Nowe Porsche Cayenne Coupé Electric. Aerodynamiczna sylwetka inspirowana ikoną

Nowe Porsche Cayenne Coupé Electric. Aerodynamiczna sylwetka inspirowana ikoną

Porsche oficjalnie ogłosiło poszerzenie swojego portfolio elektrycznych samochodów o model Cayenne Coupé Electric. Nowe warianty nadwoziowe zostały zaprojektowane z wyraźnym nawiązaniem do kultowego Porsche 911, co przejawia się przede wszystkim w charakterystycznej linii profilu, znanej w nomenklaturze producenta jako „flyline”.

Konstruktorzy postawili sobie za cel połączenie potężnych proporcji luksusowego SUV-a z wyjątkowymi osiągami elektrycznego napędu, tworząc jeden z najbardziej emocjonujących samochodów w swojej klasie. Od słupka A aż po sam tył, nadwozie Coupé charakteryzuje się unikalnym designem, który obejmuje również przednią szybę opracowaną specjalnie dla tej wersji. Thomas Stopka, odpowiedzialny za design zewnętrzny w Style Porsche, podkreśla, że subtelnie opadający dach elegancko komponuje się z szerokimi błotnikami, nadając pojazdowi wybitnie sportowy charakter.

Aerodynamika i rekordowy zasięg w segmencie SUV

Kluczowym aspektem nowej konstrukcji ma być efektywność aerodynamiczna, która bezpośrednio przekłada się na parametry. Dzięki opadającej linii dachu i precyzyjnie dopracowanym detalom, współczynnik oporu powietrza Cd nowego Cayenne Coupé Electric wynosi zaledwie 0,23, co stanowi wynik lepszy od standardowego modelu SUV, legitymującego się współczynnikiem 0,25.

Ta różnica pozwala na zwiększenie zasięgu w cyklu WLTP do 669 kilometrów, co jest wynikiem o 18 kilometrów lepszym w porównaniu do klasycznego nadwozia. System Aktywnej Aerodynamiki Porsche (PAA) wspiera te parametry poprzez zastosowanie ruchomych klap powietrza chłodzącego oraz adaptacyjnego tylnego spojlera.

Praktyczność i wszechstronność pozostała ze standardowego modelu

Mimo sportowej sylwetki, w pełni elektryczne Cayenne Coupé zachowuje wymiary identyczne z modelem SUV pod względem długości (4985 mm) oraz szerokości (1980 mm bez lusterek). Jedyną istotną zmianą w proporcjach jest obniżenie wysokości nadwozia o 24 mm w najwyższym punkcie, co skutkuje całkowitą wysokością 1650 mm. Producent zadbał o wysoką praktyczność pojazdu w codziennej eksploatacji, oferując bagażnik o pojemności od 534 do 1347 litrów oraz dodatkowy przedni schowek o pojemności 90 litrów.

Wnętrze pozwala na konfigurację siedzeń tylnych w układzie dwuosobowym lub 2+1, z możliwością elektrycznej regulacji w dwóch płaszczyznach. Co istotne dla użytkowników wykorzystujących auto do transportu, Cayenne Coupé Electric pozwala na holowanie przyczepy o masie do 3,5 tony, a dla miłośników jazdy poza utwardzonymi szlakami dostępny jest specjalny pakiet Offroad.

Trzy warianty napędowe o mocy do 1156 KM

W momencie debiutu rynkowego klienci mają do wyboru trzy odmiany napędowe, które odpowiadają portfolio modelu SUV. Podstawowy model Cayenne Coupé Electric oferuje moc 300 kW, która w trybie overboost wzrasta do 325 kW (442 KM), umożliwiając sprint do 100 km/h w 4,8 sekundy przy cenie startującej od 463 000 zł. Wersja S Coupé Electric generuje moc 400 kW (overboost 490 kW / 666 KM), co skraca czas przyspieszenia do 3,8 sekundy, a cena tego wariantu zaczyna się od 570 000 zł.

Flagową odmianą jest Cayenne Turbo Coupé Electric, dysponujące systemową mocą 630 kW, która w trybie overboost osiąga imponujące 850 kW, co przekłada się na 1156 KM. Ten najmocniejszy wariant przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,5 sekundy i osiąga prędkość maksymalną 260 km/h, przy cenie zakupu od 740 000 zł.

