Gdy marzenia spotykają się z pasją do Porsche

Gdy marzenia spotykają się z pasją do Porsche

Otwierając drzwi Porsche Store Warszawa w Elektrowni Powiśle, miałem wrażenie, że wchodzę do pewnego rodzaju  opowieści. Nie o samochodach, lecz o ludziach. O drodze, wyborach, konsekwencji. To nie była prezentacja produktu, ale przestrzeń, w której marzenia nabrały realnych kształtów.

Projekt ten nosi nazwę „Stolica Marzycieli” i jest to portrety historii ludzi, którzy zamienili swoje marzenia w rzeczywistość, udowadniając, że do sukcesu można dojść różnymi drogami. Bohaterowie to przyjaciele warszawskich salonów Porsche, którzy realizują się w przeróżnych obszarach. Poznać ich będzie można w formie portretów, spisanych historii, a także – dla tych, którzy wolą słuchać – w rozmowach dostępnych w podcaście. Można je znaleźć na YouTube oraz Spotify.

To nie był jednak tylko wernisaż. To były historie, które można było poczuć – czasem usłyszeć w rozmowach, czasem dostrzec w spojrzeniach innych gości. Na ekspozycji nie dominowały samochody – one współgrały z opowieściami ludzi, dla których Porsche to przede wszystkim symbol konsekwencji, odwagi i pasji.

Porsche Store Warszawa x Marta Wojtal

Autorką portretów jest Marta Wojtal – fotografka i storytellerka, która w centrum swojej pracy stawia człowieka, nie jego pozycję. Współpracowała z osobowościami świata sportu, kultury i filmu, realizując projekty publikowane w najważniejszych magazynach lifestyle’owych. Razem z Porsche Store Warszawa zaprosiła do projektu osoby, które odważyły się pójść własną ścieżką i nadać sukcesowi osobiste znaczenie. 

Każdy z bohaterów ma swoją historię i… swoje Porsche. I nie jest to przypadek ani element scenografii, ale naturalne dopełnienie drogi, którą przeszedł. Poznajcie osoby, które odważyły się stanąć przed obiektywem i opowiedzieć swoją historię. 

Artur Byszko – przedsiębiorca i założyciel Afine, firmy działającej w obszarze ofensywnego cyberbezpieczeństwa. Pracuje tam, gdzie błędy mają realne konsekwencje i nie da się ich przykryć narracją ani prezentacją. Poza pracą świadomie wybiera środowiska wymagające skupienia i odporności psychicznej – tor wyścigowy, trudny teren górski, sporty wytrzymałościowe. Nie interesuje go sukces jako punkt docelowy, lecz moment konfrontacji z własną granicą. Sprawdza czy jest ona realna, czy tylko wygodna.

Konrad Tomaszkiewicz – reżyser gier video i przedsiębiorca. Współtwórca kultowych tytułów takich jak The Witcher 3: Dziki Gon i Cyberpunk 2077. Po 17 latach w CD Projekt RED, gdzie kierował zespołami i kształtował światowe RPG, postanowił zaryzykować i założyć własne studio Rebel Wolves. Dziś tworzy The Blood of Dawnwalker – nową epicką grę fabularną napędzaną pasją do opowiadania historii oraz wolnością kreatywnego wyboru. Konrad wie, że droga twórcy nie polega na unikaniu przeszkód, lecz na stawianiu im czoła z wyobraźnią i odwagą.

Monika Krupa – autorka filmów dokumentalnych i programów telewizyjnych, realizowanych w różnych zakątkach świata — od afrykańskich stepów po indonezyjską dżunglę. Jej debiut „A co jeśli nic?” został nagrodzony na Warszawskim Festiwalu Filmowym i prezentowany na wielu festiwalach międzynarodowych. W swojej pracy koncentruje się na człowieku w drodze — jego procesie, doświadczeniu i zmienności. Interesują ją historie rozwijające się w czasie, uważna obserwacja oraz momenty wymykające się prostym definicjom.

Paulina Kierska – współzałożycielka studia fitness, jogi i pilatesu CHANGE – miejsca, które łączy ruch, uważność i estetykę. Paulina tworzy przestrzenie oparte na idei członkostwa i wspólnych wartościach: równowadze, trosce o ciało i budowaniu społeczności. Z dużą dbałością o architekturę wnętrz i jakość detalu pokazuje, że zdrowy styl życia to nie trend, lecz świadomy wybór. Mama dwóch córek. Wierzy, że zmiana zaczyna się od codziennych decyzji.

