Porsche zaprezentowało topowy model serii 911 na targach motoryzacyjnych IAA Mobility w Monachium. 911 Turbo S, dostępny w wersjach coupé i cabriolet, jest najmocniejszym seryjnie produkowanym 911 w historii. To wszystko za sprawą nowoczesnego układu T-Hybrid.
Nowo opracowany układ napędowy osiąga moc systemową 523 kW (711 KM), co stanowi wzrost o 61 KM w porównaniu do poprzedniego modelu. Maksymalny moment obrotowy wynosi 800 Nm i jest dostępny w bardzo szerokim zakresie od 2300 do 6000 obr./min. Zaawansowana technologia T-Hybrid, zastosowana po raz pierwszy w 911 Carrera GTS w 2024 roku, została znacząco rozwinięta. W nowym 911 Turbo S zastosowano dwie elektryczne turbosprężarki (eTurbo), które przyczyniają się do odczuwalnego wzrostu osiągów i poprawiają reakcję układu napędowego. Moc jest przenoszona na napęd na wszystkie koła Porsche Traction Management (PTM) za pomocą ośmiostopniowej skrzyni PDK z wbudowanym silnikiem elektrycznym.
Lepsze osiągi i czas na torze Nürburgring
Nowe 911 Turbo S coupé przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,5 sekundy, co jest o 0,2 sekundy lepszym wynikiem niż poprzednik. Przyspieszenie do 200 km/h zajmuje 8,4 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 322 km/h. Mimo dodatkowych elementów systemu hybrydowego, pojazd waży zaledwie o 85 kilogramów więcej niż jego poprzednik. Waga ta została, jak zapewnia producent, zrekompensowana w obszarach istotnych dla dynamiki jazdy. Potwierdza to czas przejazdu na torze Nürburgring Nordschleife, gdzie 911 Turbo S uzyskał czas 7:03.92, czyli o około 14 sekund szybciej niż poprzedni model.
Zaawansowana technologia, aerodynamika i design
Pojazd wyposażono w ulepszone hamulce i opony. Nowa generacja opon oferuje znacznie lepsze prowadzenie na suchej nawierzchni. Standardowy system hamulcowy Porsche Ceramic Composite Brake (PCCB) został wyposażony w nowe klocki, a tarcze hamulcowe na tylnej osi zwiększono z 390 mm do 410 mm. Z przodu zastosowano tarcze o średnicy 420 mm, co czyni ten system największym PCCB, jaki Porsche kiedykolwiek zainstalowało w dwudrzwiowym modelu.
Ulepszona aerodynamika obejmuje aktywne, pionowo rozmieszczone klapy chłodzące powietrze z przodu, aktywny przedni dyfuzor, regulowany przedni spojler oraz wysuwane i odchylane tylne skrzydło. Współczynnik oporu powietrza w wersji coupé został zmniejszony o 10% w porównaniu do poprzednika.
Wnętrze i wygląd zewnętrzny odzwierciedlają nową strategię projektową Porsche, z licznymi elementami wykończonymi w kolorze Turbonite, zarezerwowanym wyłącznie dla wariantów Turbo. Wyposażenie standardowe obejmuje m.in. reflektory HD Matrix LED, pakiet Sport Chrono, sportowy układ wydechowy z tytanu oraz 18-kierunkowe, adaptacyjne fotele Sports Seats Plus. Dostępne są również opcje z programu Porsche Exclusive Manufaktur, w tym koła z włókna węglowego i lekkie ramiona wycieraczek. Dodatkowo, klienci mogą zamówić zegarek Chronograph 911 Turbo S od Porsche Design, który odzwierciedla detale pojazdu.
Nowe Porsche 911 Turbo S jest już dostępne do zamówienia. Ceny startują od 1 373 000 zł. Wersja cabriolet dostępna jest od 1 442 000 zł. Dostawy do klientów rozpoczną się na przełomie 2025/2026 roku.
