Porsche 911 Dakar samo w sobie jest autem absolutnie wyjątkowym, ale RED58 to prawdziwy unikat (dosłownie!), stworzony w hołdzie polskiej legendzie motorsportu. Choć pewnie nie trzeba Wam go przedstawiać.

Jednak gwoli przypomnienia. W ramach fabrycznego programu Sonderwunsch (z niem. życzenie specjalne), spełniającego największe zachcianki klientów, polski oddział Porsche skonfigurował wyjątkowego Dakara nawiązującego do auta, którym w 1968 roku Sobiesław Zasada i Marek Wachowski wygrali australijski etap rajdu Londyn-Sydney. Idea jego powstania sięga jeszcze 2014 roku!

W ten sposób otrzymaliśmy samochód ręcznie pomalowany w kolor Blood Orange. W ten sam sposób powstały numer startowy 58 oraz napis “POLAND” nad pokrywą silnika. Tak, to nie są naklejki. Wyróżnikami tego one-offa są też żółte ucha holownicze, fotele z pepitą oraz haftem na zagłówkach, a także chromowana plakietka RED58 na słupkach B z autografem Sobiesława Zasady. Po otwarciu drzwi zobaczymy także projekcję z indywidualną grafiką przedstawiającą logo maratonu Londyn-Sydney oraz podświetlone nakładki progowe ze spersonalizowanymi tekstami. W sumie Porsche 911 Dakar RED58 Special ma ponad pół setki indywidualnych opcji.

W ramach licytacji nowy właściciel zyska także możliwość dokupienia zegarka Porsche Design Chronograph 911 Dakar, którego tarcza wykończona jest węglikiem tytanu. W tym przypadku mowa oczywiście o limitowanym do jednej sztuki chronografie o oznaczeniu 058.

Jak informują przedstawiciele marki, samochód w najbliższych tygodniach stanie się obiektem licytacji. Ze względów formalnych, udział w niej będą mogli wziąć tylko dealerzy, jednak producent zostawił furtkę specjalnie na taką okoliczność. Chętni na zakup jedynego na świecie egzemplarza mogą zgłosić się do wybranego przez siebie Porsche Centrum, gdzie zostanie poinformowany o wszystkich szczegółach i kwestiach formalnych. 

Mamy nadzieję, że ten wyjątkowy egzemplarz trafi teraz w ręce prawdziwego miłośnika marki, który zadba o to szczególne dziedzictwo – mówi Wojciech Grzegorski, dyrektor marki Porsche w Polsce.

Warto zaznaczyć, że „zwyczajne” egzemplarze 911 Dakar zyskały już w momencie opuszczania salonu, a na zagranicznych portalach zbliżają się już do kwoty 400 tysięcy euro. W tym przypadku mowa o egzemplarzu na wskroś wyjątkowym. To jak, jaki wynik obstawiacie?