Relacja | Nowości Porsche na Goodwood FoS

Relacja | Nowości Porsche na Goodwood FoS

Podczas Goodwood Festival of Speed na Porsche zawsze można liczyć. W tym roku zobaczyliśmy dwie wielkie nowości ze świata sportów motorywch oraz oczywiście całą rzeszę historycznych aut wyścigowych.

Pierwszą z nowości jest Porsche 963 – hybrydowy prototyp w specyfikacji LMDh, który od 2023 r., w barwach Porsche Penske Motorsport, rozpocznie „polowanie” na zwycięstwa w najważniejszych wyścigach wytrzymałościowych na świecie. Począwszy od przyszłego sezonu po dwa egzemplarze 963 zostaną wystawione zarówno w Długodystansowych Mistrzostwach Świata FIA (WEC), jak i w serii IMSA WeatherTech SportsCar Championship. Równocześnie na słynnym festiwalu swoją publiczną globalną premierę świętowało Porsche GT4 ePerformance. W pełni elektryczny pojazd wyścigowy zademonstrował swoją moc na 1,9-kilometrowej trasie „wspinaczki” na wzgórze Goodwood. Występ w posiadłości należącej do Lorda Marcha w hrabstwie West Sussex w południowej Anglii zainaugurował światową trasę GT4 ePerformance. W ciągu najbliższych dwóch lat innowacyjny pojazd testowy odwiedzi wiele miejsc w Niemczech i nie tylko – z myślą o przybliżeniu zespołom wyścigowym, partnerom i organizatorom zawodów potencjału swojej supernowoczesnej koncepcji oraz możliwości formatów wyścigowych, jakie się z nią wiążą.

Zaprezentowany w Goodwood samochód wyścigowy 963 jest utrzymany w typowych dla Porsche wyścigowych barwach: bieli, czerwieni i czerni. W kokpitach maszyn o mocy 500 kW (680 KM) uznani kierowcy prototypów połączą siły z doświadczonymi specjalistami z fabrycznego zespołu kierowców Porsche. Porsche Penske Motorsport przygotowuje się do swoich misji w dwóch lokalizacjach: oddział w Mannheim (Niemcy) jest odpowiedzialny za Długodystansowe Mistrzostwa Świata FIA (WEC), a pojazdy do serii IMSA WeatherTech SportsCar Championship są przygotowane w Mooresville w Karolinie Północnej (USA).

Po 7889 testowych kilometrach przebytych w pierwszej połowie 2022 r. jesteśmy na bardzo dobrej drodze, ale przed rozpoczęciem następnego sezonu wciąż pozostaje jeszcze wiele do zrobienia” – powiedział Thomas Laudenbach, wiceprezes ds. Porsche Motorsport. „Nasze nowe Porsche 963 powinno kontynuować dziedzictwo legendarnych modeli takich jak 917, 935, 956, 962 i 919 Hybrid. Jestem przekonany, że będziemy mocni, jeśli chodzi o technikę. Żeby przygotować się do odnoszenia zwycięstw w ekscytującej rywalizacji wielu producentów, z ich różnymi koncepcjami, stworzyliśmy też odpowiednie struktury zespołów”.

Oficjalny wyścigowy debiut Porsche 963 planowany jest na styczeń 2023 r. i 24-godzinny wyścig Daytona w USA. W międzyczasie testy prototypu będą mogły odbyć się podczas nadchodzących tegorocznych wyścigów Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA (WEC). Porsche Penske Motorsport chce przeprowadzić nieklasyfikowaną próbę generalną nowej maszyny podczas ostatniej rundy tego sezonu WEC w Bahrajnie, w listopadzie tego roku.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy nasi ludzie z Porsche Motorsport i ekipy Penske uformowali efektywny, zaangażowany zespół – Porsche Penske Motorsport” – mówi Urs Kuratle, dyrektor fabrycznej sekcji Porsche Motorsport LMDh. „We wszystkich czterech fabrycznych samochodach będziemy dysponować świetnymi załogami. Współpraca z naszym wieloletnim partnerem oponiarskim Michelin i producentem podwozi Multimatic przebiega bez zarzutu. Jesienią tego roku Porsche 963 powinno uzyskać homologację. Do tego czasu chcemy robić kolejne postępy i uzyskać dodatkowe informacje podczas kolejnych jazd testowych.”

Kierowcy wybrani do rywalizacji w Długodystansowych Mistrzostwach Świata FIA (WEC) oraz serii IMSA WeatherTech SportsCar Championship to doświadczeni fabryczni zawodnicy: Kévin Estre (Francja), Michael Christensen (Dania), André Lotterer (Niemcy), Laurens Vanthoor (Belgia), Matt Campbell (Australia) oraz Mathieu Jaminet (Francja), a także znakomici kierowcy w wyścigach aut sportowych: Dane Cameron (USA) i Felipe Nasr (Brazylia). W początkowej fazie rozwoju kluczową rolę odegrał Frédéric Makowiecki z Francji, który podczas styczniowych prób w Weissach przejechał Porsche 963 pierwsze kilometry na torze oraz na symulatorze. Nazwiska pozostałych kierowców, w tym zawodników startujących w wyścigach wytrzymałościowych na torach Daytona, Sebring i Road Atlanta (Petit Le Mans), zostaną ogłoszone w późniejszym terminie.

