W końcu jest. Jesteśmy po długo zapowiadanej premierze flagowego SUV-a Porsche, czyli Cayenne, w wersji wyłącznie elektrycznej. Czy warto było czekać? Oto garść najważniejszych informacji.
Porsche Cayenne jest z nami na rynku od 2002 roku i od zawsze kojarzył się z luksusem i mocnymi silnikami spalinowymi. Dziś jesteśmy po premierze najnowszej generacji, którą zaprezentowano w wariancie wyłącznie elektrycznym. Tutaj jednak, w przeciwieństwie do Macana, nie planuje się rezygnacji z silników spalinowych.
Nowy Cayenne Electric
Porsche zaprezentowało Cayenne Electric, określając ten moment jako „kamień milowy” i początek nowej ery dla marki. W pełni elektryczny SUV ma łączyć DNA Porsche z pionierską technologią. Do „rodziny” na ten moment dołączają dwa warianty: Cayenne Electric i Cayenne Electric Turbo. Ten drugi zaskakuje osiągami, dzięki którym przejmuje pałeczkę najmocniejszego produkowanego seryjnie samochodu w historii marki.
1156 KM i 1500 Nm, czyli nowy Cayenne Electric Turbo
0-100 w 2,5 sekundy, 250 km/h prędkości maksymalnej oraz 1156 KM i 1500 Nm to liczby, które definiują nowego Cayenne Electric Turbo. Samochód wyposażono w nowej generacji akumulator o pojemności 113 kWh, na którym pokona (według producenta) 642 kilometry. Po tym dystansie prawie żadna ładowarka nie zrobi na nim wrażenia, bo nominalnie Cayenne przyjmie moc ładowania na poziomie aż 400 kW. Sam prezes zarządu Porsche AG, Oliver Blume, tłumaczy:
„Cayenne Electric prezentuje osiągi w zupełnie nowym wymiarze, dzięki innowacyjnym technologiom, które opracowaliśmy w sporcie motorowym. Wyznacza on nowe standardy w segmencie SUV-ów – zarówno pod względem właściwości jezdnych, jak i ładowania. Wyjątkowe osiągi elektryczne łączą się z bardzo realną codzienną użytecznością. Doskonały komfort na długich trasach łączy się z bezkompromisowymi możliwościami terenowymi”.
Wariant podstawowy
„Podstawowy” Cayenne Electric, w stosunku do wersji Turbo, jest nieco bardziej przyziemny, chociaż w dalszym ciągu bardzo szybki. Mówimy tutaj o mocy do 442 KM i momencie obrotowym sięgającym 835 Nm w trybie Launch Control. Sprint od 0 do 100 km/h zajmie mu niecałe 5 sekund, a maksymalnie rozpędzi się do 230 km/h. Niższe osiągi pozwolą na przejechanie tylko 19 kilometrów więcej na jednym naładowaniu od „Turbo”. Warto jednak zaznaczyć, że 325 kilometrów zasięgu odzyskamy zaledwie w 10 minut (o ile ładujemy ładowarką 400 kW od 9%).
Technologia w Cayenne Electric – rekuperacja i ładowanie indukcyjne
Poza akumulatorem nowej generacji Porsche zwraca uwagę na technologię „zapakowaną” w Cayenne Electric. Przede wszystkim mowa tu o rekuperacji rodem z Formuły E, z mocą do 600 kW, która w codziennym użytkowaniu pozwala na wykonywanie aż 97% wszystkich operacji hamowań przez silniki elektryczne.
Na szczególną uwagę zasługuje jednak technologia ładowania indukcyjnego, która po raz pierwszy pojawiła się w samochodach elektrycznych Porsche. System oferuje moc aż do 11 kW, a proces rozpoczyna się automatycznie po zaparkowaniu samochodem na nakładce indukcyjnej.
Design i aerodynamika
„Nowy Cayenne to bez wątpienia Porsche i bez wątpienia Cayenne. Oparliśmy się na sprawdzonych cechach konstrukcyjnych, zachowując to, co czyni tego SUV-a wyjątkowym. Rezultatem jest nowoczesna koncepcja designu, która przenosi Cayenne w przyszłość” – mówi Michael Mauer, szef działu stylistycznego Porsche.
Nie sposób ukryć podobieństw stylistycznych nowego Cayenne do Macana Electric. Samochód charakteryzują wąskie reflektory Matrix LED, mocno wyprofilowane błotniki oraz „flyline”, czyli łagodnie opadająca linia dachu. Krótkie „zwisy” z przodu i z tyłu z kolei pozwoliły na ulepszenie właściwości terenowych modelu. Auto jest o 55 milimetrów dłuższe, niż spalinowy odpowiednik. Współczynnik oporu powietrza wynosi zaledwie 0,25, co czyni Cayenne Electric jednym z najbardziej aerodynamicznych SUV-ów w swojej klasie. „Na haku” zamontujecie przyczepę do 3,5 tony.
Nowy Cayenne Electric już dostępny
Na stronie Porsche już można wykonywać zamówienia na nowy model. Kluczowe jest, że model dodano do oferty i nie zastępuje on obecnych już na rynku wariantów hybrydowych i spalinowych, co ma dawać klientom pełną możliwość wyboru. Samochód, w bazowej konfiguracji, startuje od 446 tysięcy złotych. Rachunek diametralnie rośnie za wersję „Turbo”: tutaj konfigurację zaczynacie od 776 tysięcy złotych. Dla porównania: spalinowy SUV startuje od 479 tysięcy złotych, a Cayenne Coupe od 497 tysięcy złotych, co oznacza, że w bazowym wariancie nowy „elektryk” jest najtańszy w katalogu modelu.