Paweł Kacprowicz – przedsiębiorca działający na styku IT, mody i projektów związanych z golfem. Zamiast jednej, zamkniętej ścieżki zawodowej wybiera dynamiczne otoczenie i ruch między różnymi dziedzinami i skalami działania. Sprawczość i niezależność nie są dla niego nagrodą, lecz niepodważalnym warunkiem pracy na własnych zasadach. Prywatnie pasjonuje się fotografią i krótkofalarstwem – dwoma różnymi sposobami uważnego bycia w otaczającej codzienności, rejestrowania świata i wychwytywania tego, co zwykle umyka w ruchu.

Porsche – symbol 
W Porsche Store nie sposób było nie zauważyć, jak fotografia i motoryzacja wzajemnie się dopełniają. Obok bohaterów na zdjęciach widoczne były też samochody – jako naturalne przedłużenie ich historii – samochody, które dla wielu z nich są symbolem pasji i własnych ścieżek.
Obok Porsche 911 GT3 RS – z jego surową, sportową energią – trudno było przejść obojętnie. To auto, które nie tylko wygląda jak marzenie, ale brzmi jak obietnica emocji podczas jazdy. Obecność Porsche 912E, zaś przywoływała ducha klasyki i przemijania – jakby opowiadało historię, że marzenia też mogą dojrzewać. I w końcu 911 Spirit 70 – celebracja stylu i ducha lat, w których Porsche stało się ikoną nie tylko torów, ale życia. Te samochody rzuciły mi się w oczy, ale na zdjęciach obecna była także przyszłość marki – czyli modele z napędem elektrycznym, a także 911 Carrera GTS z układem T-Hybrid, które odpowiada w swój, też niezwykle odważny sposób na potrzebę napędów hybrydowych.
Efekt „wow” nie był tu nachalny. Był subtelny. Jak uśmiech na twarzy, gdy patrzysz na coś pięknego i wiesz, że piękno to nie tylko obraz, ale historia, która za nim stoi.

Więcej o projekcie dowiecie się ze strony Stolica Marzycieli.

Unikatowy RUF wystawiony na aukcję: Jedyny taki egzemplarz trafia pod młotek

Unikatowy RUF wystawiony na aukcję: Jedyny taki egzemplarz trafia pod młotek

Na rynku kolekcjonerskim pojawiła się wyjątkowa gratka dla miłośników rzadkich samochodów. Dom aukcyjny Gooding & Company ogłosił sprzedaż modelu RUF 928R z 1989 roku – jedynego egzemplarza opartego na konstrukcji Porsche 928, który został w całości zbudowany przez manufakturę RUF i posiada własny numer identyfikacyjny VIN tej marki. 

Samochód, będący dotąd częścią prestiżowej kolekcji należącej do zmarłego przewodniczącego Samsung Group, zostanie zlicytowany na początku marca na Amelia Island.

Historia wyjątkowego egzemplarza: RUF 928R

Pojazd ten nie jest typową modyfikacją wykonaną na używanym aucie. Jego historia rozpoczęła się od dostarczenia do warsztatów RUF w Pfaffenhausen surowego nadwozia (tzw. body-in-white) bezpośrednio z fabryki Porsche.

Auto zostało zbudowane na specjalne zamówienie Lee Kun-hee, wieloletniego szefa koncernu Samsung, co potwierdza pamiątkowa tabliczka z jego nazwiskiem umieszczona w komorze silnika. Budowę ukończono we wrześniu 1989 roku, nadając mu unikatowy numer VIN zaczynający się od znaków W09, co formalnie czyni go produktem marki RUF, a nie Porsche.

Specyfikacja techniczna i modyfikacje Pfaffenhausen

Inżynierowie RUF znacząco zmodyfikowali jednostkę napędową V8 o pojemności 5,0 litra. Dzięki ich ingerencji moc silnika wzrosła z seryjnych 316 KM do poziomu 360 KM, a moment obrotowy osiągnął wartość 500 Nm. Moc przekazywana jest na tylną oś za pośrednictwem czterobiegowej automatycznej skrzyni biegów.