 

Porsche Penske Motorsport przygotowuje do najważniejszych wyścigów aut sportowych na świecie łącznie cztery egzemplarze 963. Prace trwają w bazach zespołu w Mooresville (Karolina Północna) oraz w Mannheim (Niemcy). Obiekt WEC w Badenii-Wirtembergii to dawne centrum Porsche Penske Automotive, zbudowane zgodnie z najnowocześniejszymi standardami. Wymiana danych pomiędzy trzema zaawansowanymi technicznie centrami Porsche Penske Motorsport odbywa się niemal w czasie rzeczywistym. Ekipa WEC wprowadzi się do siedziby w Mannheim jesienią tego roku.

Jonathan Diuguid, dyrektor zarządzający Porsche Penske Motorsport, mówi: „Oczekiwania są niezwykle wysokie. Nie tylko ze strony publiczności, ale także ze strony Porsche i zespołu Penske – łączą ich już bowiem wspaniałe rozdziały w historii motorsportu”. Diuguid oraz Travis Law (dyrektor ds. konkurencji) będą zarządzać globalnym zespołem Porsche Penske Motorsport, bezpośrednio nadzorując zarówno program FIA WEC, jak i IMSA. Codzienną pracą zespołu FIA WEC pokierują Bernhard Demmer (dyrektor generalny) oraz Francis Schammo (menedżer zespołu). Joel Svensson jako menedżer zespołu będzie odpowiedzialny za mistrzostwa IMSA w Ameryce Północnej.

Zgodnie z przepisami LMDh Porsche 963 bazuje na podwoziu kategorii LMP2. To nowo opracowane podwozie dostarcza kanadyjska firma Multimatic, specjalista od zaawansowanych technicznie rozwiązań. Standardowe komponenty hybrydowe pochodzą od Boscha, Williams Advanced Engineering i Xtraca. Sercem układu napędowego jest 4,6-litrowy silnik V8 biturbo, bazujący na jednostce hybrydowego samochodu sportowego o wysokich osiągach – 918 Spyder. Jego DNA sięga do wyścigowego RS Spyder, którym Porsche i zespół Penske odniosły wiele zwycięstw w latach 2005-2008. Design nowego Porsche 963 nawiązuje do zwycięskich klasyków 956 i 962 z lat 80. ubiegłego stulecia. Nieprzerwany tylny pas świetlny to ukłon w stronę charakterystycznej cechy najnowszego 911 typ 992. Z kolei biało-czerwono-czarne malowanie odwołuje się do cenionych samochodów wyścigowych Porsche. To nie koniec nawiązań do tradycji: od pierwszego roku rywalizacji nowe Porsche 963 będzie dostępne dla klientów. Pierwsze prywatne zespoły klientów Porsche ogłoszą swój program już w ciągu najbliższych kilku dni.

Porsche GT4 ePerformance
GT4 ePerformance korzysta z komponentów technicznych Mission R. To koncepcyjne studium, zaprezentowane na targach IAA MOBILITY 2021 w Monachium, nakreśliło wizję w pełni elektrycznego samochodu wyścigowego GT stworzonego dla przyszłych wyścigowych aktywności klientów. Oba pojazdu bazują na podwoziu sprawdzonego modelu 718 GT4 Clubsport. Cała technika silnika elektrycznego i akumulatora pochodzi z koncepcyjnego studium, co w trybie kwalifikacji przekłada się na maksymalną moc do 800 kW (1088 KM). W symulowanej rywalizacji kierowca przez 30 minut – tyle trwa wyścig Carrera Cup – stale dysponuję mocą 450 kW (612 KM). Pod względem czasów okrążeń i prędkości maksymalnej GT4 ePerformance dorównuje osiągom obecnego 911 GT3 Cup typ 992. Dzięki zastosowaniu techniki 900 V stan naładowania akumulatora przy pełnej mocy ładowania wzrasta z 5 do 80% w ciągu około 15 minut.

 

 

Festiwal prędkości jest naprawdę imponujący. To wielkie święto dla entuzjastów motoryzacji i mekka motorsportu, jak żadna inna w Europie” – mówi Richard Lietz z Austrii, kierowca fabryczny Porsche, który poprowadził w pełni elektryczny prototyp w Goodwood. „Zapoznałem się już z GT4 ePerformance z jazd testowych. To niezwykle szybki wóz, daje mnóstwo frajdy – dokładnie tak, wyobrażam sobie elektryczny sportowy samochód wyścigowy przyszłości. Jego aerodynamika została zaprojektowana z myślą o efektywności, energii musi bowiem wystarczyć na cały wyścig. GT4 ePerformance lepiej czuje się na klasycznych torach niż na trasach wspinaczkowych, takich jak ta w Goodwood, więc czas 45,50 s i drugie miejsce w ogólnej klasyfikacji są zgodne z naszymi oczekiwaniami”.
Na potrzeby GT4 ePerformance Porsche przeprojektowało około 6000 części. Kształt samochodu opracował zespół Porsche Style pod kierownictwem designera Granta Larssona. Jego nadwozie wykonano m.in. z kompozytów z naturalnych włókien – ich produkcja ma na celu generowanie mniejszej emisji niż w przypadku porównywalnych materiałów syntetycznych. Testowo wykorzystuje się tu również recyklingowane włókna węglowe. Za sprawą poszerzonych nadkoli samochód jest o 14 cm szerszy niż 718 Cayman GT4 Clubsport. Daje to przestrzeń na szersze, 18-calowe opony wyścigowe Michelin, w których szczególnie duży udział mają materiały odnawialne.

GT4 ePerformance przeciera szlaki wyścigom klientów Porsche za kierownicą samochodów elektrycznych. W pierwszej kolejności zaprezentujemy tę koncepcję naszym globalnym partnerom” – mówi Oliver Schwab, menedżer projektu GT4 ePerformance. „Wspólnie z kierowcami, zespołami, organizatorami, władzami i innymi zainteresowanymi stronami zbieramy też pomysły na przyszłe formaty wyścigów Porsche”.

Po światowej premierze na Festiwalu Prędkości w Goodwood prototyp pojawi się w wielu innych miejscach w ramach trasy GT4 ePerformance Tour. Każdej lokalizacji będzie towarzyszyć specjalne motto. Słynny festiwal motorsportu w południowej Anglii był poświęcony tradycji Porsche w wyścigach samochodowych. Drugi przystanek GT4 ePerformance odbędzie się 20 sierpnia 2022 r. w zakładach Porsche w Lipsku, w ramach uczczenia 20-lecia fabryki. Obiekt może pochwalić się 3,7-kilometrowym torem, na którym odtworzono słynne odcinki obiektów znanych na całym świecie. Potencjał w pełni elektrycznej maszyny zostanie zaprezentowany w saksońskiej metropolii jako model biznesowy.

Wyścigowe opony do Porsche GT4 ePerformance dostarcza firma Michelin; w 53% są one wykonane z materiałów pochodzenia biologicznego lub z recyklingu. Pozyskiwane w zrównoważony sposób surowce obejmują również kauczuk naturalny i sadzę, odzyskiwane ze zużytego ogumienia przy użyciu specjalnej metody przetwarzania wdrożonej przez partnerską firmę Enviro. Pozostałe materiały bazują na skórce pomarańczy i cytryny, żywicy sosnowej, oleju słonecznikowym oraz metalicznych odpadach. Wyścigowe opony opracowane przez Michelin specjalnie dla GT4 ePerformance mają za zadanie zmniejszać wpływ na środowisko w całym cyklu życia – od projektowania, produkcji, wysyłki i użytkowania aż po recykling. Do 2050 r. Michelin wszystkie swoje opony zamierza wytwarzać z materiałów ekologicznych. Już w 2030 r. ich udział w produkcji firm całej grupy powinien sięgnąć 40%.

W kolejnym materiale przedstawimy Wam naszą relację z Goodwood, którą w tym roku oparliśmy na przyjrzeniu się restomodom na bazie Porsche.

 

 

Autor: PS/Porsche | Zdjęcia: Porsche
Premiera | Nowy bolid Formuły E

Premiera | Nowy bolid Formuły E

Nowy bolid Formuły E Gen3 zbudowany przez Porsche pokonuje pierwsze okrążenia na torze testowym. Nowa konstrukcja przejechała pierwsze kilometry na torze w Weissach, a za jej kierownicą zasiadł Pascal Wehrlein.

Znaczący krok w kierunku przyszłości Formuły E – niedawno swój długo oczekiwany debiut świętował nowy, w pełni elektryczny bolid Formuły E trzeciej generacji (Gen3) zbudowany przez Porsche. Nowa maszyna pokonała pierwsze okrążenia na torze centrum badawczo-rozwojowego producenta sportowych aut w Weissach. Za jej kierownicą usiadł kierowca fabryczny Pascal Wehrlein. Zespół TAG Heuer Porsche będzie startował z nowym bolidem od dziewiątego sezonu Mistrzostw Świata Formuły E ABB FIA. Trzecia generacja elektrycznych pojazdów wyścigowych rozpocznie nową epokę w historii Formuły E.

Florian Modlinger, szef Porsche Motorsport ds. Formuły E: „Z sukcesem zaprezentowaliśmy nowy bolid na naszym torze testowym w centrum rozwoju Porsche – i tym samym zrobiliśmy istotny krok w kierunku Gen3. Chciałbym podziękować zespołowi za ogromny wysiłek, bez którego to wszystko nie byłoby możliwe. Torowy debiut naszej nowej maszyny, z którą będziemy startować w dziewiątym sezonie (Formuły E), i pokonanie nią pierwszych kilometrów wymagały dużo pracy – zarówno od strony technicznej, jak i operacyjnej. Z niecierpliwością czekamy na następnie dni i tygodnie oraz na dalsze postępy, jeśli chodzi o budowę bolidu. Będziemy pracować nad lepszym dopasowaniem jego systemów, a następnie nad osiągami”.

Pascal Wehrlein, kierowca fabryczny Porsche: „To był bardzo interesujący dzień i niesamowite przeżycie, kiedy po raz pierwszy mogłem poprowadzić nasz nowy bolid Gen3. Było super i jestem podekscytowany, że wkrótce będę mógł przetestować go z pełną mocą. Moje pierwsze wrażenia dzisiaj były bardzo dobre – i sprawiły, że czekam na więcej!”.

Gen3 wyznacza nowe standardy techniczne w Formule E
Bolidy Gen3 to najszybsze, najlżejsze, najmocniejsze i najbardziej efektywne elektryczne samochody wyścigowe, jakie kiedykolwiek zbudowano. Zaprojektowane specjalnie pod kątem ulicznych torów Formuły E, robią duży krok naprzód również w zakresie zrównoważonego rozwoju. Ponad 40% energii zużywanej podczas wyścigu będzie pochodzić z hamowania regeneracyjnego. Zastosowane do konstrukcji nadwozia włókno węglowe z recyklingu częściowo pochodzi z maszyn Gen2. Co więcej, pojazd Gen3 jest pierwszym samochodem wyścigowym formuły z przednim i tylnym układem napędowym. Tylny zespół osiąga moc 350 kW, a nowy przedni zespół dodaje do tego 250 kW i zapewnia ponaddwukrotną zdolność regeneracji względem obecnego samochodu Gen2, zwiększając ją do 600 kW. Równocześnie znacznie skrócono czas uzupełniania energii – moc ładowania sięga teraz 600 kW. To blisko dwa razy więcej niż moc najbardziej zaawansowanych komercyjnych ładowarek na świecie.

