pojemności 110 litrów, profesjonalny fotel kubełkowy z sześciopunktowymi pasami bezpieczeństwa oraz zintegrowany system gaśniczy i aparatura do rejestracji oraz analizy danych telemetrycznych.

911 Challenge kluczowe dla hierarchii modelowej Porsche Motorsport

Premiera 911 Challenge finalizuje proces reorganizacji fabrycznej drabiny wyścigowej Porsche. W dotychczasowej strukturze rolę aut bazowych pełniły modele centralnosilnikowe, takie jak Cayman GT4 Clubsport oraz nowszy 718 Cayman GT4 RS Clubsport. Nowe 911 Challenge przejmuje tę funkcję, stając się najbardziej przystępnym cenowo pojazdem wyścigowym w ofercie marki, dedykowanym zarówno debiutantom stawiającym pierwsze kroki w pucharach markowych, jak i kierowcom z większym stażem torowym. Głównym środowiskiem startowym dla tego auta będą dedykowane serie Porsche Challenge oraz Trophy.

Pozostałe szczeble wyścigowej hierarchii Porsche również opierają się na platformie 911. Bezpośrednim następcą modelu 718 Cayman GT4 RS Clubsport w międzynarodowych zmaganiach wielomarkowych jest 911 GT4 R, stworzone specjalnie z myślą o dynamicznie rozwijającej się globalnej kategorii GT4. Poziom wyżej plasuje się wszechstronny model 911 Cup, będący podstawą zmagań w prestiżowym Porsche Mobil 1 Supercup, narodowych pucharach Carrera Cup oraz licznych seriach długodystansowych.

Szczyt piramidy stanowi wyczynowe 911 GT3 R, budowane według wytycznych regulaminu FIA GT3. Model ten rywalizuje w najbardziej wymagających mistrzostwach świata, mając na koncie klasowe triumfy w 24-godzinnym wyścigu w Le Mans, tytuły mistrzowskie w Endurance Trophy w ramach Długodystansowych Mistrzostw Świata (WEC), dwa mistrzostwa kierowców oraz tytuł producenta w prestiżowej niemieckiej serii DTM. W czerwcu 2026 roku lista sukcesów tej flagowej konstrukcji została powiększona o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej 24-godzinnego wyścigu na torze Spa-Francorchamps.

Wraz z debiutem 911 Challenge, klienci Porsche otrzymują kompletną i jednolitą pod względem DNA ścieżkę awansu sportowego, w całości opartą na konstrukcji modelu 911.

Jubileuszowa wystawa na 75-lecie Porsche Motorsport

Jubileuszowa wystawa na 75-lecie Porsche Motorsport

Tożsamość i współczesne oblicze marki Porsche od dziesięcioleci pozostają nierozerwalnie związane ze światem rywalizacji na torach wyścigowych. Aby oddać hołd tej bogatej historii, Porsche Museum w Stuttgarcie przygotowało wyjątkową wystawę specjalną zatytułowaną „Raceborn – 75 lat Porsche Motorsport”. 

Ekspozycja, która potrwa do 17 stycznia 2027 roku, pozwala prześledzić ewolucję sportowych osiągnięć niemieckiego producenta na przestrzeni kilkunastu dekad, gromadząc unikalne eksponaty oraz oferując bogaty program edukacyjny i merytoryczny.

Początki legendy

Początek oficjalnej historii zaangażowania marki w sporty motorowe datuje się na 1951 rok, kiedy to otworzył się rozdział, który do dziś w kluczowy sposób kształtuje tożsamość przedsiębiorstwa. Wówczas startujące ze wsparciem fabrycznej ekipy Porsche 356 SL wywalczyło dla producenta ze Stuttgartu pierwsze zwycięstwo na arenie międzynarodowej, triumfując w swojej klasie podczas legendarnego 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Wydarzenie to zapoczątkowało intensywną aktywność w wyścigach torowych, rajdach, zmaganiach wytrzymałościowych oraz górskich. Co istotne, sukcesy te były wykuwane zarówno w barwach zespołów fabrycznych, jak i prywatnych, a wyścigi klientów do dziś stanowią jeden z najważniejszych filarów Porsche Motorsport.

Porsche to sport motorowy. A sport motorowy ukształtował Porsche, które znamy obecnie. Tej historii i naszej misji na przyszłość dedykujemy specjalną wystawę, prezentując pełne spektrum wyjątkowej części naszego DNA – powiedział Achim Stejskal, dyrektor ds. dziedzictwa Porsche Heritage oraz Porsche Museum.