Nowe modele Cayenne Coupé Electric są standardowo wyposażone w adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne z systemem Porsche Active Suspension Management (PASM). W wyższych wariantach S oraz Turbo klienci mogą zdecydować się na jeszcze bardziej zaawansowany system Porsche Active Ride, a wszystkie wersje mogą zostać doposażone w skrętną tylną oś z kątem skrętu do 5 stopni, co znacząco poprawia zwrotność i stabilność prowadzenia.

System zasilania bazuje na technologii 800 V, co pozwala na wyjątkowo szybkie uzupełnianie energii. Na odpowiednich stacjach DC moc ładowania wynosi standardowo 390 kW, a w optymalnych warunkach może wzrosnąć do 400 kW. W przypadku ładowania prądem przemiennym (AC) standardem jest ładowarka 11 kW, z możliwością rozszerzenia do 22 kW.

Cyfrowy kokpit i innowacyjne pakiety wyposażenia

Wnętrze pojazdu zostało zaprojektowane zgodnie z architekturą Porsche Driver Experience, która kładzie nacisk na cyfryzację i ergonomię. Kokpit składa się z w pełni cyfrowego zestawu wskaźników, centralnego ekranu Flow Display oraz dedykowanego wyświetlacza dla pasażera. Opcjonalnie dostępny jest wyświetlacz head-up z funkcją rozszerzonej rzeczywistości (AR).

Wersja Coupé oferuje bogatsze wyposażenie seryjne niż standardowy SUV, obejmujące między innymi pakiet Sport Chrono oraz szklany panoramiczny dach. Dla najbardziej wymagających przygotowano pakiet Lightweight Sport, który redukuje masę auta nawet o 17,6 kg poprzez zastosowanie dachu i detali z włókna węglowego oraz 22-calowych obręczy. Wnętrze tego pakietu wyróżnia się klasyczną tapicerką ze wzorem Pepita oraz wykończeniem z materiału Race-Tex.

Porsche Cayenne Electric w produkcji. Prezentacja możliwości na FAT Ice Race

Porsche Cayenne Electric w produkcji. Prezentacja możliwości na FAT Ice Race

Porsche oficjalnie wprowadza do produkcji elektrycznego Cayenne. Przypomnijmy, że to samochód, który dołączył do wąskiego grona Porsche o mocy ponad 1000 KM. 

Porshe Cayenne Turbo Electric dysponuje mocą systemową dochodzącą do 1156 KM. Samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w czasie 2,5 sekundy, a jego zasięg na jednym ładowaniu przekracza 600 kilometrów. Tak wysokie osiągi pozwalają nowemu SUV-owi dołączyć do prestiżowego klubu pojazdów o mocy ponad 1000 KM, w którym wcześniej znajdowały się niemal wyłącznie maszyny motorsportowe, takie jak legendarny model 917/30 dominujący w serii Can-Am w latach 70.
porsche cayenne electric
Potężny magazyn energii i architektura 800-woltowa

Fundamentem rekordowych osiągów jest zaawansowany system akumulatorów o pojemności brutto 113 kWh, wykorzystujący architekturę 800-woltową, która umożliwia szybkie ładowanie z mocą do 400 kW. Innowacją na skalę światową jest zastosowanie dwustronnego chłodzenia – dwie płyty chłodzące optymalizują temperaturę ogniw od góry i od dołu, co pozwala na skuteczniejsze utrzymanie idealnego okna termicznego. Dzięki precyzyjnemu sterowaniu napędem na wszystkie koła oraz innowacyjnemu zarządzaniu energią, Cayenne Electric oferuje osiągi, które są nie tylko ekstremalne, ale także powtarzalne i intuicyjne w kontroli dla kierowcy.

porsche cayenne electric
Produkcja seryjna w Bratysławie

Seryjna produkcja modelu Cayenne Electric rozpoczęła się w zakładach w Bratysławie. Porsche korzysta tam z nowoczesnej linii, która pozwala na równoległy montaż wersji spalinowych, hybrydowych oraz w pełni elektrycznych. Marka rozwija własne kompetencje w obszarze technologii bateryjnych, wytwarzając moduły akumulatorowe w dedykowanym zakładzie Porsche Smart Battery Shop w Horná Streda.