Porsche i Formuła E
Formuła E – pierwsza seria wyścigów w pełni elektrycznych pojazdów na świecie – od 2014 r. sprowadza emocjonujące zawody sportu motorowego do serc wybranych spośród najbardziej znanych miast świata. Jako akcelerator innowacyjnych i zrównoważonych technik mobilności ona promuje ogólnoświatową akceptację samochodów elektrycznych z myślą o przeciwdziałaniu zmianom klimatu. Obecnie zespół TAG Heuer Porsche z bolidem Porsche 99X Electric startuje w swoim trzecim sezonie Formuły E. 12 lutego 2022 r. ekipa świętowała w Meksyku swój największy dotychczasowy sukces – podwójne zwycięstwo Pascala Wehrleina i André Lotterera. Producent sportowych aut dostarcza w tym sezonie oficjalny samochód bezpieczeństwa Formuły E – w pełni elektryczny model Taycan, podkreślając znaczenie tej innowacyjnej serii dla Porsche Motorsport.

Nowa historia pewnego kultowego zdjęcia

Nowa historia pewnego kultowego zdjęcia

Porsche odtworzyło kultowe zdjęcie modelu 356 B. Porsche Jump, jego współczesna edycja, przedstawia dwukrotnego mistrza olimpijskiego Aksela Lunda Svindala skaczącego nad Porsche Taycan ustawionym pomiędzy gigantycznymi ścianami śniegu, wysokimi niczym budynki.

Nowa wersja fotografii symbolizuje sposób myślenia Porsche i wskazuje, jak producent samochodów sportowych ze Stuttgartu-Zuffenhausen interpretuje swoją przyszłość: chce z odwagą próbować nowych rzeczy oraz śmiało podążać naprzód, zawsze ufając sobie – tak, aby dotrzeć nieco dalej niż inni i odkryć najlepsze rozwiązanie.

Aksel Lund Svindal i Porsche Taycan reprezentują te same wartości, co skok Egona Zimmermanna nad 356 z 1960 r.: sportowe kompetencje, odwagę, radość życia oraz oczywiście najbardziej innowacyjny samochód sportowy swoich czasów. Dziś, jeśli chcemy zmieniać świat w obliczu globalnej konkurencji, wszystko to jest ważniejsze niż kiedykolwiek” – powiedział Lutz Meschke, wiceprezes i członek zarządu Porsche AG ds. finansów oraz IT.

Zdjęcie skoku nad Porsche Taycan stanowi współczesną reinterpretację historycznej, czarno-białej fotografii i reprezentuje dumne spojrzenie na imponującą historię firmy. „To dla mnie wielki zaszczyt – móc powtórzyć ten kultowy skok wspólnie z Porsche i nadać historii stojącej za zdjęciem nowy sens. Trzeba mieć odwagę, by próbować nowych rzeczy” – skomentował Aksel Lund Svindal, ambasador marki Porsche.

Nowe zdjęcie z pierwszym całkowicie elektrycznym samochodem sportowym Porsche nadaje charakterystycznej dla marki symbiozie tradycji i innowacji autentyczną symbolikę. “W nowej wersji budujemy most pomiędzy tym, co wczoraj i dziś, oraz innowacjami jutra” – podkreślił dyrektor finansowy Lutz Meschke.

Dogłębne zrozumienie sportowych osiągów i wola odniesienia sukcesu od samego początku określały w Porsche mobilność przyszłości. Poszukiwanie wyzwań związanych ze sportową rywalizacją stanowi wyraz motywacji do ciągłego doskonalenia się przy jednoczesnym zachowaniu własnych wartości oraz ducha. „Historyczne zdjęcie zawsze będzie miało dla nas szczególne znaczenie i pozostanie częścią DNA Porsche. Naszym zadaniem jest szanować przeszłość, uwzględniać teraźniejszość i pomagać kształtować przyszłość – i uważam to również za element zrównoważonego rozwoju” – powiedział pochodzący z Norwegii Aksel Lund Svindal.

Zdjęcie skoku jest także metaforą ryzyka, które musisz podjąć, aby przetrwać jako firma. Porsche Jump to potężny symbol determinacji, z jaką realizujemy w Porsche swoje marzenia” – dodał Lutz Meschke, prywatnie zapalony narciarz i miłośnik sportu.

Skok jako symbol możliwości dalszego rozwoju
Aksel Lund Svindal jest jednym z najbardziej utytułowanych narciarzy ostatnich dziesięcioleci – na koncie ma dwa zwycięstwa olimpijskie, pięć tytułów mistrza świata oraz sukcesy w Pucharze Świata. Dzięki swojej imponującej karierze nauczył się podchodzić do wyzwań z otwartym umysłem i skupiać się na swoich mocnych stronach. „Zawsze musisz iść dalej. Żeby doskonalić się w wyścigach, wciąż muszę zadawać sobie pytania – inaczej szybko zostałbym wyprzedzony” – zaakcentował ambasador marki Porsche.

Koncentrowanie się na własnym rozwoju to coś, co Svindal dostrzega również w Porsche. Nowe pomysły mogą pomóc torować drogę ku przyszłości. „Jeśli chcę być w czołówce, zawsze muszę podejmować pewne ryzyko – ale nie mogę być zbyt pewny siebie. Dlatego dobrze, gdy od czasu do czasu ludzie dzielą się ze mną innym spojrzeniem na różne kwestie” – dodał narciarz, który po zakończeniu kariery sportowej pracuje ze start-upami.