Sześć perspektyw tematycznych

Organizatorzy wystawy zdecydowali się na wdrożenie całkowicie nowej koncepcji wizualnej, która redefiniuje przestrzeń wnętrza Porsche Museum. Przez budynek przebiega charakterystyczna czerwona wstęga, mająca w sposób symboliczny odzwierciedlać prędkość oraz dynamikę towarzyszącą rywalizacji na torze. Wstęga ta prowadzi odwiedzających przez sześć zróżnicowanych obszarów tematycznych, do których należą klasy wyścigowe, różnorodność, innowacje, kamienie milowe, ludzie oraz przepisy. Każda z tych sekcji przybliża świat sportu motorowego z całkowicie innej strony, pokazując na przykład, jak regulacje prawne potrafią napędzać rozwój techniczny, a nie tylko go ograniczać.

Zwiedzający odkryją 75 lat Porsche Motorsport z perspektyw, które nie przestają ewoluować. Świadomie odchodzimy od liniowej osi czasu i prezentujemy motorsport jako sposób myślenia, który definiuje tożsamość – coś, co inspiruje i łączy ludzi. Eksponaty wpisują się w szerszy kontekst: nie tylko techniczny i historyczny, ale także sensoryczny oraz narracyjny – wyjaśnia Tanja Schleicher, kuratorka Porsche Museum

Dialog między początkami a teraźniejszością motoryzacji

Wystawa gromadzi imponującą kolekcję składającą się z 31 samochodów wyścigowych pochodzących z lat 1951–2026. Pojazdy te nie są jednak prezentowane jako pojedyncze, odizolowane obiekty inżynieryjne, lecz jako reprezentanci konkretnego kontekstu – określonej serii wyścigowej, technicznego wyzwania, epoki, przepisów czy konkretnego zespołu. Każdy pojazd prezentuje indywidualny aspekt sportu motorowego, począwszy od dążenia do skrajnie lekkiej konstrukcji i zaawansowanej aerodynamiki, aż po kluczową w maratonach wytrzymałość mechaniczną.

W przestrzeni muzealnej historyczne i współczesne samochody wyścigowe wchodzą ze sobą w bezpośrednią interakcję. Klasyczny model Porsche 356 SL symbolizuje narodziny międzynarodowej potęgi, podczas gdy zaawansowany bolid Formuły E 99X Electric doskonale odzwierciedla ewolucję motorsportu w obliczu dynamicznie zmieniających się warunków technicznych. Z kolei prototypowe Porsche 963 reprezentuje współczesny świat wyścigów długodystansowych, a nowatorskie modele studyjne, takie jak Cayman GT4 e-Performance, dają zwiedzającym unikalne wyobrażenie o tym, jak marka testuje i rozwija przyszłe koncepcje napędowe. Każdy z tych pojazdów oferuje własną, unikalną odpowiedź na wymagania swoich czasów.

Edukacyjny szlak dla pasjonatów i nowicjuszy

Struktura wystawy została zaplanowana w taki sposób, aby była w pełni zrozumiała zarówno dla wieloletnich entuzjastów, jak i dla osób stawiających pierwsze kroki w świecie motoryzacji wyczynowej. Cały szlak rozpoczyna się od specjalnego prologu, a następnie płynnie prowadzi gości przez aktualne kategorie wyścigowe, takie jak Formuła E, wyścigi długodystansowe i GT, pucharowe serie markowe oraz amatorski motorsport. Zrozumienie zawiłości ułatwia specjalna piramida sportów motorowych objaśniająca strukturę wyścigów oraz multimedialny słowniczek wprowadzający trudniejsze terminy, w tym pojęcie „balansu osiągów” (Balance of Performance).

Wyjątkowym elementem ekspozycji jest instalacja lentikularna, wykorzystująca efekt soczewkowy do zobrazowania ogromnej różnorodności przepisów i ich bezpośredniego wpływu na ostateczne koncepcje pojazdów. Wewnątrz muzeum uruchomiono również minikino, które pozwala zajrzeć za kulisy pracy konserwatorów i odpowiada na trudne pytania pojawiające się podczas renowacji zabytkowych aut: jak harmonijnie połączyć ślady historycznego użytkowania z techniczną autentycznością i walorami prezentacyjnymi. Cała dramaturgia wystawy prowadzi zwiedzającego od czystego doświadczenia sensorycznego i wizualnego do głębokiego zrozumienia procesów zachodzących w motorsporcie.