Po śmierci pierwszego właściciela w 2020 roku, auto zostało odkupione przez firmę RUF i przeszło kompleksowy przegląd mechaniczny w 2021 roku. W ramach prac renowacyjnych zainstalowano nowoczesny układ wydechowy, radio w stylu klasycznym o nowoczesnych funkcjach oraz 19-calowe, pięcioramienne felgi RUF, które musiały pomieścić zmodernizowany układ hamulcowy z tarczami ceramiczno-węglowymi.

Stan zachowania zachwyci każdego kolekcjonera

Wnętrze pojazdu wykończono w eleganckim kolorze winnej czerwieni, a sportowa kierownica została obszyta alcantarą. Na zagłówkach wytłoczono logo RUF, a z kabiny usunięto niemal wszystkie oznaczenia marki Porsche, co podkreśla odrębność tego modelu. Wyjątkowość egzemplarza potęguje jego stan zachowania – przez blisko cztery dekady samochód przejechał zaledwie 1 568 mil (ok. 2 523 km), co czyni go niemal fabrycznie nowym pojazdem.

Oczekiwania aukcyjne i wartość rynkowa

Dom aukcyjny szacuje, że cena końcowa tego unikatowego modelu wyniesie od 400 000 do 500 000 dolarów. Eksperci rynkowi podkreślają, że ze względu na status „jedynego na świecie” oraz udokumentowane pochodzenie, kwota ta może stanowić jedynie punkt wyjścia dla licytujących. Aukcja zaplanowana na 5 marca 2026 roku wzbudza ogromne emocje wśród kolekcjonerów, dla których RUF 928R jest brakującym ogniwem w historii najbardziej ekstremalnych modyfikacji samochodów z Zuffenhausen.

Zdjęcia: Gooding Christie’s

Wyjątkowa 70. rocznica ślubu. 90-latkowie świętują kupując Porsche

Wyjątkowa 70. rocznica ślubu. 90-latkowie świętują kupując Porsche

Derek i Audrey Evansowie z Wielkiej Brytanii postanowili uczcić siedemdziesiątą rocznicę swojego ślubu w sposób wyjątkowo niekonwencjonalny. Para, będąca po dziewięćdziesiątce, zdecydowała, że jest to idealny moment na zakup ich pierwszego w życiu samochodu marki Porsche. 

Wybór padł na model Macan w kolorze Crayon, który odebrali z salonu Porsche Centre Bournemouth, co stało się symbolicznym zwieńczeniem ich wieloletniej wspólnej drogi.

Od skromnych początków do sportowych emocji

Motoryzacyjna historia Evansów rozpoczęła się w latach 50. ubiegłego wieku w Anglii. Derek Evans uczył się prowadzić w należącym do jego ojca Fordzie 8, a pierwszym wspólnym samochodem młodych małżonków był Austin 7. Te skromne początki przypadły na czas, gdy marka Porsche stawiała swoje pierwsze kroki w Wielkiej Brytanii. Przez kolejne dekady małżeństwo korzystało głównie z samochodów służbowych, odkładając marzenie o sportowym aucie na przyszłość. Derek Evans podkreśla, że zawsze uważał pojazdy tej marki za unikalne i niezawodne, a poczucie przynależności do społeczności właścicieli Porsche porównuje do bycia członkiem wyjątkowego klubu.

Pasja do życia i prędkości w wieku 94 lat

Mimo podeszłego wieku, para nie straciła zamiłowania do przygód i aktywnego spędzania czasu. 92-letni Derek Evans dwa razy w tygodniu uczęszcza na treningi personalne na siłowni, a wspólnie z 94-letnią Audrey pasjonują się tańcem Northern Soul. Ich córka, Louise, z uśmiechem zauważa, że ojciec szczególnie upodobał sobie przełącznik trybów jazdy na kierownicy i chętnie korzysta z dynamicznych możliwości nowego auta podczas ruszania spod świateł. Sam Derek przyznaje, że jazda modelem Macan daje mu ogromną frajdę, zwłaszcza na zakrętach, przy jednoczesnym zachowaniu poczucia całkowitego bezpieczeństwa i komfortu, co jest dla nich kluczowe przy planowaniu dłuższych tras.