W ostatnich latach Porsche systematycznie zwiększa inwestycje w start-upy oraz fundusze typu venture capital. Zaangażowanie w nowe obszary biznesowe stanowi ważny impuls do łączenia wiedzy i innowacyjnych rozwiązań, a także do pracy nad zupełnie nowymi projektami na przyszłość. “W Porsche nie spoczywamy na laurach. Zawsze chcemy odważyć się na ten decydujący krok, a wyzwania postrzegamy przede wszystkim jako szansę na dalszy rozwój” – powiedział Meschke. „Właśnie to nas napędza”.

Swoje charakterystyczne podejście firma demonstruje w postaci nowego studium samochodu sportowego – Mission R. Projekt ten reprezentuje kolejny odważny krok w kierunku namacalnej, innowacyjnej mocy i pokazuje, jak istotne są wyścigi samochodowe pod kątem opracowywania nowych technologii. Studium zadebiutowało niedawno przed szeroką publicznością – pokazano je na targach IAA Mobility 2021 w Monachium.

Limitowana edycja zdjęcia i historia stojąca za Porsche Jump
Producent samochodów sportowych z siedzibą w Stuttgarcie-Zuffenhausen stanowi platformę, dzięki której osiągi, pasja i pionierski duch stają się wyjątkowym doświadczeniem. Porsche Jump jest także hołdem dla fotografa Hansa Truöla, autora kultowego oryginału, oraz narciarza Egona Zimmermanna, który przeskoczył ponad rubinowym Porsche 356 B. Czarno-białe zdjęcie o ironicznym podtytule „Na skróty” wykonano tuż po tym, jak przełęcz Flexen w pobliżu austriackiego ośrodka narciarskiego Zürs została „udrożniona” po zejściu lawiny. Z okazji premiery nowej edycji Porsche Museum zaprojektuje dwie wysokiej jakości odbitki. Reprodukcja połączy historyczną fotografię z jej reinterpretacją i będzie dostępna w formie zestawu w sklepie internetowym Porsche pod koniec 2021 r.

Porsche Jump zdradza również pewne podobieństwa na poziomie sportowym: Svindal i Zimmermann są mistrzami olimpijskimi w narciarstwie zjazdowym, a podczas swoich największych sukcesów sportowych nosili ten sam numer startowy. „Znałem Egona osobiście i czuję się z nim związany, bo kiedy wygrywaliśmy na igrzyskach, obaj mieliśmy numer 7. Moja kolej nadeszła 54 lata później, w 2018 r.” – powiedział norweski entuzjasta samochodów sportowych.

Czarno-białe zdjęcie pt. „Der Sprung” (z niem. skok) jest prawdopodobnie najsłynniejszym dziełem Hansa Truöla, który przez całe życie specjalizował się w reportażach i fotografowaniu sportów zimowych. Truöl urodził się w Augsburgu, 26 czerwca 1920 r. Zmarł w 1981.

Egon Zimmermann urodził się 8 lutego 1939 r. w Lech w Austrii. Z zawodu był… kucharzem. Już w wieku 6 lat zaczął jeździć na nartach, a w 1962 r. został mistrzem świata w slalomie gigancie. Dwa lata później zdobył złoty medal olimpijski w zjeździe (Zimowe Igrzyska Olimpijskie 1964 w Innsbrucku). Zmarł w swoim rodzinnym mieście w 2019 r.

„Christophorus” numer 400: Porsche Jump jako artystyczna okładka
Również czterechsetny numer firmowego magazynu „Christophorus”, który ukaże się jeszcze we wrześniu, jest poświęcony Porsche Jump. Okładkę jubileuszowego wydania, z graficzną adaptacją słynnego zdjęcia, zaprojektował amerykański designer Jeffrey Docherty. Czytelnicy magazynu będą mogli przeczytać, jak Docherty tworzył ten projekt i jakie jeszcze pomysły miał w trakcie jego opracowywania.

Spektakularna akcja Porsche Jump w austriackich Alpach zostanie również przedstawiona w specjalnym raporcie. Wideomagazyn 9:11, którego premiera odbędzie się we wrześniu, pozwoli widzom zajrzeć za kulisy całego przedsięwzięcia, zaprezentuje imponujące nagrania ze skoku i przytoczy komentarze bohaterów – zarówno tych sprzed, jak i zza kamery.

 

Autor: Porsche/PS | Zdjęcia: Porsche

Premiera | Porsche Taycan

Premiera | Porsche Taycan

26 czerwca 1898 roku na ulice Wiednia wyjechał pierwszy pojazd konstrukcji Ferdynanda Porsche – był to elektryczny Egger-Lohner C.2 Phaeton (Porsche P1). Dziś historia zatoczyła koło. Po 4 latach od zaprezentowania konceptu Mission E podczas targów motoryzacyjnych we Frankfurcie w 2015  wreszcie doczekaliśmy się – podczas efektownej premiery przeprowadzonej równocześnie w Toronto, Berlinie i Fuzhou Porsche oficjalnie pokazało światu swój pierwszy w pełni elektryczny model – Taycan. Jak powiedział prowadzący prezentację Olivier Blume, prezes zarządu Porsche AG: „Ten dzień wyznacza początek nowej ery”.

