Drożeją szybciej niż złoto

Zakup samochodu zabytkowego często traktowany jest jako kaprys lub realizacja młodzieńczych marzeń. Jednak gdy podejdziemy do zakupu rozsądnie może okazać się, że poza przyjemnością otrzymamy także pewną lokatę kapitału lub nawet źródło dodatkowego zarobku.

Samochody z Zuffenhausen są idealnym przykładem jak w ostatnich latach można było zarobić na klasycznej motoryzacji, a niektóre modele dają taką szansę jeszcze teraz. Ceny klasycznych Porsche rozpoczynają się od około 20 000 zł za mało popularne modele 924 i 944, a maksymalnie osiągają na aukcjach kwoty nawet kilku milionów złotych, jak np. kultowe 911 Carrera RS 2.7. To pokazuje jak duże znaczenie ma przy zakupie dobór odpowiedniego modelu.

Jeszcze kilka lat temu Porsche 911 z klasycznym silnikiem chłodzonym powietrzem był możliwy w momencie przeznaczenia kwoty od 80 do 100 tys. zł. Obecnie za w pełni sprawne auto, bez większych wad i z pełną dokumentacją trzeba zapłacić już blisko 200 000 zł i możemy wówczas zapomnieć o wersjach Turbo, Carrera RS czy egzemplarzach z pierwszych serii modelowych. Na przyrost wartości na poziomie 100%, nawet w przypadku najprostszej wersji Carrera z lat 90. ma wpływ wiele czynników. Główny stanowi oczywiście rosnąca moda na samochody zabytkowe, którą dodatkowo podgrzewa przekonanie inwestorów o słusznym lokowaniu środków finansowych. Samochody zabytkowe stały się obecnie nie tylko pasją, ale są także alternatywą dla dzieł sztuki czy lokat bankowych. Dodatkowo za zakupem samochodów niemieckiej marki przemawia wyjątkowa historia producenta oraz rozpoczęte dekadę temu intensywne działania pielęgnujące pamięć o twórcach i kultowych modelach. W Stuttgart-Zuffenhausen gdzie niemal od początku produkowane są seryjnie samochody marki Porsche (ręczna produkcja ruszyła w austriackim Gmünd) od 2009 roku otwarte jest Porsche Museum, przy którym rozwijany jest dział Porsche Classic. Specjaliści w nim pracujący są w stanie przywrócić do niemal fabrycznego stanu nawet najstarsze modele. Dzięki działaniom firmy właściciele zabytkowych Porsche mogą na całym świecie zakupić wiele nowych elementów do swoich modeli czy skonsultować się w sprawach restauracji aut. O sile marki świadczy także ogromna ilość entuzjastów, którzy integrują się w licznych klubach i spotykają na światowych zlotach np. Rennsport Reunion. Krajowe odziały Porsche także pamiętają o historii marki, obchodząc okrągłe rocznice powstania modeli np. na ogólnokrajowych targach i wystawach czy w trakcie organizowanych corocznie spotkań swoich klientów. W Polsce liczne działania prowadzone są z jedynym oficjalnym klubem Porsche nad Wisłą – Porsche Club Poland.

Wzrost cen najbardziej znanego samochodu sportowego na świecie, jakim wiele lat temu okrzyknięto już model 911 ma także wpływ na pozostałe. W końcu w ciągu ponad 80 lat produkcji samochodów gama producenta była nieco szersza. Na najwyższych półkach cenowych obecnie ustawiają się także wszystkie wersje Porsche 356. Protoplasta ?911-tki? jest prawdziwym autem zabytkowym i mimo, że nie powala ilością koni mechanicznych, ceniony jest za swój styl i świetne właściwości jezdne. W Polsce są niezwykle rzadko spotykane w ogłoszeniach. W Niemczech ceny najtańszych sprawnych i kompletnych egzemplarzy wynoszą około 60 tys. euro. Za najlepsze trzeba zapłacić nawet 280 000 euro. Na drugim końcu drabinki znajdują się jednak modele z bardziej przyziemnymi cenami. Są to głównie samochody z tzw. rodziny ?Transaxle?, która w tym roku obchodzi swoje 40-lecie. Mowa o modelach 924, 944, 928 i 968, czyli klasycznych coupe z silnikiem z przodu i skrzynią biegów przy tylnej osi. Najtańszą propozycję stanowią dość proste konstrukcyjnie i mało wysmakowane 924, które zyskują jednak coraz większą popularność. Dlaczego? Bo ceny za wart uwagi egzemplarze wahają się od 18 do 30 tys. zł. Doceniane są m.in. wersje S i Turbo, na które trzeba dodatkowo wyskrobać kilka tysięcy. Najmocniejsze i najbardziej prestiżowe z tej grupy aut są 928. Za model, który pierwotnie miał zastąpić w gamie 911 trzeba obecnie zapłacić od 60 do nawet 250 tys. zł za wersję GTS. Warto też pamiętać o tym, że są to auto skomplikowane konstrukcyjnie i naprawy silników V8 oraz innych podzespołów będą kosztowne. Tańszą alternatywą dla 928 są modele 944 i 968. Wyposażone w 4-cylindrowe silniki o mocach od 150 do ponad 200 KM zapewniają przyjemne wrażenia z jazdy za kwotę od 30 do 80 tys. zł. W każdym z tych modeli występowały rzadsze wersje jak np. Turbo S czy Club Sport, których wartość już jest kilkukrotnie wyższa. Niezależnie od modelu obecnie warto zastanowić się nad zakupem jednego z nich. Ich ceny właśnie rozpoczęły drogę ku szczytom, a w międzyczasie mogą odpłacić się wrażeniami z jazdy. Myśląc o nieco starszych modelach Porsche warto pamiętać o 914, które po latach przezywania ?Volksporschem? już dawno stało się pełnoprawnym członkiem rodziny z Zuffenahusen, a wersje z sześciocylindrowymi silnikami stały się porządne przez kolekcjonerów. Jak widać wybór jest nadal bardzo szeroki i kto spóźnił się z zakupem 911 ma jeszcze szanse nadrobić zaległości innymi modelami.

Drożeją szybciej niż złoto

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *