24-godzinny wyścig na legendarnym belgijskim torze Spa-Francorchamps zakończył się spektakularnym sukcesem zespołów klienckich Porsche Motorsport
Niemiecki producent zapewnił sobie najliczniejszą reprezentację w całej stawce, wystawiając do ardeńskiego klasyka aż 15 samochodów
Niezwykła pogoń z alei serwisowej na najwyższy stopień podium
Droga do zwycięstwa załogi numer 80 była pełna dramatyzmu i wymagała od kierowców bezbłędnej jazdy
Przełomowy moment maratonu nastąpił w niedzielny poranek około godziny 8:30
Historyczny sukces w jubileuszowym roku Porsche Motorsport
Wygrana na torze Spa-Francorchamps ma dla producenta ze Stuttgartu głęboki wymiar symboliczny, zbiegając się bezpośrednio z oficjalnymi obchodami 75-lecia Porsche Motorsport
Warto przypomnieć, że poprzedni sukces producenta samochodów sportowych w tym wytrzymałościowym klasyku w Ardenach miał miejsce w 2020 roku
Rywalizacja pozostałych załóg i pechowa kolizja w walce o podium
Tegoroczna edycja wyścigu okazała się udana dla niemieckiej marki również pod kątem ogólnych statystyk zespołowych, ponieważ w pierwszej dziesiątce sklasyfikowano łącznie trzy egzemplarze modelu 911 GT3 R
Niestety, podczas zaciętej walki o trzecią lokatę doszło do zderzenia z Porsche numer 2 należącym do ekipy Boutsen VDS
Zmagania na torze Spa rozpoczęły się w sobotę o godzinie 16:30 w wyjątkowo trudnych, typowo letnich warunkach atmosferycznych
Ten wynik to ważny sygnał dla motorsportowego programu Porsche dla klientów. Na starcie mieliśmy 15 samochodów. Aż trzy uplasowały się w pierwszej dziesiątce, a zwycięstwo to oczywiście spełnienie marzeń dla całego zespołu Lionspeed GP. Do tego dochodzą świetne wyniki innych klienckich ekip, z miejscami na podium w kategoriach Bronze, Pro-Am i Gold – ogólnie rzecz biorąc, to był bardzo udany weekend dla Porsche – powiedział Michael Dreiser, dyrektor Porsche Motorsport ds. sprzedaży.