Żyjemy w kraju, w którym niestety listopadowego wieczoru nie można spędzić na plaży przy malowniczym zachodzie słońca, wsłuchując się w szum morza i tętniącego życiem bulwaru. Nie oznacza to jednak, że przy zimowej aurze taki moment nie może być przyjemny. Weźcie kubek gorącej herbaty i zapraszamy na malowniczą wycieczkę w barwach szarości.
Kierunek: Tatry
Jeżeli zima w Polsce, to oczywiście w Tatrach. Widok zaśnieżonych ostrych szczytów zawsze przyprawia o dobry nastrój. Jadąc z centralnych stron kraju w tym kierunku, w duszy zaczyna grać nam góralska muzyka, a w nozdrzach pojawia się zapach lokalnych potraw i grzanego wina. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, bo zdominowane komercyjną działalnością niektóre miejscowości, przeplatają się z malowniczymi widokami i miejscami dającymi swobodę oraz czas na głęboki oddech. Miłośnicy ciszy i pieszych wędrówek znajdą to czego potrzebują, gdy w tym samym czasie fani białego szaleństwa skorzystają z lokalnych stoków. Gdy pogoda nie rozpieszcza słońcem, a lasy spowija mgła, Tatry i tak potrafią mieć niesamowity klimat. To właśnie taki anturaż wykorzystaliśmy do naszej sesji zdjęciowej. Szarość potrafi być piękna, a pocięta światłem mieć niesamowitą moc.
Do jazdy: Porsche 911 Turbo S Cabriolet
Jeżeli podróż w góry, to tylko samochodem, który poza tym, że nas tam zawiezie, dostarczy jeszcze dodatkowych wrażeń na krętych trasach. W gamie sportowych modeli Porsche jest wóz, który od kilku generacji na nowo określa pojęcie uniwersalnego. To 911 Turbo S, w tym przypadku dodatkowo w odmianie Cabriolet. W aktualnej generacji 992 topowa odmiana z jednej strony zapewnia niespotykany w samochodach tej klasy komfort, a z drugiej oferuje osiągi na takim poziomie, że gdy rozejrzycie się po skrzyżowaniu, ciężko będzie o samochód ze zbliżonymi możliwościami. No, chyba że traficie na drugie 911 Turbo S. To wszystko dzięki nagromadzeniu w jednym miejscu efektów tytanicznej pracy inżynierów Porsche, którzy w bądź co bądź niewielkim nadwoziu zmieścili 3,7-litrowy, podwójnie doładowany silnik przeciwsobny o mocy 650 KM i 800 Nm momentu obrotowego. Zastosowano w nim dwie symetryczne turbosprężarki o zmiennej geometrii turbiny (VTG) i większych wymiarach niż u poprzednika. Średnica turbiny została zwiększona o pięć milimetrów do 55 mm, podczas gdy wirniki sprężarki o średnicy 61 mm są teraz o trzy milimetry większe. Klapy zaworu wastegate są sterowane elektrycznie za pomocą silniczków krokowych. Dzięki zmianom w napędzie 911 Turbo S jest nieporównywalnie szybsze w sprincie od zera do 200 km/h, bo robi to w 8,9 sekundy nowe 911 Turbo S. Do 100 km/h osiąga wynik 2,7 sekundy. Wpływają na to 8-biegowa skrzynia PDK, system Porsche Traction Management (PTM), w którym skrzynia rozdzielcza może przenosić znacznie większy moment obrotowy, przekazując do 500 Nm na przednie koła oraz nowa generacja zawieszenia PASM (Porsche Active Suspension Managment). Szybsze i dokładniej kontrolowane amortyzatory zapewniają znaczną poprawę dynamiki jazdy w takich aspektach jak trzymanie się drogi, zachowania podczas skrętów i prędkości na zakrętach. I to wszystko właśnie najlepiej czuć w podróży przez górskie serpentyny. Przy tym wszystkim 911 Turbo S zapewnia kierowcy, jak i pasażerce/owi (bo o tylnych siedzeniach nie wspominamy) ponadprzeciętny komfort, a przy spokojnej jeździe nawet relaks. W tej kolorystyce, z lakierem Crayon Grey i wnętrzem w kolorze Bordeaux jest a propos Tatr, jak wilk w owczej skórze.