Proces ten obejmuje pełną integrację pionową – od przygotowania ogniw, przez spawanie laserowe, aż po zautomatyzowane testy końcowe. Nad zachowaniem najwyższych standardów jakości czuwa na miejscu stała grupa ekspertów Porsche w ramach tzw. modelu rezydenckiego, co zapewnia ścisłą współpracę między działem rozwoju a linią produkcyjną.

porsche cayenne electric
porsche cayenne electric
Premiera możliwości na FAT Ice Race

Symbolicznym potwierdzeniem możliwości nowego modelu była jego prezentacja podczas FAT Ice Race w Zell am See, gdzie elektryczny SUV wystąpił u boku historycznego Porsche 917/30. Podczas gdy jego wyścigowy poprzednik był maszyną zaprojektowaną wyłącznie do bicia rekordów prędkości – w tym zamkniętego rekordu toru Talladega ze średnią 355,85 km/h – nowy Cayenne łączy te wyczynowe geny z codzienną użytecznością.

Samochód ten został zaprojektowany jako pojazd wielozadaniowy, który oferuje sportowe prowadzenie na drodze, sprawność w terenie oraz wysoki komfort podczas dalekich podróży.

Nowy Cayenne Electric to najmocniejszy seryjny samochód w historii Porsche

Nowy Cayenne Electric to najmocniejszy seryjny samochód w historii Porsche

W końcu jest. Jesteśmy po długo zapowiadanej premierze flagowego SUV-a Porsche, czyli Cayenne, w wersji wyłącznie elektrycznej. Czy warto było czekać? Oto garść najważniejszych informacji.

Porsche Cayenne jest z nami na rynku od 2002 roku i od zawsze kojarzył się z luksusem i mocnymi silnikami spalinowymi. Dziś jesteśmy po premierze najnowszej generacji, którą zaprezentowano w wariancie wyłącznie elektrycznym. Tutaj jednak, w przeciwieństwie do Macana, nie planuje się rezygnacji z silników spalinowych. 

nowe Porsche Cayenne Electric

Nowy Cayenne Electric

Porsche zaprezentowało Cayenne Electric, określając ten moment jako „kamień milowy” i początek nowej ery dla marki. W pełni elektryczny SUV ma łączyć DNA Porsche z pionierską technologią. Do „rodziny” na ten moment dołączają dwa warianty: Cayenne Electric i Cayenne Electric Turbo. Ten drugi zaskakuje osiągami, dzięki którym przejmuje pałeczkę najmocniejszego produkowanego seryjnie samochodu w historii marki.

nowe Porsche Cayenne Electric
nowe Porsche Cayenne Electric

1156 KM i 1500 Nm, czyli nowy Cayenne Electric Turbo

 0-100 w 2,5 sekundy, 250 km/h prędkości maksymalnej oraz 1156 KM i 1500 Nm to liczby, które definiują nowego Cayenne Electric Turbo. Samochód wyposażono w nowej generacji akumulator o pojemności 113 kWh, na którym pokona (według producenta) 642 kilometry. Po tym dystansie prawie żadna ładowarka nie zrobi na nim wrażenia, bo nominalnie Cayenne przyjmie moc ładowania na poziomie aż 400 kW. Sam prezes zarządu Porsche AG, Oliver Blume, tłumaczy:

„Cayenne Electric prezentuje osiągi w zupełnie nowym wymiarze, dzięki innowacyjnym technologiom, które opracowaliśmy w sporcie motorowym. Wyznacza on nowe standardy w segmencie SUV-ów – zarówno pod względem właściwości jezdnych, jak i ładowania. Wyjątkowe osiągi elektryczne łączą się z bardzo realną codzienną użytecznością. Doskonały komfort na długich trasach łączy się z bezkompromisowymi możliwościami terenowymi”. 