Sekret siedmiu dekad szczęśliwego związku

Pytany o receptę na 70 lat udanego małżeństwa, Derek Evans odwołuje się do praw fizyki ze szkoły średniej. Według niego związek opiera się na magnetyzmie – przyciąganiu się przeciwieństw, które mimo różnicy charakterów dzielą podobne zainteresowania oraz poczucie humoru. Wspólna radość i śmiech towarzyszyły im przez lata, gdy Derek rozwijał brytyjską scenę lotniarstwa, zarządzając mistrzowskim zespołem i otrzymując audiencję u królowej Elżbiety II. Audrey Evans dodaje, że choć nie uważają się za piratów drogowych, doceniają poczucie mocy i luksusu, jakie oferuje ich nowy nabytek.

Plany na przyszłość i elektryczna rewolucja

Zakup pierwszego Porsche nie oznacza dla Evansów końca motoryzacyjnych poszukiwań. Para, po przetestowaniu udostępnionego przez lokalnego dealera modelu 911, wywołała spore poruszenie w sąsiedztwie, ciesząc się zainteresowaniem, jakie budził ten samochód. Patrząc w przyszłość, Derek Evans już teraz rozważa kolejny krok w stronę nowoczesnych technologii. Zapytany o to, co mogłoby zastąpić obecnego Macana, bez wahania wskazuje na elektryczny model Taycan. Fascynacja osiągami i innowacyjnością marki sprawia, że małżeństwo zamierza nadal cieszyć się wspólną jazdą, udowadniając, że na realizację marzeń nigdy nie jest za późno.

Zaczynamy projekt renowacji Porsche 911 Targa – kulisy odbudowy klasyka

Zaczynamy projekt renowacji Porsche 911 Targa – kulisy odbudowy klasyka

Renowacja klasycznego Porsche to nie tylko marzenie, ale i ogromne wyzwanie logistyczne, finansowe oraz techniczne. Na naszym kanale YouTube pojawił się pierwszy odcinek z cyklu odbudowy 911 S Targa, którym rozpoczynamy niemal półroczny cykl o renowacji 911 z 1976 roku. Co w nim znajdziecie?

Na samym początku projektu pokazujemy bazę i stan, z którego wychodzimy, a w całym cyklu przedstawimy wgląd w proces przywracania do życia modelu 911 S Targa z lat 70. Zapraszamy do podróży i opowieści o detalach, historii i decyzjach, które zadecydują o finalnym efekcie projektu.

Porsche 911 Targa – wyjątkowy klasyk na warsztacie

Bohaterem projektu jest Porsche 911 S z 1976 roku (rocznik modelowy 1977), pochodzące z rynku amerykańskiego. Samochód reprezentuje tzw. G Model – generację, która stosunkowo rzadko trafia dziś do kompleksowej renowacji.

Wersja Targa od zawsze budziła emocje. Charakterystyczny pałąk dachowy oraz zdejmowany panel tworzą kompromis między coupe a kabrioletem. Dla jednych zaburza on czystą linię nadwozia 911, dla innych stanowi symbol epoki i jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów stylistycznych Porsche. Właśnie ta kontrowersyjność i rzadkość renowacji G Modelu sprawiają, że projekt jest szczególnie interesujący dla fanów marki.

Stan techniczny pojazdu – punkt wyjścia renowacji

Nasz samochód trafił na warsztat po kilku miesiącach oczekiwania. Pierwsze działania obejmowały demontaż jednostki napędowej, czyli oryginalnego silnika 2.7. Już na tym etapie okazało się, że silnik jest niekompletny i wymaga gruntownej odbudowy. Brakuje kluczowych elementów, takich jak alternator czy wiatrak, a część podzespołów dosłownie odpadła podczas demontażu.

Mimo tych problemów 911 S stanowi bardzo dobrą bazę do renowacji. Nadwozie nie wykazuje poważnej korozji, nie ma śladów powypadkowych napraw blacharskich, a większość oryginalnych elementów zachowała się w stanie umożliwiającym ich regenerację. To ogromny atut, ponieważ w projektach klasycznych aut duża wartością jest autentyczność oraz zgodność z oryginałem.

Car911 – miejsce, w którym klasyki odzyskują życie

Renowacja odbywa się w specjalistycznym warsztacie Car911 w Częstochowie. To firma zajmujący się odbudową samochodów zabytkowych, w którym każdy etap prac prowadzony jest w dedykowanych przestrzeniach.