Na nadgarstku: Tag Heuer Carrera Calibre 5
Jeżeli zegarek, to ciężko wyobrazić sobie bardziej klasyczny czasomierz automatyczny, nie tylko dla miłośników Porsche, jak Tag Heuer Carrera Calibre 5. Prosta, niezwykle elegancka konstrukcja, wskazuje tylko to, co najistotniejsze w życiu — godzinę i datę. W kopercie wykonanej ze stali szlachetnej znajduje się automatyczny mechanizm, a tarczę ze srebrnymi wskazówkami zamknięto za szafirowym szkłem. Nawet przy szybkim rzucie oka podczas jazdy samochodem, nigdy nas nie zmyli. Pasek ze skóry krokodyla tak samo dobrze wygląda na męskim, jak i damski nadgarstku. Calibre 5 niczego nie musi udowadniać, podobnie jak 911 Turbo S. Jest dokładnie taki, jak być powinien, a w razie czego zawsze nadąży za potrzebą chwili.
Pamiętacie koncepcyjne Porsche 911 w wersji Safari, które producent z Zuffenhausen pokazał w ramach projektu Porsche Unseen? Zanim auto realnie pojawi się w salonie, niszowi producenci mocno wzięli się do roboty. Oto GemballaMarsien, czyli współczesny tribute dla 959 z rajdu Paryż-Dakar.
Auto zostało stworzone przez Marca Philippa Gemballę, czyli syna nieżyjącego już właściciela firmy tuningowej. To zmodyfikowane 911 Turbo S (992) ze zwiększonym prześwitem do 250 mm w trybie terenowym oraz 120 mm w trybie drogowym. Oznacza to, że prześwit wozu w zależności od trybu zwiększa się dwukrotnie! Nadwozie wykonano z włókna węglowego, a za jego projekt odpowiedzialny był wielki fan Porsche i twórca wielu doskonałych projektów jak np. reinterpretacji modelu 908, Alan Derosier. Za zawieszenie tego potwora odpowiedzialne było KW Automotive i bynajmniej nie chodziło tu tylko o wymianę amortyzatorów. Marsien posiada np. wielowahaczowe przednie zawieszenie (przypominamy, że pierwszym drogowym autem z tym rozwiązaniem jest nowe 911 GT3). Z tyłu oczywiście też znalazł się wielowahacz. Reakcja amortyzatorów na zmiany ustawień stopnia amortyzacji wynosi tylko 20 milisekund.
„Od 0 do 100 km/h rozpędza się w 2,6 sekundy, a maksymalnie osiąga 330 km/h.”
Pod maską znalazł się silnik zmodyfikowany przez innego fantastycznego tunera, czyli Ruf. Dzięki temu podwójnie doładowany bokser ma dwie dostępne mapy silnika – słabszą 740 KM i mocniejszą 818 KM, a moment obrotowy wynosi 930 Nm. Za odprowadzanie spalin i odpowiedni dźwięk dba układ wydechowy Akrapovič. Na przedniej osi znalazły się 20-calowe, a na tylnej 21-calowe kute obręcze z centralną śrubą mocującą. W wersji terenowej mają odpowiednio o jeden cal mniej.
Osiągi, szczególnie jak na auto terenowe zwalają z nóg. Od 0 do 100 km/h rozpędza się w 2,6 sekundy, a maksymalnie osiąga 330 km/h, a w trybie terenowym 210 km/h. Powstanie tylko 40 egzemplarzy, a ponad połowa z nich została już sprzedana. Cena? Zaczyna się od 495 000 euro, ale to tylko za modyfikacje, czyli trzeba do tego dorzucić jeszcze 911 Turbo S 992, czyli najmniej trzeba liczyć jakieś 750 000 euro. Warto?
Niektórzy traktują z przymrużeniem oka zaprezentowane niedawno 911 Turbo S Exclusive Series. Że niby ekskluzywne, ale to dalej zwykły Turbo S z paroma dodatkami i nowym emblematem na tylnej klapie. Jednak zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Porsche Exclusive Manufaktur wprowadza do oferty kolejne niezwykłe opcje pozwalające dopasować samochód do wymagań nawet najbardziej wymagających klientów.