Wariant podstawowy

„Podstawowy” Cayenne Electric, w stosunku do wersji Turbo, jest nieco bardziej przyziemny, chociaż w dalszym ciągu bardzo szybki. Mówimy tutaj o mocy do 442 KM i momencie obrotowym sięgającym 835 Nm w trybie Launch Control. Sprint od 0 do 100 km/h zajmie mu niecałe 5 sekund, a maksymalnie rozpędzi się do 230 km/h. Niższe osiągi pozwolą na przejechanie tylko 19 kilometrów więcej na jednym naładowaniu od „Turbo”. Warto jednak zaznaczyć, że 325 kilometrów zasięgu odzyskamy zaledwie w 10 minut (o ile ładujemy ładowarką 400 kW od 9%).

nowe Porsche Cayenne Electric

Technologia w Cayenne Electric – rekuperacja i ładowanie indukcyjne

Poza akumulatorem nowej generacji Porsche zwraca uwagę na technologię „zapakowaną” w Cayenne Electric. Przede wszystkim mowa tu o rekuperacji rodem z Formuły E, z mocą do 600 kW, która w codziennym użytkowaniu pozwala na wykonywanie aż 97% wszystkich operacji hamowań przez silniki elektryczne.

Na szczególną uwagę zasługuje jednak technologia ładowania indukcyjnego, która po raz pierwszy pojawiła się w samochodach elektrycznych Porsche. System oferuje moc aż do 11 kW, a proces rozpoczyna się automatycznie po zaparkowaniu samochodem na nakładce indukcyjnej.

nowe Porsche Cayenne Electric
nowe Porsche Cayenne Electric

Design i aerodynamika

„Nowy Cayenne to bez wątpienia Porsche i bez wątpienia Cayenne. Oparliśmy się na sprawdzonych cechach konstrukcyjnych, zachowując to, co czyni tego SUV-a wyjątkowym. Rezultatem jest nowoczesna koncepcja designu, która przenosi Cayenne w przyszłość” – mówi Michael Mauer, szef działu stylistycznego Porsche.

Nie sposób ukryć podobieństw stylistycznych nowego Cayenne do Macana Electric. Samochód charakteryzują wąskie reflektory Matrix LED, mocno wyprofilowane błotniki oraz „flyline”, czyli łagodnie opadająca linia dachu. Krótkie „zwisy” z przodu i z tyłu z kolei pozwoliły na ulepszenie właściwości terenowych modelu. Auto jest o 55 milimetrów dłuższe, niż spalinowy odpowiednik. Współczynnik oporu powietrza wynosi zaledwie 0,25, co czyni Cayenne Electric jednym z najbardziej aerodynamicznych SUV-ów w swojej klasie. „Na haku” zamontujecie przyczepę do 3,5 tony. 

nowe Porsche Cayenne Electric

Nowy Cayenne Electric już dostępny

Na stronie Porsche już można wykonywać zamówienia na nowy model. Kluczowe jest, że model dodano do oferty i nie zastępuje on obecnych już na rynku wariantów hybrydowych i spalinowych, co ma dawać klientom pełną możliwość wyboru. Samochód, w bazowej konfiguracji, startuje od 446 tysięcy złotych. Rachunek diametralnie rośnie za wersję „Turbo”: tutaj konfigurację zaczynacie od 776 tysięcy złotych. Dla porównania: spalinowy SUV startuje od 479 tysięcy złotych, a Cayenne Coupe od 497 tysięcy złotych, co oznacza, że w bazowym wariancie nowy „elektryk” jest najtańszy w katalogu modelu.

Przyszłość jednak nie taka elektryczna? Ważne słowa CFO Porsche

Przyszłość jednak nie taka elektryczna? Ważne słowa CFO Porsche

Elektryczna przyszłość motoryzacji staje pod coraz większym znakiem zapytania. Producenci, którzy jeszcze parę lat temu tak wartko zabierali się za deklarowanie dat odejścia od spalinówek, teraz albo siedzą cichutko, albo z niezręcznym uśmiechem na twarzy wymyślają wymówki. Ostatnio „sprawdzam” powiedziało też Porsche i całe szczęście, że nie weszli all-in, bo mogłoby być pozamiatane.

Z jednej strony nasz ulubiony producent dzielnie pracuje nad paliwami syntetycznymi, chcąc jak najdłużej utrzymać przy życiu spalinową odmianę 911, a z drugiej zabija kurę znoszącą złote jaja, ładując pod maskę nowego Macana silnik elektryczny. I chociaż trzeba przyznać, że kto choć raz jechał elektrykiem ze Stuttgartu, ten doskonale wie, że auta te mają w sobie ducha marki, to słupki sprzedaży mówią same za siebie. We wrześniu tego roku sprzedaż napędzanych prądem modeli spadła rok do roku z 12 do nieco ponad 7 procent. Lutz Meschke, dyrektor finansowy Porsche, wyciąga więc wnioski, a te powinny Wam się spodobać.