Blacharnia jest miejscem, gdzie zniszczone nadwozia odzyskują pierwotne kształty, a wszelkie ogniska korozji są usuwane. W silnikowni jednostki napędowe są rozkładane na czynniki pierwsze, a następnie składane z odnowionych i nowych komponentów. Każdy projekt posiada własne regały z częściami, dokładnie opisanymi i przypisanymi do konkretnego egzemplarza. Z kolei montażownia to finalny etap, w którym wszystkie podzespoły trafiają z powrotem do odnowionego nadwozia.

Takie podejście pozwala zachować pełną kontrolę nad procesem renowacji i zapewnia najwyższą jakość końcowego efektu.

Odkrywanie oryginalnej specyfikacji – kolor i wnętrze 911 S

Jednym z najciekawszych elementów projektu jest odkrywanie oryginalnej specyfikacji samochodu. W trakcie oględzin okazało się, że obecny czerwony lakier nie jest fabryczny. Samochód został przemalowany kilkadziesiąt lat temu podczas wcześniejszej renowacji.

Docelowo pojazd wróci do swojego pierwotnego koloru – Silbergrün-Diamant, rzadkiego i niezwykle efektownego odcienia zieleni z metalicznym wykończeniem, charakterystycznego dla G-Modelu. Podobna sytuacja dotyczy wnętrza. Oryginalnie samochód posiadał zieloną tapicerkę, która została przemalowana na czarno. Po usunięciu warstw farby zaczęła się ukazywać pierwotna kolorystyka, która zostanie odtworzona w trakcie prac.

Inwentaryzacja i kontrola budżetu

Renowacja klasycznego Porsche to ogromne wyzwanie finansowe. Dlatego kluczowym etapem projektu jest szczegółowa inwentaryzacja wszystkich elementów samochodu. Proces ten ma potrwać nawet około 100 godzin i obejmuje dokładną ocenę stanu każdej części.

Na tej podstawie podejmiemy decyzję, które elementy możemy odnowić, a które wymagają wymiany. To właśnie na tym etapie rozgrywa się walka o budżet projektu. Celem jest osiągnięcie możliwie najwyższej jakości przy jednoczesnym zachowaniu rozsądnych kosztów.

Co dalej? Kolejne etapy renowacji Porsche 911 S Targa

W kolejnych odcinkach samochód zostanie całkowicie rozebrany do ostatniej śrubki. Pozwoli to odkryć wszystkie ukryte uszkodzenia oraz przygotować nadwozie do prac blacharskich i lakierniczych.

Dopiero po tym etapie rozpocznie się właściwa odbudowa, obejmująca rekonstrukcję silnika, zawieszenia, wnętrza oraz finalne składanie auta w całość.

Elektryzujące otwarcie Porsche Centrum Warszawa Wawer

Elektryzujące otwarcie Porsche Centrum Warszawa Wawer

Byliśmy na otwarciu największego Porsche Centrum w Polsce. Przestrzeń 4200 m², serwis dla 18 aut jednocześnie, koncepcja Destination Porsche – dwunasty salon marki w Polsce i czwarty w Warszawie wyznacza nowy standard. Inauguracja Porsche Centrum Warszawa Wawer połączona była z polską premierą prasową w pełni elektrycznego Cayenne.

W Warszawie, przy ulicy Wał Miedzeszyński 245, rozpoczął działalność nowy salon Porsche Centrum Warszawa Wawer – największy obiekt marki w Polsce. Prowadzony przez partnera dealerskiego Porsche Inter Auto Polska, zaprojektowany zgodnie z najnowszą globalną koncepcją Destination Porsche, łączy profesjonalną sprzedaż z zaawansowanym centrum serwisowym. Inauguracja nowej placówki była jednocześnie okazją do polskiej premiery Porsche Cayenne Electric – drugiego w pełni elektrycznego SUV-a marki i najmocniejszego seryjnego Porsche wszech czasów.

Dla nas ekscytującym elementem otwarcia była również wystawa samochodów z Porsche Museum. Z tej okazji do Warszawy przyjechała rodzina supersportowych modeli Porsche – od protoplasty w postaci Porsche 550 Spyder z lat 50., przez Carrerę GT, która mimo dwóch dekad nadal robi wielkie wrażenie, aż po 918 Spyder. Ten ostatni był w wersji Safety Car z FIA WEC, co dodatkowo dodało mu kolorytu. 

To już czwarty salon Porsche w stolicy – obok Porsche Centrum Warszawa, Porsche Centrum Warszawa Okęcie oraz Porsche Store w Elektrowni Powiśle – i dwunasty w skali kraju. Nowa lokalizacja to odpowiedź na dynamiczny rozwój Warszawy oraz rosnące zainteresowanie marką po prawej stronie Wisły. Przestrzeń użytkowa o powierzchni 4200 m² została zaprojektowana tak, by wykraczać poza tradycyjne rozumienie salonu samochodowego – to miejsce, gdzie architektura spotyka się z pasją, a każdy detal opowiada historię marki. Świetnie wyglądają strefy dla klientów, które przypominają domowe pokoje odnoszące się do historii i stylu minionych lat, w których Porsche budowało swoją popularność. Na uwagę zasługuje również strefa Porsche Approved na 1 piętrze, gdzie mieści się kilkanaście samochodów, a na otwarciu wystawione były m.in. takie modele jak 911 Dakar czy 911 Turbo S Cabriolet. 

Serce inwestycji: zaawansowany serwis
Kluczowym elementem nowej placówki jest rozbudowane zaplecze serwisowe, umożliwiające jednoczesną obsługę 18 pojazdów. To rozwiązanie, które znacząco zwiększa przepustowość i skraca czas oczekiwania na wizyty serwisowe, odpowiada na rosnące potrzeby właścicieli Porsche w stolicy i regionie.

Otwarcie największego salonu Porsche w Polsce to kolejny krok w rozwoju naszej sieci dealerskiej. Skala tego projektu – zarówno pod względem przestrzeni, jak i możliwości serwisowych – plasuje go wśród najbardziej zaawansowanych placówek Porsche w Europie. To naturalna konsekwencja dynamiki rozwoju Porsche w Polsce i odpowiedź na potrzeby naszych klientów”, mówi Wojciech Grzegorski, prezes Porsche Polska.

Destination Porsche: więcej niż salon
Koncepcja Destination Porsche stawia na indywidualne doradztwo, autentyczne poznawanie marki oraz tworzenie przestrzeni, która inspiruje. Salon w Wawrze to miejsce, gdzie klienci mogą nie tylko zobaczyć najnowsze modele i kultowe samochody, ale także uczestniczyć w spotkaniach społeczności marki. To punkt, który łączy funkcję sprzedażową z budowaniem relacji i pasji wokół Porsche.

Polska premiera Cayenne Electric
Inauguracja Porsche Centrum Warszawa Wawer była okazją do zaprezentowania Porsche Cayenne Electric – technologicznego kamienia milowego dla marki. W pełni elektryczny SUV łączy DNA producenta sportowych aut z pionierską techniką: moc do 850 kW (1156 KM), przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 2,5 sekundy, moc ładowania do 400 kW i zasięg WLTP do 642 kilometrów. Cayenne Electric nie zastępuje dotychczasowej oferty – SUV będzie oferowany w trzech wariantach napędowych: w pełni elektrycznym (BEV), spalinowym oraz jako hybryda plug-in, zapewniając klientom pełną elastyczność wyboru. Więcej o nowym Cayenne Electric pisaliśmy tutaj

Nowy Singer reinterpretuje 911 Carrera Cabriolet. Tylko 75 sztuk.

Nowy Singer reinterpretuje 911 Carrera Cabriolet. Tylko 75 sztuk.

Singer zaprezentował swój najnowszy projekt. Tym razem kalifornijscy specjaliści wzięli na warsztat model 911 Carrera Cabriolet, łącząc kultową sylwetkę z lat 80. z najbardziej zaawansowaną inżynierią XXI wieku. 

Nowa propozycja z katalogu ma być bezpośrednią odpowiedzią na prośby klientów, którzy po premierze Coupe w 2025 poszukiwali równie doskonałych wrażeń z jazdy pod gołym niebem. Projekt ten stanowi hołd dla rzadkich, szerokich wersji Cabriolet z tamtej ery, oferując jednocześnie osiągi i precyzję prowadzenia, które wykraczają daleko poza możliwości oryginału.

Singer Carrera Cabriolet

Zaawansowana inżynieria i wzmocnione nadwozie

Proces budowy każdego egzemplarza rozpoczyna się od całkowitego demontażu stalowego podwozia z generacji 964, które służy jako baza pod projekt. Inżynierowie z Singer, współpracując z ekspertami z Red Bull Advanced Technologies, opracowali system trzynastu elementów wzmacniających wykonanych z karbonu. Dzięki temu sztywność skrętna konstrukcji wzrosła o imponujące 175 procent w porównaniu do fabrycznego modelu z lat 80., co jest kluczowe dla zachowania precyzji prowadzenia w aucie z otwartym dachem.

Poszycie zewnętrzne zostało niemal w całości wykonane z włókna węglowego, co pozwoliło nie tylko na redukcję masy, ale także na nadanie autu muskularnej, szerokiej sylwetki inspirowanej opcją Turbo Look. Nowością jest również lekki mechanizm składania dachu w kształcie litery Z, który zaprojektowano tak, aby zachować czystą linię profilu auta niezależnie od tego, czy dach jest podniesiony, czy schowany.

Serce od Coswortha w pakiecie z nowoczesnym napędem

Pod tylną klapą znajduje się jednostka napędowa będąca prezentacją możliwości inżynieryjnych Singera. Wolnossący, czterolitrowy silnik typu bokser o mocy 420 koni mechanicznych powstał przy ścisłej współpracy z legendarną firmą Cosworth. Jest to pierwsza jednostka w historii restomodów tej marki, w której zastosowano system zmiennych faz rozrządu oraz unikalne połączenie cylindrów chłodzonych powietrzem z głowicami chłodzonymi cieczą.

Rozwiązanie to, zainspirowane technologią z modelu 959, pozwala na osiągnięcie limitu obrotów na poziomie 8000 na minutę przy jednoczesnym zachowaniu elastyczności w niskim zakresie. Moc przekazywana jest na tylne koła za pośrednictwem sześciobiegowej manualnej skrzyni biegów, a za dźwięk odpowiada dedykowany układ wydechowy wykonany z tytanu, który ma zapewniać czyste i głębokie brzmienie charakterystyczne dla chłodzonych powietrzem jednostek.

Nowoczesne technologie i personalizacja wnętrza

Mimo klasycznego wyglądu, Singer, zgodnie ze swoją wizją zakłada wyposażenie samochodu w szereg nowoczesnych systemów asystujących. Na pokładzie znalazły się między innymi system ABS, kontrola trakcji oraz elektroniczna stabilizacja toru jazdy. Kierowca ma do dyspozycji pięć trybów jazdy – od drogowego po torowy – które regulują charakterystykę pracy zawieszenia i systemów bezpieczeństwa. Amortyzatory posiadają czterostopniową regulację elektroniczną sterowaną z wnętrza kabiny, a opcjonalnie klienci mogą zdecydować się na ceramiczno-węglowe tarcze hamulcowe.

Wnętrze można odebrać jako pokaz najwyższego kunsztu kaletniczego, gdzie tradycyjne techniki obróbki skóry łączą się z ręcznie budowanymi wskaźnikami o jakości wykonania porównywalnej z luksusowymi zegarkami. Kabina została dyskretnie zmodernizowana o system nawigacji satelitarnej oraz łączność ze smartfonami, zapewniając współczesny komfort użytkowania.

Zbyt mało ekskluzywnie?

Singer ogłosił, że usługa renowacji dla modelu Carrera Cabriolet będzie ściśle limitowana. Zaplanowano powstanie jedynie 75 takich egzemplarzy, co czyni ten projekt jednym z najbardziej ekskluzywnych w historii firmy.

Każdy samochód jest budowany na indywidualne zamówienie, co pozwala właścicielom na niemal nieograniczoną personalizację kolorystyki, materiałów wykończeniowych oraz konfiguracji foteli, od komfortowych wersji sportowych po lekkie fotele kubełkowe.

Poprzez ten projekt Singer nie tylko przywraca do życia klasyczną ikonę motoryzacji, ale redefiniuje pojęcie luksusowego kabrioletu, udowadniając, że tradycyjna estetyka może harmonijnie współistnieć z najbardziej zaawansowaną technologią wyścigową.