Pierwszą z nich są felgi z plecionego włókna węglowego. Porsche jest pierwszym producentem na świecie wprowadzającym to rozwiązanie do samochodów produkcyjnych. Proces produkcji takiej felgi jest generalnie podzielony na dwa etapy. Środkowa część felgi powstaje z ponad 200 misternie składanych elementów wytworzonych z kawałków materiału z włókna węglowego. Sama obręcz powstaje z pojedynczych włókien węglowych splatanych w największej tego typu maszynie na świecie (blisko 9 metrów średnicy!). To właśnie ten etap produkcji odróżnia produkt Porsche od felg karbonowych stosowanych przez Koenigsegga, czy Forda. Następnie środkowa część felgi wplatana jest do obręczy. Tak przygotowane koło zostaje zaimpregnowane żywicą, a następnie w specjalnych autoklawach wzmacniane wysoką temperaturą oraz ciśnieniem. Ostatni etap stanowi lakierowanie felgi lakierem bezbarwnym.
Zastosowanie metody splatania zapewnia znacznie gęstsze i bardziej zwarte poprowadzenie włókien, a to zdecydowanie poprawia sztywność całego elementu. Dodatkowym atutem jest także znacznie efektywniejsze wykorzystanie samego materiału. Na pojedynczą felgę potrzeba aż 18 kilometrów włókna CFRP (carbon fibre reinforced polimer), co odpowiada materiałowi o powierzchni 8 m?. Zestaw felg w nowej technologii waży o 8,5 kg mniej od zestawu standardowych felg aluminiowych, co stanowi oszczędność około 20% masy, ponadto karbonowe obręcze są także o 20% sztywniejsze od aluminiowych odpowiedników. Felgi będą dostępne dla modelu 911 Turbo S Exclusive Series od początku 2018 roku w rozmiarze 9Jx20 na przednią oś, oraz 11,5Jx20 na tylną. Zapowiadana cena zestawu to 15,232?.
Kolejną nowością jest wprowadzenie koloru lakieru o nazwie Python Green Chromaflair. Jeśli myśleliście, że szaloną cenę miał unikalny lakier Liquid Metal Blue Chrome oferowany dla 918 Spyder (64,000$), to lepiej usiądźcie nim poznacie cenę nowego, zielonego lakieru dla 911 Turbo S Exclusive Series. Gotowi ? 82,645?. Tak, nie przecierajcie oczu ? w przeliczeniu ok. 350,000 złotych. Ale przyznajcie, że wygląda obłędnie. I coś nam podpowiada, że to nie jest ostatnie słowo Porsche Exclusive Manufaktur w kategorii odjechanych opcji.
To pochodząca i mieszkająca w Szwecji Jessica, znana w sieci jako Jessica
Motorsport. Urodziwa blondynka rozpoznawalna jest na szwedzkiej scenie wyścigów, bo od lat bierze udział w sprintach na 1/4 mili i zawodach z serii Time Attack. Na swoim profilu na Facebooku chętnie publikuje zdjęcia w towarzystwie swoich aut, które w ostatnim czasie zamieniła z japońskich konstrukcji na Porsche.
Samochód:
Obecnie w jej garażu stoi Porsche 911 Turbo S (991), które z miesiąca na miesiąc poddawane jest różnym modyfikacjom. Przede wszystkim mechanicznym, bo w aucie jest już nowy układ dolotowy i wydechowy. Ponieważ Jessica uwielbia wygląd 911 GT3, a nie wyobraża sobie jazdy autem bez turbodoładowania, to niedługo zamontuje w swojej „turbawce” przedni zderzak i tylną lotkę właśnie z GT3. Wcześniej Szwedka jeździła również zmodyfikowanym 911 Turbo 997, które zdjęcia znajdziecie w galerii.
Mamy nadzieję, że zarówno właścicielka jak i auta przypadną Wam do gustu.