Prelekcje eksperckie i program „Raceborn Kids” dla najmłodszych

Wystawie „Raceborn – 75 lat Porsche Motorsport” towarzyszy rozbudowany program edukacyjny i kulturalny. Porsche Museum zaprasza zwiedzających na cykl pięciu wieczornych prelekcji pod nazwą „Motorsports Talks”, zaplanowanych na najbliższe miesiące. Zaproszeni eksperci i ludzie związani z branżą poruszą kwestie dotyczące zabytkowych samochodów wyścigowych, technologii Formuły E oraz zakulisowych realiów motorsportu, przy czym spotkania te będą realizowane w języku niemieckim.

Ekspozycja została również precyzyjnie dostosowana do potrzeb najmłodszej publiczności. Pod hasłem „Raceborn Kids” muzeum przygotowało angażujące atrakcje, interaktywne stanowiska doświadczalne, aplikacje cyfrowe oraz elementy dźwiękowe i dotykowe. Wszystkie te narzędzia mają w przystępny sposób odpowiedzieć na kluczowe pytania nurtujące młodych fanów motoryzacji: dlaczego waga pojazdu ma tak fundamentalne znaczenie, jak wygląda praca mechaników i zespołu podczas całodobowego wyścigu oraz w jaki sposób przepisy techniczne wpływają na ostateczny kształt i aerodynamikę samochodu wyścigowego  

Porsche przedstawia 911 GT4 R!

Porsche przedstawia 911 GT4 R!

Porsche oficjalnie zapowiedziało rozszerzenie swojego portfolio samochodów wyścigowych przeznaczonych dla zespołów klienckich. Marka zaprezentowała model 911 GT4 R, który po raz pierwszy w historii producnta w klasie GT4 został zbudowany bezpośrednio na kultowej platformie 911, zastępując tym samym znane doskonale 718 Cayman GT4 RS Clubsport.

Nowa wyczynowa maszyna została wyposażona w wysokoobrotowy, sześciocylindrowy silnik o maksymalnej mocy dochodzącej do 382 kW, co odpowiada wartości 520 KM. Według oficjalnych zapowiedzi producenta, pojazd zadebiutuje na światowych torach wyścigowych na początku 2027 roku. Cena zakupu tego specjalistycznego samochodu została ustalona na poziomie 265 000 euro, do której należy doliczyć podatek VAT obowiązujący w kraju ostatecznego odbiorcy.

Strategiczne znaczenie kategorii GT4 w globalnym motorsporcie

Wprowadzenie nowego modelu opartego na architekturze 911 ma przenieść wyścigowy program Porsche na nowy poziom. Międzynarodowa klasa GT4 stale umacnia swoją pozycję jako jeden z najszybciej rozwijających się segmentów w całym globalnym sporcie samochodowym. Serie wyścigowe takie jak niemiecka ADAC GT4 Germany oraz jej prestiżowe, międzynarodowe odpowiedniki, w tym europejska GT4 European Series, są powszechnie uznawane za fundamentalny szczebel w strukturze rozwoju młodych talentów i kierowców, stanowiąc bezpośrednią drogę awansu do topowych serii wyścigowych klasy GT3. Decyzja o przeniesieniu programu GT4 na platformę 911 to prawdziwa ewolucja.

Wraz z nowym samochodem wyścigowym opartym na Porsche 911 GT3 przenosimy nasz udany program GT4 na nowy poziom. Połączenie kultowego DNA 911 ze sprawdzoną koncepcją GT4 stanowi unikalną ofertę na rynku. Nasza decyzja o wprowadzeniu platformy 911 do klasy GT4 podkreśla jej rosnące znaczenie w międzynarodowym motorsporcie. To kategoria, która ewoluowała z podstawowego segmentu w wysoce konkurencyjną wyścigową platformę o globalnym znaczeniu – powiedział Thomas Laudenbach, wiceprezes ds. Porsche Motorsport.