Wygląd i bryła nowego modelu były już z grubsza znane od jakiegoś czasu, ponieważ Porsche wykorzystywało nieznacznie zamaskowane egzemplarze przedprodukcyjne Taycana podczas różnych prób i prezentacji np. podczas ustanawiania rekordu okrążenia na legendarnym Nordschleife. Design Taycana czerpie z DNA Porsche: przód z mocno wyprofilowanymi błotnikami, charakterystyczna linia okien i uwydatnione boki tylnej części nadwozia bez wątpienia nawiązują do kultowego wyglądu modelu 911. W oczy rzucają się tu również innowacyjne elementy, takie jak szklane logo Porsche zintegrowane z pasem świetlnym. Aerodynamicznie zoptymalizowany zasadniczy kształt nadwozia (współczynnik oporu powietrza Cd wynosi od 0,22) ma znaczący wpływ na niskie zużycie energii, a tym samym – na duży zasięg.

Wnętrze Taycana to kombinacja nowoczesności i tradycji. Kształt kokpitu zbliżony jest do tych znanych z innych modeli Porsche, jednak obsługa odbywa się za pomocą wyświetlaczy i paneli dotykowych. Zakrzywiony panel wskaźników jest w pełni elektroniczny, ale kształtem nawiązuje do klasycznych zegarów Porsche. Centralnie umieszczony 10,9-calowy wyświetlacz inforozrywki połączono z opcjonalnym ekranem dla pasażera, tworząc zintegrowany szklany pas o wzornictwie czarnego panelu. W modelu Taycan firma Porsche po raz pierwszy oferuje wnętrze w konfiguracji całkowicie pozbawionej elementów wykończenia ze skóry. Poszczególne elementy są w tym przypadku wykonane z innowacyjnych materiałów pochodzących z recyklingu, co podkreśla ekologiczną koncepcję elektrycznego samochodu sportowego. Samochód oferuje dwa bagażniki: przedni ma pojemność 81 litrów, a tylny – 366 litrów.

Debiutujący czterodrzwiowych sedan będzie początkowo dostępny w dwóch wariantach, których nazwy znamy ze spalinowych modeli marki: Turbo i Turbo S. Flagowy Taycan Turbo S w trybie overboost, w połączeniu z systemem Launch Control, może generować moc do 560 kW (761 KM), a Taycan Turbo – do 500 kW (680 KM). Taycan Turbo S przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,8 s, natomiast Taycan Turbo potrzebuje na to 3,2 s. Wariant Turbo S oferuje zasięg do 412 km, a Turbo – do 450 km. Maksymalna prędkość obu czteronapędowych samochodów wynosi 260 km/h. Słabsze odmiany Taycana zostaną zaprezentowane jeszcze w tym roku, a w 2021 r. do gamy dołączy kolejna wersja nadwoziowa – Cross Turismo.

Taycan jest pierwszym seryjnym pojazdem o napięciu systemowym 800 V zamiast „tradycyjnych” dla aut elektrycznych 400 V. To szczególna zaleta dla jego użytkowników: wystarczy niewiele ponad 5 minut, by na stacji ładowania o wysokiej mocy naładować akumulator prądem stałym w stopniu wystarczającym na pokonanie nawet 100 kilometrów. W idealnych warunkach ładowania czas „tankowania” akumulatora w zakresie od 5 do 80 % stanu naładowania wynosi 22,5 minuty; maksymalna moc ładowania (szczytowa) to 270 kW. Całkowita pojemność akumulatora Performance Plus wynosi 93,4 kWh. W domu kierowcy Porsche Taycan mogą wygodnie ładować swoje samochody prądem zmiennym (AC), z mocą do 11 kW. Do napędu Taycana wykorzystano dwa silniki elektryczne umieszczone odpowiednio przy przedniej i tylnej osi, dzięki czemu samochód (w obu wersjach) dysponuje napędem na cztery koła. Dwustopniowa przekładnia przy tylnej osi to innowacyjne rozwiązanie opracowane przez Porsche. Pierwszy bieg umożliwia jeszcze lepsze przyspieszenie ze startu zatrzymanego, a drugi – o długim przełożeniu – zapewnia wysoką efektywność i równie wysokie rezerwy mocy, również przy najwyższych prędkościach.

Porsche Taycan korzysta z centralnie połączonego systemu sterowania podwoziem – Porsche 4D Chassis Control, który w czasie rzeczywistym analizuje i synchronizuje działanie wszystkich układów podwozia. Lista rozwiązań w tym zakresie obejmuje adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne w technice trójkomorowej, w tym elektroniczne sterowanie pracą amortyzatorów PASM (Porsche Active Suspension Management), a także elektromechaniczny system stabilizacji przechyłów Porsche Dynamic Chassis Control Sport (PDCC Sport), w tym Porsche Torque Vectoring Plus (PTV Plus). Kolejne unikalne rozwiązania to sterowanie napędem na wszystkie koła z dwoma silnikami elektrycznymi oraz układ rekuperacji. Potencjalna moc rekuperacji – do 265 kW – jest znacznie wyższa niż u konkurentów. Profil poszczególnych trybów jazdy zasadniczo jest zgodny z koncepcją spotykaną w innych seriach modelowych Porsche: dostępne są cztery tryby jazdy: Range, Normal, Sport oraz Sport Plus. Ponadto poszczególne systemy można skonfigurować zgodnie z własnymi wymaganiami w trybie Individual.

„Obiecaliśmy prawdziwe Porsche w epoce elektromobilności – fascynujący samochód sportowy, który nie tylko ekscytuje swoją techniką i dynamiką jazdy, ale wzbudza też pasję u ludzi na całym świecie, zupełnie jak jego legendarni poprzednicy. Teraz spełniamy tę obietnicę”.