„Bierzemy obecnie pod rozwagę możliwość, w której auta pierwotnie planowane jako całkowicie elektryczne, zostały przystosowane do napędu hybrydowego lub wyłącznie spalinowego. Jesteśmy w trakcie podejmowania decyzji w kwestii konkretnych rozwiązań. To, co jest jednak jasne, to fakt, że samochody spalinowe zostaną z nami znacznie dłużej” – przyznał Meschke. Oczywiście za wcześnie, aby mówić o spalinowym Macanie, a tym bardziej nikłe są szanse na powrót takiego wariantu 718. Pozostaje nam czekać, ale przyszłość nagle stała się nieco ciekawsza.

Relacja | Moc elektryfikacji według Porsche

Relacja | Moc elektryfikacji według Porsche

Porsche oferuje obecnie już dwa elektryczne modele w kilku wersjach, zdobyło mistrzowski tytuł w Formule E i zbudowało sprawnie działający prototyp auta wyścigowego klasy GT. To wszystko mogliśmy zobaczyć i poznać podczas ostatniej prezentacji na torze Silesia Ring.

Mimo nieustających prób zachowania swoich rdzennych pomysłów na budowę samochodów w postaci 911, silników spalinowych czy wolnossących jednostek w układzie bokser, Porsche już kilka lat temu postanowiło bardzo mocno wkroczyć na ścieżkę elektryfikacji. Zanim się obejrzeliśmy, producent ze Stuttgartu rozwinął tę technologię na wielu polach i nadal się nie zatrzymuje. Miłośnicy klasycznych modeli, silników spalinowych i tradycyjnych rozwiązań mogą z góry założyć, że to, co wydarzyło się ostatnio na Silesia Ring, kompletnie ich nie interesuje i nie ma sensu czytać kolejnych zdań tego tekstu. Jeżeli znacie porscheblog.pl, to doskonale wiecie, że my również kochamy co powyższe, ale takiego eventu jak ten w Polsce jeszcze nie było! Zobaczyć i poczuć na żywo co niosą ze sobą samochody elektryczne z Zuffenhausen, było czymś naprawdę emocjonującym.

O skali rozwoju elektrycznej motoryzacji świadczy to, jak wielu obszarów dotyka. Na tor w Kamieniu Śląskim zawitały bowiem samochody z kompletnie różnych sfer. Pierwsza, wieczorna część eventu ujawniła nam wszystkich najważniejszych gości tego wydarzenia i jak się okazało było na co popatrzeć.

Dzień 1. Prolog
Zmysły wszystkich uczestników zostały mocno pobudzone, gdy na pokryty mrokiem tor wyjechała cała kawalkada elektrycznych modeli Porsche — począwszy od podstawowych Taycanów, poprzez najnowszego Taycana Turbo GT z pakietem Weissach, a kończąc na nowej generacji Macana. Auta przemierzające kolejne okrążenia przy dodatkowym oświetleniu z drona, a następnie zaparkowane w efektownie przystrojonym neonami pit-lane wyglądały niemal jak z Cyberpunka. Zaraz potem nad torem rozległ się dźwięk który, choć od razu kojarzył się z autem elektrycznym, to był tak wyraźny i tak mocny, że zapachniało prawdziwym motosportem. Na pokazowy przejazd wyjechał bowiem model, który stał się realnym rozwinięciem koncepcyjnych wizji. Był to 718 Cayman GT4 e-Performance, który dotąd jeździł tylko po najważniejszych torach wyścigowych świata. Widziałem go na żywo w akcji na Rennsport Reunion 7 w zeszłym roku, ale na polskiej ziemi obecność topowego auta wprost z Porsche Motorsport ma jednak nieco inny efekt. Pisząc o zespole fabrycznym, nie mam na myśli jedynie samochodu. Za jego kierownicą usiadł bowiem świeżo upieczony mistrz świata FIA WEC w klasie LMGT Klaus Bachler, w paddocku stały dwie ciężarówki, a mimo pokazowych przejazdów w boksie uwijał się zespół inżynierów i mechaników. Dla pewności obok stał także gotowy do jazdy drugi egzemplarz auta, a przypominam, że mówimy tutaj o aucie prototypowym. Dopiero później okazało się, dlaczego Porsche tak mocno zaangażowało się w tę wizytę w Polsce, ale o tym później.

Na koniec czekała na nas jeszcze jedna niespodzianka. Choć w statycznej postaci, to zdecydowanie robiąc ogromne wrażenie, został zaprezentowany koncepcyjny model Mission R. To on dał początek, temu co widzieliśmy chwilę wcześniej w takcie jazdy. Jest to studium całkowicie elektrycznego samochodu wyścigowego GT, które ujawnia, jak mogłyby wyglądać w przyszłości sporty motorowe w wydaniu klienckim, czyli takim, które obecnie oparte jest na 911 GT3 Cup i 718 Cayman GT4 Clubsport. Do tego jest to pierwszy model, który zapowiadał przyszłość serii 718, nieco od strony wyglądu, ale także technicznej. Jak wiadomo, te auta nowej generacji również będą elektryczne. Dokładne przyjrzenie się detalom pozwalało dostrzec, że z zaprezentowanego w 2021 roku modelu pewne rozwiązania stylistyczne, aerodynamiczne i technologiczne właśnie zaczynają debiutować w autach, które możemy aktualnie zamówić w Porsche Centrum. To m.in. wygląd przednich i oprawa tylnych świateł, czy projekt fotela kierowcy. Przyglądając się dokładnie wnętrzu, dostrzegliśmy też detal z przeszłości. Był to fotel pasażera pochodzący wprost z modelu 911 GT3 RS (997) czy Carrera GT. Dlaczego się tam znalazł? Prawdopodobnie został zamontowany czasowo ze względu na wagę i kompaktowe rozmiary, do użycia w trakcie jazd pokazowych.

Dzień 2. Akcja
Nie po to przyjechaliśmy jednak na Silesia Ring, aby tylko patrzeć na dzieła inżynierów Porsche. Dlatego kolejnego ranka na torze czekała na nas grupa instruktorów, którzy zaprosili nas do jazdy i sprawdzenia możliwości wszystkich elektrycznych modeli oferowanych obecnie przez Porsche.
Na początek seria jazdy Taycanami, w tym Turbo GT z pakietem Weissach. To najmocniejsze seryjnie produkowane Porsche w historii. Wyposażone w mocniejszy falownik impulsowy, obydwa generują moc 790 KM. Jednak z funkcją Launch Control zwiększa moc w trybie overboost do 1033 KM – lub na 2 sekundy do 1108 KM, zgodnie z metodą pomiaru mocy szczytowej. Taycan Turbo GT potrzebuje na sprint od zera do 100 km/h zaledwie 2,3 sekundy, a w przypadku pakietu Weissach – zaledwie 2,2 sekundy. Do 200 km/h obie wersje robią to znacznie poniżej 7 sekund. Wiecie jakie to robi wrażenie w takcie jazdy? Kosmiczne i mówię to z pełną odpowiedzialnością. Jest to niezwykle szybkie auto na torze, mimo oczywiście swojej wysokiej masy, co jest cechą charakterystyczną elektryków. Jest ona jednak zrównoważona niesamowicie pracującym zawieszeniem. Taycan Turbo GT jest standardowo wyposażony w pakiet Dynamic, obejmujący zawieszenie Porsche Active Ride ze specjalnym dla modeli GT zestrojeniem. Dzięki równomiernemu rozkładowi obciążeń kół, podwozie to zapewnia niemal idealne połączenie z drogą przez cały czas. Brzmi jak farmazon? Zdecydowanie takim nie jest.

Poczułem to, a potem długo dochodziłem do siebie w momencie, gdy z prędkością ponad 100 km/h wyprostowałem tor jazdy przez jedną z szykan. Przeleciałem po wysokich tarkach (zwanych bananami) niemal na wprost, najpierw prawym, a potem lewym kołem. Wiecie co stało się z autem w tym momencie? Nic! Niczego nie poczułem nawet na kierownicy, która była w trakcie manewru cały czas prosto i nie przekazała żadnych wibracji, a auto pełnym ogniem pomknęło w stronę kolejnego zakrętu. Tak mocno tłumi nierównowności i wpływa na stabilnośc to zawieszenie. Czy to dobrze, że kierowca nie czuje tak dużej nierówności? To temat na osobny materiał, ale nie zmienia to faktu, że poziom zaawansowania technologicznego jest tutaj absurdalnie wysoki. Ponadto pakiet obejmuje specjalne opony letnie do tego modelu. Są one zamontowane na 21-calowych lekkich kutych obręczach. Felgi do Turbo GT mają ramiona frezowane specjalną metodą 3D, co zmniejsza wagę i jednocześnie pozwala skutecznie wentylować hamulce. Te oczywiście też opracowano specjalnie do niego. Dodatkowe smaczki to kubełkowe fotele jak w 911 GT3 RS, a w pakiecie Weissach brak tylnej kanapy zastąpionej wielką karbonową obudowę układu napędowego. Do tego ogromny karbonowy spoiler na tylnej klapie. Nie wszyscy muszą go kochać, ale drugiego takiego auta na rynku zdecydowanie nie znajdziecie.

W trakcie dnia testowego wprowadzono nam także element rywalizacji. Nowym Macanem mieliśmy pokonać dość rozbudowany slalom, a w Taycanie z tylnym napędem pokonać dwa kółka pełnym bokiem. Oczywiście po śliskiej nawierzchni. Za to były przydzielane punkty, które redukowały sekundy w czasie ze slalomu. Najlepsza dziesiątka kierowców miała mieć możliwość przejechania się na prawym fotelu z Klausem Bachlerem w 718 Cayman GT4 e-Performance. Było więc o co walczyć.

Przy okazji był to mój pierwszy kontakt z elektrycznym Macanem. Wnioski? Kolejny raz Porsche zrobiło postęp w kwestii designu, ergonomii i oczywiście prowadzenia. W przypadku wariantu Macan Turbo wpływ na przyczepność, stabilność i dynamikę poprzeczną ma skrętna tylna oś z maksymalnym kątem skrętu kół wynoszącym 5°. W ruchu miejskim i podczas manewrowania jej zastosowanie owocuje kompaktową średnicą zawracania – 11,1 m, a jednocześnie przekłada się na wyjątkową stabilność prowadzenia przy szybszej jeździe. Nie bez znaczenia jest też system Porsche Torque Vectoring Plus (PTV Plus) – elektronicznie sterowana blokada mechanizmu różnicowego tylnej osi. Gdy połączymy to z dwuzaworowymi amortyzatorami i systemem PASM z elektroniczną kontrolę tłumienia. Wszystko to połączone z mocą do 639 KM oraz do 1130 Nm systemowego momentu obrotowego tworzy z niego niesamowicie uniwersalny samochód.

Problem? Dla wielu jest to oczywiście możliwość wyboru jedynie wariantu elektrycznego. Absolutnych przeciwników na razie nie da się do tego przekonać. Dla niezdecydowanych powiem, że w zależności od wariantu nowy Macan realnie jest w stanie pokonywać średnio ponad 500 kilometrów na jednym ładowaniu (na papierze, według WLTP jest to ponad 600 km). Zasięg bardzo przyzwoity, a jeżeli dodamy do tego możliwość naprawdę szybkiego ładowania na superchargerach (do 270 kW), to zrobienie nawet dalszej trasy w normalnych warunkach stało się realne. Naprawdę szkoda, że nowej generacji nie możemy mieć w jakiejś hybrydowej wersji, ale w klasie elektryków Macan broni się wszystkim, co posiada. Kwotę za to oczywiście też trzeba zapłacić odpowiednią, ale wszyscy wiemy, jak wygląda obecnie rynek.

Zwycięski przejazd
Wróćmy jednak na tor. Po zaciętej rywalizacji udało mi się wskoczyć na podium, a w nagrodę czekała przebieralnia z wyścigowymi kombinezonami i przygotowanie do jazdy elektrycznym GT4.
Emocje ponownie wskoczyły na wyższy poziom, bo w trakcie dnia Klaus Bachler wykonał, to co było głównym celem wizyty w Polsce. Porsche Polska postanowiło po raz pierwszy ustanowić rekord toru w Kamieniu Śląskim. Z zachowaniem wszystkich procedur i świadkami, którymi byli uczestnicy eventu, udało się to osiągnąć. Kierowca pokonał okrążenie w czasie 1:33,319, co jest nowym rekordem obiektu.