Wyczynowy układ napędowy oraz modyfikacje podwozia

Sercem układu napędowego nowego Porsche 911 GT4 R jest wysokoobrotowa, wolnossący silnik typu bokser o pojemności 4 litrów i 6 cylindrach, którego konstrukcja bazuje na jednostce napędzającej drogową wersję 911 GT3. W specyfikacji wyścigowej jednostka ta generuje do 520 KM oraz maksymalny moment obrotowy na poziomie do 470 Nm. Zkonfigurowane zgodnie z przepisami technicznymi kategorii GT4 ostateczne parametry mocy i momentu obrotowego będą podlegały korektom w zależności od aktualnej klasyfikacji BoP, czyli systemu balansu osiągów mającego na celu wyrównanie szans pomiędzy różnymi konstrukcjami.

Fabrycznie samochód zjeżdża z taśmy wyposażony w specjalne ograniczniki przepływu powietrza o średnicy 53,7 mm, które redukują moc silnika do poziomu 316 kW, czyli 430 KM. Za sprawne przenoszenie siły napędowej na koła odpowiadają sekwencyjna, 6-stopniowa skrzynia biegów sterowana za pomocą łopatek przy kierownicy oraz wyczynowe, czterotarczowe sprzęgło.

W obszarze konstrukcji podwozia inżynierowie musieli dostosować projekt do specyficznych wymagań regulaminu GT4, co wymusiło zastosowanie innych rozwiązań niż w wyższej wersji 911 GT3 Cup. Obręcze kół są węższe o 1 cal i w przeciwieństwie do systemów z jedną centralną nakrętką, są montowane za pomocą klasycznego układu pięciu śrub, co upodabnia to rozwiązanie do wielu wariantów seryjnych. Elastyczność w dopasowywaniu charakterystyki zawieszenia do konkretnego toru zapewniają zaawansowane amortyzatory z podwójną regulacją parametrów pracy oraz możliwość wyboru jednego z trzech dostępnych poziomów twardości sprężyn.

Aerodynamika, nowoczesny kokpit i ekologiczne materiały kompozytowe

Struktura zewnętrzna oraz elementy poszycia nadwozia 911 GT4 R w dużej mierze przejmują sprawdzone i zoptymalizowane pod kątem oporów powietrza rozwiązania aerodynamiczne z modelu 911 Cup. Do kluczowych elementów sterowania dociskiem należy tylne skrzydło, które pozwala na manualną regulację kąta nachylenia w jedenastu pozycjach. Cechą wyróżniającą nową konstrukcję jest szerokie zastosowanie nowoczesnego tworzywa sztucznego, które zostało wzmocnione włóknami naturalnymi w połączeniu z żywicą epoksydową. Z tego lekkiego materiału kompozytowego wykonano między innymi poszycie drzwi bocznych, pokrywę silnika, komponenty aerodynamiczne oraz wybrane elementy wykończenia kabiny.

Wnętrze kokpitu zostało w pełni podporządkowane ergonomii i potrzebom kierowcy wyścigowego. Wszystkie kluczowe parametry życiowe pojazdu są wyświetlane na kolorowym ekranie o przekątnej 10,3 cala. Samochód posiada wbudowany, zintegrowany system rejestracji danych oraz precyzyjny moduł GPS, co ułatwia szczegółową analizę błędów oraz optymalizację stylu jazdy na torze.

Konstrukcja przewiduje również instalację specjalnych elementów balastowych, które pozwalają na precyzyjne doważenie pojazdu do minimalnej wagi określonej przez aktualne wytyczne systemu BoP. Matthias Scholz, szef oddziału Porsche Motorsport do spraw samochodów wyścigowych klasy GT, zaznaczył, że przeniesienie DNA linii 911 do kategorii GT4 otwiera zupełnie nowe możliwości w obszarze osiągów oraz wrażeń z jazdy.

Budowanie nowej historii sukcesu na rynku komercyjnym

Kategoria wyścigowa GT4, zapoczątkowana w połowie pierwszej dekady XXI wieku, z powodzeniem rozwinęła się w ugruntowany format rywalizacji sportowej o realnym zasięgu globalnym. Kluczem do jej sukcesu stało się harmonijne połączenie techniki bliskiej pojazdom seryjnym ze stosunkowo umiarkowanymi kosztami codziennej eksploatacji, co czyni z niej idealną klasę wstępną poniżej wyścigów GT3. Dla producentów samochodów sportowych obecność w tych seriach gwarantuje reprezentację w licznych pucharach krajowych i międzynarodowych.

Porsche niezmiennie plasuje się w ścisłej czołówce najbardziej utytułowanych marek na globalnej scenie GT4, zajmując obecnie trzecie miejsce w oficjalnym międzynarodowym rankingu producentów prowadzonym przez organizację SRO Motorsports Group, według danych zaktualizowanych na dzień 19 czerwca 2026 roku.

Nasi klienci w segmencie GT4 mogą teraz korzystać ze znacznie szerszej gamy opcji. Nowe 911 GT4 R uzupełnia istniejącą ofertę na bazie linii Cayman, oferując ambitnym zespołom kolejną opcję o wysokich osiągach. Obserwujemy duży globalny popyt na mocne, a jednocześnie przystępne cenowo samochody wyścigowe dla klientów – podkreślił Michael Dreiser, dyrektor Porsche Motorsport do spraw sprzedaży.

Od momentu oficjalnego wejścia do tego segmentu w 2016 roku, stuttgarcki producent wyprodukował i dostarczył klientom już ponad 1500 samochodów wyścigowych opartych konstrukcyjnie na linii Cayman. Pojazdy te zyskały ogromne uznanie na całym świecie jako wysoce atrakcyjne ekonomicznie i solidne technicznie rozwiązanie. Nowe 911 GT4 R ma za zadanie bezpośrednio kontynuować tę historię sukcesu handlowego i wizerunkowego, otwierając zupełnie nowy etap jako pierwsza wyczynowa konstrukcja tej klasy oparta na legendarnej linii 911.

Porsche wygrywa 24-godzinny wyścig na torze Spa-Francorchamps

Porsche wygrywa 24-godzinny wyścig na torze Spa-Francorchamps

24-godzinny wyścig na legendarnym belgijskim torze Spa-Francorchamps zakończył się spektakularnym sukcesem zespołów klienckich Porsche Motorsport. Rywalizacja, stanowiąca czwartą rundę pucharu GT World Challenge Europe Endurance Cup oraz kluczowy element prestiżowej serii Intercontinental GT Challenge, jest powszechnie uznawana za największe zawody dla maszyn klasy GT3 na świecie. 

Niemiecki producent zapewnił sobie najliczniejszą reprezentację w całej stawce, wystawiając do ardeńskiego klasyka aż 15 samochodów. Głównym punktem wyścigowego weekendu okazało się jednak zwycięstwo w klasyfikacji generalnej, które po niezwykłej pogoni z samego końca stawki wywalczył zespół Lionspeed GP.

Niezwykła pogoń z alei serwisowej na najwyższy stopień podium

Droga do zwycięstwa załogi numer 80 była pełna dramatyzmu i wymagała od kierowców bezbłędnej jazdy. Trzej zawodnicy na co dzień rywalizujący w niemieckiej serii DTM – Austriak Thomas Preining, Szwajcar Ricardo Feller oraz Duńczyk Bastian Buus – zostali zmuszeni do startu z alei serwisowej z przedostatniej pozycji, co było bezpośrednią konsekwencją nieplanowanej, przymusowej wymiany silnika w ich maszynie. Mimo tak skomplikowanej sytuacji wyjściowej, trio reprezentujące barwy Lionspeed GP systematycznie i konsekwentnie odrabiało straty, przebijając się przez liczny i wymagający peleton maszyn GT3.

Przełomowy moment maratonu nastąpił w niedzielny poranek około godziny 8:30. To właśnie wtedy, po przejechaniu około dwóch trzecich całego dystansu zawodów, Thomas Preining po raz pierwszy wyprowadził swoje Porsche 911 GT3 R na pozycję lidera. Przez ostatnie pięć godzin rywalizacji zespół w pełni kontrolował przebieg wyścigu, oddając prowadzenie jedynie na krótkie momenty podczas rutynowych zjazdów do mechaników na pit stopy. Po pokonaniu 541 okrążeń toru Formuły 1 o długości 7,004 kilometra, zwycięski pojazd przekroczyło linię mety z bezpieczną przewagą wynoszącą 12,3 sekundy nad najbliższym rywalem.

Historyczny sukces w jubileuszowym roku Porsche Motorsport

Wygrana na torze Spa-Francorchamps ma dla producenta ze Stuttgartu głęboki wymiar symboliczny, zbiegając się bezpośrednio z oficjalnymi obchodami 75-lecia Porsche Motorsport. W tym jubileuszowym 2026 roku marka po raz dziewiąty w swojej historii dołączyła do elitarnego grona triumfatorów słynnego belgijskiego maratonu, którego bogata tradycja sięga 1924 roku.

Warto przypomnieć, że poprzedni sukces producenta samochodów sportowych w tym wytrzymałościowym klasyku w Ardenach miał miejsce w 2020 roku. Wówczas po najwyższe trofeum sięgnęli Brytyjczyk Nick Tandy, Nowozelandczyk Earl Bamber oraz reprezentant gospodarzy, Belg Laurens Vanthoor, startujący w barwach ekipy Rowe Racing.

Rywalizacja pozostałych załóg i pechowa kolizja w walce o podium

Tegoroczna edycja wyścigu okazała się udana dla niemieckiej marki również pod kątem ogólnych statystyk zespołowych, ponieważ w pierwszej dziesiątce sklasyfikowano łącznie trzy egzemplarze modelu 911 GT3 R. Bardzo blisko podium znalazł się inny kliencki zespół – Schumacher CLRT. Samochód z numerem 22, za którego kierownicą zmieniali się dwaj kierowcy fabryczni: Ayhancan Güven z Turcji i Matt Campbell z Australii, wspierani przez doświadczonego Francuza Frédérica Makowieckiego, jeszcze w niedzielę rano uchodził za jednego z głównych faworytów do końcowego sukcesu.

Niestety, podczas zaciętej walki o trzecią lokatę doszło do zderzenia z Porsche numer 2 należącym do ekipy Boutsen VDS. Incydent ten poskutkował nałożeniem na załogę Schumacher CLRT kary czasowej w wysokości pięciu sekund, co ostatecznie przekreśliło szanse kierowców na podium i zmusiło ich do zadowolenia się czwartym miejscem. Na ósmym miejscu zmagania ukończył kolejny pojazd ze Stuttgartu, prowadzony wspólnie przez Holendra Morrisa Schuringa, Francuza Doriana Boccolacciego oraz Belga Alessio Picariello. Poza wysokimi lokatami w klasyfikacji generalnej, ekipy klienckie Porsche zapewniły sobie także czołowe miejsca i pozycje na podium w poszczególnych podkategoriach wyścigu, w tym w klasach Bronze, Pro-Am oraz Gold.

Zmagania na torze Spa rozpoczęły się w sobotę o godzinie 16:30 w wyjątkowo trudnych, typowo letnich warunkach atmosferycznych. Zawodnicy musieli mierzyć się z ogromnym upałem, jako że temperatura powietrza wynosiła aż 38 stopni Celsjusza, z kolei nawierzchnia belgijskiego obiektu rozgrzała się do około 58 stopni Celsjusza. Stanowiło to potężne wyzwanie dla układów chłodzenia oraz opon w 69 startujących samochodach GT3. Całe widowisko na żywo z trybun śledziła imponująca publiczność licząca 132 000 widzów.

Ten wynik to ważny sygnał dla motorsportowego programu Porsche dla klientów. Na starcie mieliśmy 15 samochodów. Aż trzy uplasowały się w pierwszej dziesiątce, a zwycięstwo to oczywiście spełnienie marzeń dla całego zespołu Lionspeed GP. Do tego dochodzą świetne wyniki innych klienckich ekip, z miejscami na podium w kategoriach Bronze, Pro-Am i Gold – ogólnie rzecz biorąc, to był bardzo udany weekend dla Porsche – powiedział Michael Dreiser, dyrektor Porsche Motorsport ds. sprzedaży.

Porsche w 24h Le Mans 2026 – wszystko co musisz wiedzieć

Porsche w 24h Le Mans 2026 – wszystko co musisz wiedzieć

Już dziś, 13 czerwca, wystartuje kultowy, 24-godzinny wyścig Le Mans, stanowiący punkt kulminacyjny sezonu Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA. Porsche, po wycofaniu modelu 963 z najwyższej kategorii mistrzostw, wraz z reprezentującą go ekipą Manthey, powalczy w kategorii LMGT3 o trzecie z rzędu klasowe zwycięstwo, dysponując dwoma samochodami 911 GT3 R. 

Jesteśmy po klasyfikacjach do 24h Le Mans 2026. Ekipy wywalczyły dziewiątą oraz piętnastą pozycję startową w niezwykle silnie obsadzonej klasie LMGT3. Obydwa samochody Porsche 911 GT3 R przygotowane przez stajnię Manthey z powodzeniem zapewniły sobie awans do decydującej fazy czasowej, czyli prestiżowych potyczek typu Hyperpole, co zapowiadało pełen emocji weekend na francuskim torze. Czwartkowe zmagania były zarezerwowane wyłącznie dla piętnastu najszybszych załóg spośród dwudziestu pięciu zgłoszonych do rywalizacji w tej kategorii.

Walka o historyczne zwycięstwo w LMGT3

Ekipa Manthey po sukcesach z ostatnich dwóch lat uchodzi za jednego z głównych faworytów kategorii LMGT3. Konkurencja jest jednak ogromna – na starcie pojawi się 25 samochodów reprezentujących dziewięciu różnych producentów. Thomas Laudenbach, wiceprezes ds. Porsche Motorsport, podkreślił, że celem na rok 2026 jest wyłącznie wygrana, która stanowiłaby idealne dopełnienie świętowania 75-lecia Porsche Motorsport.

Oklejenie dwóch samochodów wyścigowych z Weissach nawiązuje do wzoru modelu Porsche 356 SL Coupé z 1951 roku. Właśnie wtedy dwaj Francuzi, Auguste Veuillet i Edmond Mouche, odnieśli zwycięstwo w swojej klasie podczas pierwszego w historii startu Porsche w wyścigu 24 Hours of Le Mans.

Do dziś samochody wyścigowe Porsche wywalczyły łącznie 19 zwycięstw w klasyfikacji generalnej oraz 112 zwycięstw klasowych. W tym roku, już po raz 76. z rzędu, co najmniej jedno Porsche stanie na starcie największego wyścigu długodystansowego świata.

Pierwsze starcie
Wstępna faza kwalifikacyjna rozegrała się w środowy wieczór i zgodnie z obowiązującymi regulacjami sportowymi została zdominowana przez kierowców posiadających tak zwany bronze rating
. Na liczącej dokładnie 13,626 kilometra pętli Circuit des 24 Heures zawodnicy musieli zmierzyć się z presją czasu oraz wymagającymi warunkami torowymi w trwającym 30 minut sprincie kwalifikacyjnym.

W samochodzie z numerem 91, zgłoszonym pod szyldem Manthey DK Engineering, za kierownicą zasiadł reprezentant Wielkiej Brytanii, James Cottingham. Brytyjski kierowca popisał się znakomitą taktyką i podczas swojego ostatniego, decydującego okrążenia pomiarowego idealnie wykorzystał tunel aerodynamiczny (ang. slipstream) generowany przez jadące przed nim pojazdy. Pozwoliło mu to na ustanowienie najszybszego czasu w całej klasie LMGT3 w drugim sektorze toru i ostateczne wskoczenie na wysoką, czwartą lokatę, co dało mu bezpieczną przewagę nad siostrzaną konstrukcją.

W tym samym czasie w bliźniaczym aucie z numerem 92, startującym w barwach zespołu The Bend Manthey, o jak najlepszy rezultat walczył Australijczyk Yasser Shahin. Jego sesja okazała się jednak o wiele bardziej skomplikowana i pełna nieprzewidzianych przeszkód. Shahin wielokrotnie tracił cenne ułamki sekund z powodu gęstego ruchu na torze. W rejonie słynnego zakrętu Mulsanne dogonił on wolniejszego Astona Martina, z którym musiał następnie bezpośrednio rywalizować o pozycję w sekcji Indianapolis. Na domiar złego, podczas pokonywania jego ostatniego szybkiego okrążenia, tor jazdy w finałowej szykanie został zablokowany przez prototyp kategorii LMP2. Mimo tych licznych incydentów i spadku na piętnastą lokatę, wypracowany przez Australijczyka czas okazał się wystarczający, aby wywalczyć upragnioną kwalifikację do kolejnego etapu rywalizacji.

Czwartek pod znakiem Hyperpole i wejście do finałowej dziesiątki

W czwartkowy wieczór na starcie zameldowało się piętnaście najszybszych samochodów wyścigowych specyfikacji GT3, które przystąpiły do pierwszej części zmagań w formacie Hyperpole. W kokpicie Porsche z numerem 91 doszło do zmiany i stery przejął Ayhancan Güven. Turecki kierowca fabryczny Porsche, będący jednocześnie aktualnym mistrzem serii DTM, zaprezentował doskonałe tempo. Podczas swojej trzeciej i jednocześnie ostatniej próby czasowej zdołał poprawić dotychczasowy wynik i awansował na trzecią pozycję w tabeli. Ten wyczyn zapewnił zespołowi bezpieczną przepustkę do elitarnej sesji Hyperpole 2, w której udział mogło wziąć wyłącznie dziesięciu najszybszych kierowców.