– Michael Steiner, członek zarządu Porsche AG ds. badań i rozwoju

Ceny Porsche Taycan Turbo zaczynają się od 650 tys. zł, a wariant Turbo S jest droższy o 140 tys. zł.

 

 

 

Autor: ML/Porsche | Zdjęcia: Porsche

Mission E i co dalej ?

Mission E i co dalej ?

W ostatnim czasie pojawiło się kilka informacji dotyczących strategii modelowej, a raczej napędowej, Porsche w najbliższych latach. Tematem, który chyba najgłośniej odbił się echem w mediach była decyzja o wycofaniu się z oferowania w swojej gamie modeli napędzanych silnikami Diesla. Czy podobny los czekają najmocniejsze benzynowe wersje Porsche ? Jaki procent produkcji będą stanowiły samochody hybrydowe i elektryczne ? Spróbujmy podsumować czego dowiedzieliśmy się z ostatnich doniesień z koncernu z Zuffenhausen.

Na początku lutego Porsche poinformowało, iż na posiedzeniu zarządu podjęto decyzję o dwukrotnym zwiększeniu nakładów w elektromobilność. Oznacza to inwestycje w wysokości 6 miliardów euro do 2022 roku. Około połowa tej kwoty ma zostać przeznaczona bezpośrednio na aktywa materialne, a pozostała część na koszty opracowania i rozwoju technologii. 500 milionów euro zostanie spożytkowane na rozwój projektu Mission E w różnych wariantach, kolejny miliard euro zostanie przeznaczony na dostosowanie aktualnej gamy modelowej do technologii hybrydowej i elektrycznej, kilkaset milionów euro na rozbudowanie istniejącej infrastruktury produkcyjnej plus około 700 milionów zostanie zainwestowane w nowe technologie, infrastrukturę przeznaczoną do ładowania pojazdów oraz szeroko pojęte ?smart mobility?.

Dzięki tym inwestycjom w Zuffenhausen pojawi się nowa lakiernia, a istniejący dział produkcji silników zostanie rozszerzony o produkcję elektrycznych zespołów napędowych. Inwestycje nie ominą również Centrum Rozwojowego w Weissach. Łącznie, dzięki projektowi Mission E, Porsche stworzy około 1200 nowych miejsc pracy.

Stacja szybkiego ładowania

Stacja szybkiego ładowania

Rozwój wszechstronnej infrastruktury przeznaczonej do szybkiego ładowania pojazdów elektrycznych jest dużym projektem joint venture, w który oprócz Porsche (wspólnie z Audi jako przedstawiciele Volkswagen Group) zaangażowane są także BMW Group, Daimler AG oraz Ford Motor Company. Celem projektu jest stworzenie do 2020 roku sieci 400 stacji szybkiego ładowania, zlokalizowanych przy głównych trasach europejskich. W projekcie zostanie wykorzystana sieć dealerska Porsche.
Co w rzeczywistości będzie oznaczało szybkie ładowanie ? W przypadku modelu Mission E już 15-20 minut ładowania ma w założeniach umożliwić pokonanie kolejnych około 400 km.

Zatem, czy wprowadzenie na rynek modelu Mission E i jego pochodnych będzie oznaczało rezygnację z silników spalinowych ? Jak twierdzi Michael Steiner, członek zarządu Porsche AG, w najbliższej dającej się przewidzieć przyszłości, nic takiego nie będzie miało miejsca. Oczywiście w najbliższych latach samochody elektryczne będą odgrywały coraz większą rolę, jednak ten trend dotyczy wszystkich producentów samochodów. Według Steinera, jest całkowicie realnym założenie, że do 2025 roku jedną czwartą produkcji będą stanowiły samochody elektryczne. W ciągu najbliższych 10-15 lat będziemy mieli do czynienia ze swoistym triumwiratem koncepcji napędów w gamie modelowej Porsche ? w dalszym ciągu będą dostępne modele w pełni spalinowe, wersje hybrydowe oraz samochody z napędem elektrycznym. Zróżnicowany rozwój i popyt elektromobilności w różnych regionach świata powoduje, że marki globalne, takie jak Porsche, muszą być jak najbardziej elastyczne w okresie nazywanym ?przejściowym?. Steiner zapowiedział, iż dalszy rozwój będzie się odbywał w czterech kierunkach. Pierwszy to oczywiście auta elektryczne, ze sztandarowym projektem Mission E oraz elektrycznymi wersjami modeli już obecnych na rynku, jak np. Macan. Drugi to rozwój gamy samochodów praktycznych, które cieszą się dużym popytem. Tu należy wspomnieć o ograniczeniu gamy modeli z silnikami Diesla. Owszem, jest takie założenie, lecz nie oznacza to drastycznego wycofania wszystkich modeli z oferty. Będzie to raczej stopniowy proces, ponadto wbrew wcześniejszym zapowiedziom, jest raczej pewne, że nowe Cayenne Diesel trafi jednak na rynek. Należy wciąć pod uwagę, iż ta decyzja jest z jednej strony związana z ogólnymi trendami na rynku, a z drugiej jest echem niesławnej afery ?Diesel-gate? (z tego powodu wersje dieslowskie zniknęły z rynku amerykańskiego).
Trzeci kierunek nakreślony przez Steinera z pewnością ucieszy najbardziej konserwatywnych miłośników marki Porsche, gdyż koncern w dalszym ciągu ma zamiar wprowadzać na rynek modele czerpiące garściami z motorsportu. Tym samym nie zabraknie samochodów stworzonych z myślą o dawaniu czystej przyjemności z jazdy, wyposażonych w manualne skrzynie biegów i oferujących imponujące osiągi. Czwarty kierunek rozwoju jest niejako powiązany z poprzednim, ponieważ obejmuje samochody w wersjach specjalnych, oferujące połączenie sportowej duszy Porsche z ekskluzywnością i luksusem. Przykładem takiego podejścia mogą być np. 911 R, czy 911 Turbo S Exclusive Series.