W pełni elektryczny Cayman korzysta z komponentów technicznych Mission R. Cała technika silnika elektrycznego i akumulatora pochodzi z koncepcyjnego studium, co w trybie kwalifikacji przekłada się na maksymalną moc do 800 kW (1088 KM). W symulowanej rywalizacji kierowca przez 30 minut – tyle ile trwa wyścig Carrera Cup – stale dysponuje mocą 450 kW (612 KM). Pod względem czasów okrążeń i prędkości maksymalnej GT4 ePerformance dorównuje osiągom obecnego 911 GT3 Cup typ 992. Dzięki zastosowaniu techniki 900 V stan naładowania akumulatora przy pełnej mocy ładowania wzrasta z 5 do 80% w ciągu około 15 minut.

Na potrzeby GT4 ePerformance Porsche przeprojektowało około 6000 części. Kształt samochodu opracował zespół Porsche Style pod kierownictwem designera Granta Larssona. Jego nadwozie wykonano m.in. z kompozytów z naturalnych włókien – ich produkcja ma na celu generowanie mniejszej emisji niż w przypadku porównywalnych materiałów syntetycznych. Testowo wykorzystuje się tu również recyklingowane włókna węglowe. Za sprawą poszerzonych nadkoli samochód jest o 14 cm szerszy niż 718 Cayman GT4 Clubsport. Daje to przestrzeń na szersze, 18-calowe opony wyścigowe Michelin, w których szczególnie duży udział mają materiały odnawialne. Ostatnia ich wersja ma w sobie nawet ponad 70% takich komponentów.

Zmieścić się na prawy fotel nie było łatwo, bo na podłodze przed nim umieszczona jest bateria jednego z silników. Gdy to się udało, przywitaliśmy się z Klausem, a ten mimo już padającego deszczu dynamicznie opuścił pit-lane. Po raz pierwszy w aucie elektrycznym nie słyszałem ciszy, a to przecież zawsze największy zarzut do tych konstrukcji. Gwizd silników i całego układu odzyskiwania energii jest tak duży, że ledwo słychać odbijające się w nadkolach kamyczki i kawałki gumy. Nie muszę Wam mówić, że w wozie o masie około 1,5-tony i takiej mocy nie można narzekać na nudę, ale mimo deszczu było widać, że to jest naprawdę szybka konstrukcja. Największą przewagę względem tradycyjnych aut pucharowych o podobnej mocy ma oczywiście w dwóch kwestiach — momentu obrotowego dostępnego niemalże od początku oraz napędu na wszystkie koła. Właśnie dlatego Klaus na zmoczonym torze był w stanie zachować agresywny styl jazdy i po szybkim prostowaniu auta po zakręcie korzystać z pełnej mocy. Wyjeżdżając na najdłuższą prostą na torze, aktywował z kierownicy tryb kwalifikacyjny i auto bez problemu przeniosło moc około 1000 km na koła. Na jej końcu mieliśmy lekko ponad 270 km/h. Chcesz czy nie chcesz, to robi wrażenie.

Czy tak będzie wyglądała przyszłość pucharowych wyścigów? Bardzo możliwe, choć uważam, że nie przypadkiem studium elektryczne powstało na serii 718, a nie 911. W Porsche Mobil 1 Supercup już stosowane są paliwa syntetyczne, więc bardzo możliwe, że pucharowe jedenastki w wersji spalinowej będzie oglądać jeszcze bardzo długo. Mimo to, za elektrycznego Caymana GT4, inżynieriom należą się ukłony. Podobnie jak całej polskiej ekipie Porsche za zorganizowanie naprawdę wyjątkowego eventu. W krótkim czasie mogliśmy zapoznać się z tym jaki progres wykonało Porsche w kwestii elektryfikacji i w którą stronę zmierza. Obstawiam, że niektóre konstrukcje z przyszłości jeszcze nas zadziwią. Kochając klasykę, musimy zaakceptować, że Europa obecnie zmierza w tym kierunku.