W ostatecznej rozgrywce finałowej w samochodzie numer 91 zasiadł partner zespołowy Güvena, Timur Boguslavskiy. Zawodnik wytrzymał presję ciążącą na jego barkach i popisując się czystą linią jazdy zdołał urwać kolejne ułamki sekund ze swojego wcześniejszego rezultatu. Zatrzymując stoper na wyniku 3 minuty i 55,610 sekundy, Boguslavskiy zagwarantował swojej ekipie dziewiąte miejsce na polach startowych, co w praktyce oznacza rozpoczęcie sobotniego maratonu z piątego rzędu.

Trudne rozstrzygnięcia dla załogi z numerem 92

Mniej szczęścia miała druga załoga reprezentująca barwy stajni Manthey. W samochodzie oznaczonym numerem 92 podczas pierwszej sesji czwartkowego wieczoru (Hyperpole 1) walczył Włoch Riccardo Pera. Mimo usilnych starań i optymalnego wykorzystania dostępnego ogumienia, włoski kierowca zakończył zmagania na piętnastej pozycji, przez co nie uzyskał awansu do decydującego, drugiego segmentu Hyperpole.

Riccardo Pera dzieli kokpit tego pojazdu ze wspomnianym wcześniej Yasserem Shahinem oraz doświadczonym, austriackim kierowcą fabrycznym Richardem Lietzem. Taki skład personalny stwarza dla tej załogi duże szanse na skuteczne odrabianie strat podczas długiego, całodobowego dystansu wyścigu głównego, gdzie stabilne tempo i doświadczenie odgrywają kluczową funkcję.

Głosy z padoku i sportowa perspektywa wymagającego klasyka

Po zakończeniu czwartkowych jazd w obozie niemieckiego producenta panowały optymistyczne nastroje. Ayhancan Güven startujący z numerem 91 nie krył zadowolenia z faktu pomyślnej realizacji założonego planu strategicznego, jakim było bezproblemowe dostanie się do ścisłego finału Hyperpole 2.

– Chcieliśmy awansować do sesji Hyperpole 2 i ten plan się powiódł. Dziewiąte miejsce to dobra pozycja startowa przed wyścigiem. Nasze Porsche spisuje się dobrze, a my również jesteśmy w dobrych nastrojach. Rywalizacja jest jednak zacięta – mamy tu 25 samochodów GT3 i wielu producentów. To sprawia, że wszystko staje się jeszcze bardziej ekscytujące.

Z kolei Yasser Shahin z załogi numer 92 wspominał minione kwalifikacje jako okres ogromnego stresu i ciężkiej walki. Przyznał, że początkowo sądził, iż jego czas pozwoli na spokojny awans, jednak rzeczywistość torowa i tłok w postaci wolniejszych samochodów zmusiły go do podjęcia maksymalnego ryzyka.

Mimo zablokowania przez pojazd klasy LMP2 w ostatniej sekwencji zakrętów, Australijczyk wyraził dużą satysfakcję z awansu do Hyperpole 1 i uznał 15. pole startowe za w pełni akceptowalne w kontekście tak długiego dystansu wyścigowego. Wszystkie zespoły skupiają się teraz na ostatecznych przygotowaniach inżynieryjnych do startu tego legendarnego maratonu.

Legendarny tor Circuit de la Sarthe czeka na kierowców

Tegoroczny 24-godzinny maraton w Le Mans zgromadzi 186 kierowców rywalizujących w trzech klasach. Organizatorzy przewidują, że w dniach 13 i 14 czerwca na torze pojawi się ponad 300 000 kibiców. Rywalizacja wystartuje w sobotę 13 czerwca o godzinie 16:00 na wymagającym obiekcie Circuit de la Sarthe o długości 13,626 km. Tor ten w dużej mierze składa się z dróg publicznych, w tym z legendarnej prostej Hunaudières, a do najtrudniejszych technicznie sekcji należą szybkie i wąskie Porsche Curves. Ze względu na ogromny dystans, zawodnicy walczą tu o podwójne punkty do klasyfikacji mistrzostw świata.