Podsumowując, możemy być pewni, że zarząd Porsche stara się zapewnić dobrą przyszłość marce. Ekspansja elektromobilności jest faktem i dopasowanie się do tego trendu jest de facto kluczowe do przetrwania jako marki globalnej. Warto docenić, iż pomimo zmieniającego się rynku, Porsche stara się zachować swój charakter i czerpać ze swojego dziedzictwa. Wiadomo, że z pewnością znajdzie się grupa miłośników, którzy będą krytykować pojawienie się kolejnych modeli elektrycznych czy SUV-ów. Jeśli należysz do tego grona, to mamy dla Ciebie dobrą radę ? następnym razem gdy zobaczysz na ulicy np. hybrydowe Cayenne, pomyśl, że dzięki takim modelom Porsche w dalszym ciągu może sobie pozwolić na produkcję szalonego 911 GT2, czy GT3 RS.
A na koniec zagadka – jaki rodzaj napędu miał pierwszy pojazd zaprojektowany przez Ferdynanda Porsche ? Odpowiedź możecie znaleźć np. w naszej relacji z Porsche Museum 🙂

 

Autor:ML/Porsche | Zdjęcia: Porsche

Premiera | Mission E Cross Turismo Concept

Premiera | Mission E Cross Turismo Concept

Trwający właśnie Salon Samochodowy w Genewie Porsche wykorzystało do zaprezentowania szerszej publiczności dwóch nowych modeli. Pierwszy z nich, to opisywany już na naszych łamach, model 911 (991.2) w ekstremalnej wersji GT3 RS. Można przypuszczać, iż jest to ostatnia wersja aktualnego wcielenia 911, gdyż następca (992) zostanie zaprezentowany prawdopodobnie jeszcze w tym roku. Druga z nowości Porsche zaprezentowanych w Genewie, to co prawda model koncepcyjny, jednak jasno nakreślający aktualny kierunek rozwoju marki z Zuffenhausen.

Niedawno Porsche zapowiedziało, iż model Mission E nie będzie ograniczony do jednej wersji nadwoziowej, lecz będzie to cała rodzina samochodów. Niewiele osób spodziewało się, że rozwinięcie tej koncepcji poznamy już teraz w Genewie. Mission E Cross Turismo, bo tak nazywa się nowy koncept Porsche, to blisko pięciometrowy, czterodrzwiowy samochód, mieszczący na pokładzie cztery osoby. Podobnie jak zaprezentowany w 2015 roku Mission E, Cross Turismo jest autem w pełni elektrycznym (system 800 V) z napędem cztery koła. Auto jest dostosowane do infrastruktury szybkiego ładowania akumulatorów, wliczając w to ładowanie indukcyjne. Według Porsche, dzięki temu już 15 minutowe ładowanie zapewni 400 kilometrów zasięgu, co stanowi około 80% maksymalnego zasięgu. Jak na Porsche przystało Cross Turismo oferuje iście sportowe osiągi. Zespół napędowy generuje 600 KM, dzięki czemu przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 3,5 sekundy, a na następną ?setkę? trzeba poczekać kolejne 8 sekund. Z zewnątrz auto mocno nawiązuje do pierwotnego konceptu Mission E, jednakże widać, że mamy do czynienia z autem bliskim wersji produkcyjnej, pozbawionym futurystycznych rozwiązań. Porsche określa tę wersję nadwoziową jako ?Cross-Utility Vehicle?. Uniwersalność i quasi-terenowość są podkreślone przez podniesiony prześwit oraz detale wykończenia, jak np. czarne krawędzie błotników. Całość uzupełniają niebieskie felgi w rozmiarze 20 cali. We wnętrzu kształt kokpitu nawiązuje do aktualnych modeli Porsche, jednak na kształcie podobieństwa się kończą. Kierowca i pasażerowie otoczeni są wieloma wyświetlaczami i panelami dotykowymi. Dach jest całkowicie przeszklony, dzięki czemu wnętrze jest bardzo jasne. O komfort i trzymanie boczne pasażerów dbają indywidualne fotele kubełkowe.

Czy Mission E Cross Turing trafi do produkcji ? Prawdopodobnie tak, jednakże w pierwszej kolejności należy się spodziewać ?podstawowej? wersji nadwoziowej Mission E, a dopiero w późniejszym czasie następnych wariantów. Z pewnością dzięki konceptowi Cross Turing możemy się oswoić z tym jak będzie wyglądała nowa linia modelowa Porsche, gdyż auto zaprezentowane w Genewie różnią od wersji produkcyjnej  tylko detale. Możemy być też pewni, że wprowadzenie do gamy auta elektrycznego nie spodoba się dużej grupie miłośników marki, lecz bezdyskusyjnie taki model jest Porsche potrzebny i miejmy nadzieję, że dzięki wejściu w tę niszę rynkową ciągle będziemy dostawać od Porsche takie wisienki na torcie, jak równolegle zaprezentowana w Genewie nowa 911 GT3 RS.

Autor:ML/Porsche | Zdjęcia: Porsche